Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Koleją po Polsce 2010

 

Koleją po Polsce 2010

 

31 października 2010 roku

 

Minął rok i znowu muszę skorzystać z usług polskich kolei. Ciekawy jestem co się zmieniło na lepsze (jestem niepoprawnym optymistą, po tym, co zobaczyłem rok temu, może być tylko lepiej). Ale czy rzeczywiście? No, cóż przekonamy się.

 

Wyjeżdżam pociągiem TLK o 5.17 z Gdyni do Wrocławia. Beatka jest kochana, wstaje rano i zawozi mnie na dworzec kolejowy w Gdyni. Miasto wymarłe. Mijamy praktycznie tylko taksówki. Na latarniach trwa ostra walka wyborcza. Nasi przyszli wybrańcy wiszą na słupach, to znaczy ich zdjęcia wiszą. W niektórych momentach to denerwuje, szczególnie wtedy, kiedy oprócz plakatu wyborczego trzeba doszukiwać się znaku drogowego. Taka jednak „uroda” (cudzysłów zamierzony) wyborów samorządowych w Gdyni.

 

Od pewnego czasu nie wejdzie się na dworzec Gdynia Główna Osobowa. Na szczęście Polsce razem z Ukrainą powierzono organizację EURO 2012 i dzięki temu ktoś wreszcie wziął się na odnowienie dworca. Jego rolę musi pełnić dworzec Szybkiej Kolei Miejskiej. Bilet kupuję bez problemu. Zastanawiam się jednak, co dzieje się w kasach w godzinach szczytu. Może powinno być więcej kas? Myślę, że jednak twórcy przebudowy przyglądają się temu co się dzieje i wiedzą, czy dodać kas, czy nie. Dobrym pomysłem było na przykład umieszczenie jednej z nich na 3 peronie.

 

Po zakupie biletu idę na peron. Prowadzą tam tablice. Nie ma żadnego problemu z dojściem, na pewno tak dla osoby znającej język polski jak i język angielski. Nie musisz więc znać mowy znad mazowieckich równin, żeby bez problemu dojść na peron. No, ale Gdynia jest miejscem, gdzie przyjeżdżają obcokrajowcy i informacja dla nich jest cywilizacyjnym i grzecznościowym minimum.

 

Wchodzę na peron. Ponieważ dziadek uczył mnie, że zegarki najlepiej ustawiać według czasomierzy na peronach dworców kolejowych postanawiam sprawdzić czas. Jest dokładnie … 6.03. Matko Boska przecież ja o 5.17 miałem mieć pociąg! Po chwili dociera do mnie, że w nocy przesuwaliśmy wskazówki zegarów o jedną godzinę do tyłu, a na dworcu kolejowym w Gdyni jeszcze tego nie zrobiono. Wstyd… Ale z drugiej strony zawsze można się poczuć jak w wehikule czasu.

 

Pociąg przyjeżdża na peron kilkanaście minut przed odjazdem. Wybieram miejsce w 2 klasie. Całkiem czysto, człowiek siadając na siedzenie nie ma obawy, że dostanie jakiejś egzemy, z której potem będzie latami wychodził.

 

Ruszamy, a ja w okolicach Sopotu śpię snem sprawiedliwego. Marzenia senne przerywa mi kontrola biletów. Potem znowu wpadam w objęcia Morfeusza. Na dobre budzę się w Bydgoszczy. W przedziale zajęte są wszystkie miejsca. Nie ma jednak w tym nic dziwnego, jutro 1 listopada i Polacy ruszyli odwiedzić groby bliskich.

 

Do Poznania dojeżdżamy zgodnie z rozkładem jazdy. Wcześniej organizm zmusza mnie do odwiedzenia toalety. Spotyka mnie nawet przyjemne zaskoczenie. Jest czysto. Znajduję mydło, papier toaletowy i oddzielnie papier do rąk. Woda leci zarówno z kranu jak i ze spłuczki. Europa Środkowa.

