Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Tyrol 2010 i inne atrakcje - część 24


25 września 2010 roku

 

W nocy przyszło załamanie pogody. Całą noc podał deszcz, a kiedy rano spojrzeliśmy na góry, okazało się, że mniej więcej od wysokości 1400 metrów n.p.m. leży śnieg. Planowaliśmy wyjazd do Galtür na Olimpiadę Serów, ale nie ryzykowaliśmy. Miejscowość ta leży na wysokości prawie 1600 metrów, trzeba było do niej dojechać alpejską drogą, w związku z tym mieliśmy obawy czy samochód i my sobie z tym poradzimy.  Jednym słowem nie pojechaliśmy.

 

Próbowaliśmy zjeść Käsesuppe (zupę serową) w knajpce, w której jedliśmy ją dwa lata temu, jednak okazało się, że nie ma jej już w menu, co tylko spowodowało w nas frustrację i chęć jak najszybszego powrotu do pensjonatu.

 

To już ostanie godziny w pięknym Tyrolu. Przywitał nas śniegiem i chyba śniegiem nas pożegna. Jesteśmy w Austrii trzeci raz i za każdym razem znajdujemy w tym kraju coś, co każe w kolejnym roku myśleć znowu o przyjeździe tutaj. Uśmiechnięci ludzie, poukładany kraj, czyste pociągi, brak napisów na murach, dzieci mówiące każdemu dorosłemu Grüβ Gott, mieszkańcy dobrze się bawią… Słowem sielanka. Cisza i spokój. W tym roku było jeszcze coś szczególnego i niezwykle miłego, poznaliśmy Anię i Zbyszka.

 

Ania, Zbyszek i ja (powiększenie)

Ania i Zbyszek i ... ja, fot. Beatka

 

Austria dba o turystów i rozwój turystyki. Jeszcze dwa lata temu, przebywający w południowej części doliny Oetz zmuszeni byli do kupowania karty turystycznej na cały region – nawet jak nie mieli na to ochoty. W tym roku mieli już Erlebnis Card, która upoważniała do bezpłatnego wjazdu i powrotu z Timmelsjoch oraz do jednorazowego skorzystania z kolejek Hohe Mut i Top Mountain Star (na Wurmkogel). Cena karty dla osoby dorosłej – 29 euro, dla dziecka – 10 euro. Biorąc pod uwagę, że sam wjazd na Wurmkogel i powrót to wydatek 20 euro, a na Hohe Mut 18 euro, widzimy, że już oszczędzamy, mając jeszcze „w zapasie” Timmelsjoch. Widocznie obserwowano rynek, a przede wszystkim wsłuchiwano się w słowa zwiedzających.

 

Timmelsjoch - krzesła (powiększenie)

Krzesła na Timmelsjoch, jedno po austriackiej, drugie po włoskiej stronie granicy, fot. autor

 

Poza Austrią odwiedziliśmy miejscowości jeszcze w czterech krajach.

 

Merano/Meran, to miejscowość żyjąca z dużej mierze z turystów. Niemiecki, włoski i angielski - to języki w jakich spokojnie tam się porozumiemy. Dobrze oznaczone szlaki, bogato zaopatrzony punkt informacji turystycznej i oczywiście karty turystyczne. Musimy pomyśleć nad dłuższą wizytą w tej pięknej miejscowości. Wielu rzeczy, z powodu braku czasu, tam nie zobaczyliśmy.

 

Merano Meran Most Pocztowy (powiększenie)

Merano/Meran, pochodzący z 1909 roku Most Pocztowy, fot. autor

 

Niemcy (a konkretnie Garmisch Partenkirchen) nas zaskoczyły (negatywnie) brakiem zróżnicowania (cenowego) oferty za wjazd na Zugspitze. Nawet nasi znajomi, ludzie mieszkający w Niemczech od kilkudziesięciu lat i dobrze sytuowani, twierdzą, że to przesada. Spodziewaliśmy się bardziej elastycznego działania, a nie nastawionego tylko i wyłącznie na zysk, zwłaszcza ze strony tak praktycznego narodu. Trudno, widać Zugspitze ma taki dar przyciągania, że niektórzy zapłacą każde pieniądze, żeby tam wjechać, a gospodarze doskonale o tym wiedzą. Podobno popyt kształtuje rynek. Za to fajnie, że nie trzeba płacić na wstęp na Stadion Olimpijski. Opłaty za parkowanie nie są wygórowane.

 

Kolejka na Zugspitze (powiększenie)

47 euro za wjazd na Zugspitze to zdecydowanie za drogo, fot. autor

 

Szwajcaria – byliśmy tam tylko kilka godzin. Wróciliśmy zadowoleni, ale trzeba wziąć pod uwagę, że dzień wcześniej byliśmy w Garmisch Partenkirchen i „podziwialiśmy” cennik za wjazd na Zugspitze.

 

Oznaczenie szlaków w Gryzonii (powiększenie)

Tak wyglądają tablice informujące o szlakach turystycznych w Gryzonii, fot. autor

 

Liechtenstein – świetny kraj do zwiedzania. Z tym, że branie po 3 franki za stempel w paszporcie – to zły ruch. Chyba lepiej dać go turyście za darmo, czym na pewno będzie się chwalił przed znajomymi, co przyciągnie kolejnych chętnych do zwiedzania tego państwa.  

 

Oznaczenie szlaków w Liechtensteinie (powiększenie)

W ten sposób zaś w Liechtensteinie, fot. autor

   

gekon2010

Przejdź do części 25

 

Dodano: 26.09.2010 10:01
Ostatnia aktualizacja: 09.11.2018
Miejsce: Austria

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.