Tak sobie myślę, że te trzy stówy to wcale nie musi być żywa gotówka, bo na wakacjach liczy się przede wszystkim PRZYGODA, więc i 72 zeta wystarczy ;)
W związku z powyższym moje rozwinięcie wygląda tak:

Podróż za trzy stówy to ty jeden, siedemdziesiąt dwa zeta w kieszeni, dziesięć pomysłów na minutę, średnia prędkość autostopem sześćdziesiąt km na godzinę, pięć przesiadek dziennie, pięćdziesiąt nowych znajomości i jest zabawa na 102!

1+72+10+60+5+50+102 = 300