We Wrocławiu także remont dworca. Przy zejściach z peronów komunikaty w będącym w powszechnym obiegu na świecie … języku polskim. A do Wrocławia przecież też przyjeżdża sporo turystów z zagranicy…

 

Wsiadam do pociągu do Legnicy. Jest to tak zwany „banan”. W środku nawet czysto, tylko przed odjazdem z każdej stacji buczenie godne syreny okrętowej daje znać podróżnym, że za chwilę nie będą mieli gdzie wsiadać.

 

Do Legnicy przyjeżdżam planowo. Dworzec, według mnie perełka architektoniczna, wymaga generalnego remontu. Jeżeli mówimy o czystości, to jest lepiej niż w ubiegłym roku. Ale remont – konieczny. Jeżeli nie zostanie i to dosyć szybko podjęta decyzja, może być tak, że nie będzie już co remontować. Może w tym stuleciu… Zobaczymy.

 

Kupuję bilety, idę do autobusu i jadę do mamy. Fajnie, że ją mam.

 

3 listopada 2010 roku

 

Trzy dni u mamy zleciały nie wiadomo kiedy. Czas wracać do Gdyni. Dzisiaj jadę trochę inną trasą. Chcę bliżej przyjrzeć się pociągom Regio i Inter Regio.

 

Na dworzec jadę taksówką. Nie przeszkadza mi to jednak na stwierdzenie, że w Legnicy, zainteresowani nie wieszają swoich kandydatów w nadchodzących wyborach na słupach, latarniach i podobnych urządzeniach. Widać znaki drogowe, jedzie się chyba trochę bezpieczniej.  

 

Do Wrocławia jadę pociągiem Regio, czyli „bananem”. Nie jest brudno, ale także nie jest czysto. Składy po prostu są stare i bardziej niż mycia wymagają generalnego remontu, bo same środki czystości to zdecydowanie za mało. Na wagonach króluje graffiti. Polska to chyba jedyny kraj, w którym toleruje się na środkach komunikacji publicznej „dzieła” domorosłych artystów. Ale może się mylę. Jeżeli coś o tym wiecie dajcie znać w komentarzach do tego bloga. We Wrocławie, tak ja w niedzielę, trwa remont. Na peronie zauważam automat biletowy.

 

Wsiadam do Inter Regio do Olsztyna. Skład wyremontowany, wygodne siedzenia, ciepło. Jedzie się całkiem sympatycznie. Idę do toalety. Tam znajduję bieżącą wodę, mydło, papier toaletowy i do rąk. Konduktor posiada automat do wydawania biletów. Nie wypisuje ich ręcznie na druczku, tylko wprowadza dane do urządzenia, by za chwilę wydać bilet podróżnemu. Nareszcie. Krok po kroku, może dla niektórych (dla mnie tak) za wolny, ale nasze koleje modernizują się. A, że trzeba było w ramach tego wprowadzać rzecz tak oczywistą jak wspomniane automaty? To tylko świadczy o skali problemów, które trzeba pokonać. Za oknami migają najpiękniejsze kolory. Roślinność „pomalowana” przez naturę na czerwono, złoto, żółto i na wiele innych kolorów.

 

Ale nie ma tak, że jest aż tak słodko. Jeszcze na dworcu we Wrocławiu spotykam pociąg z Katowic do … Gdyni. Jedzie ta włóczęga przez Opole, Brzeg, wymieniany Wrocław, Rawicz, Leszno, Poznań, Piłę, Szczecinek, Białogard, Koszalin, Słupsk, Lębork i Wejherowo do Gdyni. Zawsze mówiono mi, że pociąg powinien jechać do celu najkrótszą trasą. Ale jesteśmy w Polsce i trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić albo … wyjechać, byle nie pociągiem, bo możemy trafić na podróż dookoła naszego kraju. 

 

Mamy opóźnienie. Ponieważ w Iławie przesiadkę mam „na styk” proszę konduktora o pomoc. Po jakimś czasie przychodzi i mówi, żeby się nie denerwować, pociąg do Malborka na nas poczeka. I tak rzeczywiście jest.

