Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Tyrol 2010 i inne atrakcje - część 8

 

8 września 2010 roku

 

Czytając magów od pogody spodziewaliśmy się najgorszego, a tutaj miła niespodzianka. Szaleństwa wprawdzie nie ma, ale najważniejsze, że nie pada, możemy gdzieś się ruszyć. Decyzja zapada szybko. Jedziemy do Soelden.

 

Położone na wysokości 1332 m n.p.m. Soelden znane jest przede wszystkim miłośnikom narciarstwa alpejskiego. To właśnie tutaj każdego roku startuje karuzela Pucharu Świata. Jedno z najważniejszych w Austrii ośrodków narciarstwa, dzięki położonym w pobliżu lodowcom  Rettenbach i Tiefenbach ściąga każdego roku setki tysięcy amatorów białego szaleństwa.

 

Mało kto wie, że w Soelden wspaniale można wypocząć także latem i wczesną jesienią. Tutejsze
i okoliczne szlaki zadowolą każdego turystę i to nie tylko „zaprawionego w bojach” ale i takiego, który dopiero zaczyna swoją przygodę z górskimi wędrówkami.

 

Wprawdzie znane powiedzenie mówi, że chcieć to móc, to jednak niekoniecznie musi się ono sprawdzić w górskich warunkach. Pamiętajcie, szczególnie „sercowcy” i „ciśnieniowcy”, aby przed wyjazdem w góry zapytać się lekarza czy nie ma przeciwwskazań do chodzenia szlakami. Koniecznie powiedzcie w jakie góry jedziecie. Jednak jest różnica pomiędzy Alpami, a Górami Świętokrzyskimi (z całym szacunkiem dla tych drugich).

 

W autobusie nie płacimy za bilety. Mamy Oetztal Card, kierowcę interesuje tylko data ważności karty. Wysiadamy na stacji kolejki Giggijochbahn. Chcemy później iść do Rettenbachalm, a stamtąd autobusem dojechać do Soelden. Bilet za jazdę w obie strony kosztuje 13,50 euro. Nie płacimy… Wiecie doskonale dlaczego…

 

Przed wejściem do kolejki informacja, że od 12.00 do 13.00 jest przerwa. Wjeżdżamy na 2284 metry n.p.m. Jesteśmy nad Hochsoelden, które jednak dzisiaj nie jest celem naszej wędrówki.

 

Hochsoelden (powiększenie)

Widok na Hochsoelden, fot. autor

 

Idziemy do góry. Patrzę na kolejkę o 12.25 i widzę, że cały czas chodzi, nie ma żadnej przerwy. Oj, chyba na dole trochę przesadzili z informacją o godzinnym przestoju. Pogoda do wytrzymania.

 

Pod górę (powiększenie)

Szlak cały czas prowadził pod górę, fot. autor

 

Na szczęście nie pada, chociaż chmury kłębią się coraz niżej. Po godzinie ostrego marszu pod górę dochodzimy do Rotkogelhütte (2666 m n.p.m.). Z mapy wyliczam, że przeszliśmy nie mniej niż 2 kilometry.

 

Rotkogelhütte (powiększenie)

Pod schroniskiem, fot. autor

 

Chwila odpoczynku. Zamawiamy gorącą czekoladę (2,50 euro za jedną). Patrzymy jednak z niepokojem na góry. Chmury wchłonęły schronisko. Wokoło bialutko. Zaczyna padać. Rezygnujemy z zejścia do Rettenbachalm. Nie znamy tego szlaku, nie wiemy jaką drogą prowadzi ponad 400 metrowe (w linii prostej) zejście. Wracamy do kolejki, oglądając po drodze pasące się owce (trochę niecodzieny widok na tej wysokości) i zjeżdżamy do Soelden. Tutaj wita nas przenikliwy wiatr i rzęsisty deszcz. 

 

Owce (powiększenie)

A to owce na łące, fot. autor

 

Jedziemy z powrotem do Laengenfeld. Czas na zrobienie małych uzupełniających zakupów. I tutaj moja rada. Jeżeli będziecie w Austrii na własnym wikcie szukajcie w sklepach przecen i promocji typu 1 + 1 gratis. W ten sposób kupiliśmy dzisiaj wodę mineralną. Za 12 butelek, po 1 litr każda zapłaciliśmy 2,49 euro, co jak na ten piękny kraj jest naprawdę bardzo korzystną ceną. Żeby nie było nieporozumień, woda, która kupiliśmy należy do jednej z najchętniej tu kupowanych. Podobnie jest z wędliną i szeregiem innych artykułów. Wchodząc więc do sklepu nie pakujcie do wózka wszystkiego co oczy zobaczą,  tylko spokojnie patrzcie co można taniej kupić. Oczywiście nie unikniecie sytuacji, w której okaże się, że przeceniony został towar, który jeszcze parę dni temu kupiliście za większe pieniądze. Zauważyłem, że kawa, za którą jeszcze w miniony czwartek zapłaciliśmy 7,49 euro, dzisiaj jest do kupienia za 4,82 euro…    

 

Wprawdzie na jutro prognozy słabiutkie, to liczymy, że coś się zmieni. Zobaczymy…

 

gekon2010

 

 

Przejdź do części 9

Dodano: 09.09.2010 00:30
Ostatnia aktualizacja: 01.11.2018
Miejsce: Austria

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.