Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Tyrol 2010 i inne atrakcje - część 14


14 września 2010 roku

 

Rano wsiadamy do autobusu i jedziemy w kierunku Obergurgl. W Soelden wsiadają Ania i Zbyszek i w komplecie dojeżdżamy do ostatniego przystanka. Obergurgl leży na wysokości 1930 m n.p.m. W zimie zamienia się w jedno z centrów narciarskich. Większość tutejszych tras oznaczona jest niebieskim kolorem, dlatego chętnie przyjeżdżają tutaj początkujący narciarze (o ile oczywiście stać ich na to, jak się zorientowaliśmy większość obiektów oznaczonych jest czterema gwiazdkami, a to w Austrii kosztuje). W centrum Pomnik Pioniera. Napis na nim informuje, że postawiony został przez Ojczyznę.

 

Obergugl (powiększenie)

Obergurgl, Pomnik Pioniera, fot. autor

 

Mijamy kościół p.w. św. Jana Nepomucena i po przejściu około 100 metrów dochodzimy do kolejki gondolowej na Hohe Mut.

 

Obergurgl (powiększenie)

Obergurgl, kościół p.w. św. Jana Nepomucena, fot. autor

 

Wsiadamy do gondoli i ruszamy na górę. Po drodze dowiadujemy się, że środek transportu, którym teraz podróżujemy zbudowany został w 2007 roku. Mijamy średnią stację i wysiadamy na górze, na wysokości 2670 m n.p.m. Nie idziemy na szlak, ale kręcimy się po okolicy. Przede wszystkim podziwiamy widoki. Niebo ma niebieski kolor, chmury układają się w najbardziej wymyślne kształty.

 

Hohe Mut (powiększenie)

Widok z Hohe Mut, fot. autor

 

Na samej górze plac zabaw dla dzieci. Chyba niezły pomysł, rodzice na dechach, a dzieci zjeżdżają ze … zjeżdżalni lub bawią się na huśtawkach.

 

Hohe Mut (powiększenie)

Hohe Mut, plac zabaw, fot. autor

 

Na sam koniec idziemy do schroniska Mut Alm. Tam zamawiamy czekoladę na gorąco, spritzera i dwa pszeniczne piwa. Rachunek – 15,60 euro. No cóż, za wysokość i w Austrii trzeba czasami zapłacić. Odbijamy pieczątki schroniska i wracamy do Obergurgl. Mamy jeszcze parę minut do odjazdu autobusu, kręcimy się więc, trochę bez celu. W sklepie sportowym przeceny do 60%, tylko że przeceniany towar kosztuje ponad 200 euro. Nie na naszą kieszeń, zakupów nie będzie.

 

Mamy dzisiaj jeszcze trochę do zobaczenia. Wsiadamy do autobusu do Imst. W Zwieselstein (tam gdzie odbył się Almabtrieb) przesiadamy się na autobus do Vent.

 

Ta górska wieś położona jest na wysokości  1900 m n.p.m. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z roku bitwy pod Legnicą, czyli z 1241. To w Vent kręcono zdjęcia do filmu „Die Jahrhundertlawine”, w Polsce znanym pod tytułem „Lawina”. Wprawdzie w filmie padają nazwy miejscowości w dolinie Oetz, to jednak lawiny Vent na całe szczęście nie przeżyło.  Jörg Lühdorff  - reżyser filmu inspirację czerpał z katastrofy, która w 1999 roku dotknęła również położone w Tyrolu miasteczko Galtür.

 

Vent (powiększenie)

Kościół w Vent, tutaj kręcono niektóre sceny "Die Jahrhundertlawine", fot. autor

 

Kolejką wjeżdżamy do góry. Jest dosyć późno, w związku z tym nie idziemy do Breslauer Hütte (były takie plany), tylko panoramiczną drogą schodzimy do Vent. Widoki takie, że żaden aparat fotograficzny ich nie odda. Górskie potoki, rosnące tu i ówdzie dziewięciosiły, owce schodzące z drogi turystom.

 

Dziewięciosił (powiększenie)

Dziewięciosił, fot. autor

 

Sielanka. Co jakiś czas zatrzymujemy się i po prostu podziwiamy. Powoli schodzimy do wsi. Jesteśmy tam około 16.00. Spacer do kościoła. Charakterystyczne jest to, że wokół każdego widzianego przez nas kościółka w dolinie Oetz, już za murami świątyni  znajduje się cmentarz. Tak jest w Laengenfeld, Obergurgl i Vent.

 

Vent (powiększenie)

Panorama Vent, fot. autor

 

Czas do Soelden. Rozstajemy się z naszymi towarzyszami i idziemy na basen do Freizeit Arena. Warto tutaj przyjść. Duży basen, dodatkowe atrakcje w postaci biczów wodnych, czy sztucznej fali. Czas zleciał nie wiadomo kiedy. O 20.00 kierujemy się do przystanku autobusowego. Sprawdzamy połączenia i … oczom nie wierzymy. Okazuje się, że po autobusie o godzinie 19.40 następny jedzie o … 23.58. I tutaj gospodarze nam podpadli. Jeżeli wiedzą, że Freizeit Arena jest czynna do 21.00 oraz, że można tam wejść po okazaniu Oetztal Card, to mogli zadbać o to, żeby na przykład o 21.20 jechał do Imst, jeżeli nie autobus to chociaż bus. Na całe szczęście w Soelden mieszkają Ania i Zbyszek. Prosimy ich o pomoc i po paru minutach jedziemy do Laengenfeld. Nie wiemy jak im dziękować, nie zastanawialiśmy się nawet co byśmy zrobili, gdyby nie oni. Naprawdę spadli nam z nieba. Nie wszyscy będziecie podczas pobytu w Austrii (szczególnie na wsi) mieli taką  komfortową sytuację.  Pamiętajcie więc, żeby w sytuacjach, kiedy chcecie wracać po 19. sprawdzić, kiedy macie ostatni autobus (oczywiście o w miarę rozsądnej godzinie). Taksówki są tu dość drogie. No chyba, że planujecie zabawę do białego rana i możecie wrócić pierwszym autobusem.

 

Postbus (powiększenie)

Po Austrii jeżdżą przede wszystkim autobusy z takim logo, fot. autor

 

Na koniec to, co tygrysy lubią najbardziej, czyli ceny kolejek i basenu. Za podróż na Hohe Mut i z powrotem dorosły musi liczyć się z wydatkiem 18 euro, dzieci zaś 10,00. Kolejka w Vent kosztuje 11,00 euro – dorosły, bądź 6,50 euro – dziecko. Za możliwość popływania w Freizeit Arena w Soelden dorosły zapłaci 9,00 euro, a dziecko 5,00 euro. Posiadacze ważnych Oetztal Card nie mają powodów do zmartwień. Wszystkie wymienione przyjemności są w cenie karty. W autobusach nic się do tej pory nie zmieniło, od Haiming do Obergugl za bilety nie płacimy,  jeżeli oczywiście mamy kartę turystyczną. Jak sami widzicie naprawdę warto ją kupić. Oszczędności obliczę w czwartek. Jutro ostatni dzień ważności naszych kart i chcemy naprawdę dobrze go wykorzystać. 

 

Szlak (powiększenie)

Być może jutro znowu na szlak, fot. autor

 

gekon2010

 

 

Przejdź do części 15

 

Zobacz album do tego wpisu: Vent

Dodano: 15.09.2010 00:11
Ostatnia aktualizacja: 05.11.2018
Miejsce: Austria

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-1727
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.