 

W Iławie szybkie przejście do czekającego na niektórych podróżnych (w tym na mnie) pociągu do Malborka. Elektryczny skład, wygląda dokładnie tak jak ten z Legnicy do Wrocławia, czyli przydałby mu się generalny remont. Niektórych rzeczy po prostu nie da się umyć. Po drodze oglądam stacyjki. Zapuszczone, opuszczone, zniszczone, brudne. Zapomniane przez ludzi. Zdecydowanie żadna z nich nie była „Stacyjką Zdrój”.

 

W Malborku remont zabytkowego dworca kolejowego. Bilety można kupić w kasach tymczasowych w budynku obok. W mieście unosi się zapach buraków cukrowych przetwarzanych przez tutejszą cukrownię. Na 3 peronie automat z napojami. Popijam kawę i czekam na pociąg do Gdyni. Ten przyjeżdża punktualnie. Wsiadam i mam dokładnie te same uwagi co do jego poprzednika. Remonty istniejących lub zakupy nowych składów. Takie mniej więcej zadanie staje przed jedną z firm, której pociągi jeżdżą na naszych torach. W toalecie znajduję mydło, papier, jest bieżąca woda. Pod względem w mojej ocenie poprawiło się, chociaż musicie pamiętać, że to co opisuję jest czymś co widziałem.

 

W składach Regio i Inter Regio widziałem jedynie komunikaty po polsku . Na przykład „Nie stawiać obuwia i bagażu na grzejniku” czy też w toalecie zabraniającego przebywania tam podczas postoju pociągu na stacji. Zdecydowanie przydałoby się zamontowanie takich napisów po angielsku i to w miarę szybko. Wszak EURO 2012 zbliża się milowymi krokami. Do Polski przyjadą miliony kibiców, którzy być może będą mieli ochotę na zwiedzanie chociażby okolic miejsc, w których będą grały ich drużyny.

 

Za Tczewem (nowe perony na stacji prawie na ukończeniu) mamy przymusowy  25 minutowy postój. Na odcinku w kierunku Gdańska wymieniane są tory i powstaje nowa infrastruktura kolejowa. Część odcinków siłą rzeczy została wyłączona z ruchu i dlatego czasami zdarzają się spóźnienia pociągów.

 

Mijamy Pruszcz Gdański. Zadaszone zejścia z peronów wyglądają jakby dopiero co przez miasto przeszły obce wojska. Pełno powybijanych szyb. Komu to przeszkadzało? Za to w Sopocie peron SKM po gruntownym remoncie wygląda kapitalnie. Zaczynają się winogrona wiszących na słupach zdjęć startujących w wyborach samorządowych. To oznacza, że jestem z powrotem w Gdyni.

 

Podsumowanie

 

Wolno idą te zmiany, jak pociąg osobowy na torach z ograniczeniem prędkości, ale jakieś są. Dzięki EURO 2012 niektóre dworce kolejowe poddawane są generalnym remontom. W pociągach jakby lepiej, ale trzeba pamiętać, że sporo składów wymaga generalnych remontów. Może lepiej kupować nowe? Przewoźnicy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie co im się bardziej opłaca. Na pewno zaczęto większą wagę przykładać do warunków podróżowania. Jest bardziej czysto. No i przenośne automaty do wydawania biletów, namacalny powiew nowoczesności.

 

Ale absurdy trzymają się naszych kolei bardzo mocno. Wspomniany pociąg z Katowic do Gdyni jadący o wiele dłuższą trasą to tylko jeden z przykładów. Żeby było weselej przyjeżdża niewiele wcześniej niż by jechać tańszą firmą z dwoma przesiadkami. Nie wiem, kto układa rozkłady jazdy i na jakiej zasadzie, ale dla mnie tworzenie takich pociągów jest kompletnie bez sensu.

 

W tym roku, to chyba tyle. Przy kolejnej podróży na pewno opiszę swoje wrażenia.

 

gekon2010

 

Czytaj także pierwszą część bloga "Koleją po Polsce"               

 

 

Dodano: 05.11.2010 11:02
Ostatnia aktualizacja: 29.10.2018
Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-1775
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.