Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Czerwiec 2018
pn wt śr cz pt sb nd
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Izrael – część 3, czyli co warto zobaczyć w Jerozolimie

 

Jak będąc w Jerozolimie nie obejrzeć miejsc związanych z Jezusem Chrystusem? Po prostu się nie da... Ale odwiedziliśmy też takie, które z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego. Na początek poszła Góra Oliwna. Na jej zboczach można obejrzeć Ogrójec, czyli ogród oliwny (Getsenami), w którym Jezus miał  przebywać na czuwaniu modlitewnym razem z apostołami w wieczór przed pojmaniem. A w nim wspaniałe stare oliwki - zdaniem niektórych pamiętające czasy Chrystusa, Jest tu grób Najświętszej Marii Panny, miejsce wniebowstąpienia Chrystusa oraz robiący niesamowite wrażenie cmentarz żydowski. 

 

Jeroolima33 (powiększenie)

Dworzec autobusowy, z którego odjeżdżają między innymi autobusy na Górę Oliwną, fot. autor

 

Ze wschodniej Jerozolimy dojechać na Górę Oliwną można arabskim autobusem numer 275. Odjeżdżają one z małego dworca autobusowego przy ulicy Sulejmana, pomiędzy bramami Damasceńską i Heroda. Bilety kosztują po 4,70 szekla. Autobusy jeżdżą dosyć często (co 15 – 30 minut). Jej zwiedzanie warto rozpocząć od góry, bo jest bardzo stroma, więc łatwiej schodzić z niej niż na nią wchodzić.

 

Jerozolima34 (powiększenie)

Spojrzenie na Jerozolimę z Góry Oliwnej, fot. autor

 

W arabskim autobusie, którym akurat jedziemy jesteśmy chyba jedynymi turystami. Podczas jazdy zatrzymuje nas izraelski patrol. Wsiadają ubrani w mundury i uzbrojeni po zęby dziewczyna i młody mężczyzna. Siedzimy z przodu. Kontrolujący omijają nas. Sprawdzają dokładnie dokumenty jadących w autobusie Arabów.

 

Jeżeli mają jakieś wątpliwości, co do tożsamości, sprawdzają ją łącząc się przez radio z osobami, które potwierdzają ją lub nie. Akurat podczas naszego przejazdu nie było sytuacji, w której zabranoby do wyjaśnienia któregokolwiek z pasażerów. Znaczy, że wszyscy mieli swoje papiery w porządku. Podczas kontroli, kierowcy, którzy jadą za naszym autobusem grzecznie zatrzymują swoje samochody i spokojnie czekają. Nikomu nie przychodzi do głowy, by trąbić bądź w jakikolwiek inny sposób okazywać swoje zniecierpliwienie.

 

Jerozolima35 (powiększenie)

Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej, fot. autor

 

Jerozolima36 (powiększenie)

Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej, fot. autor

 

Spoglądamy na znaną z Biblii dolinę Cedronu. To miejsce pomiędzy Wzgórzem Świątynnym, a Górą Oliwną. Przebiega równoległe do murów starego miasta. W północnej części doliny, przy murach położona jest dolina Jozafata. Tutaj odbyć ma się Sąd Ostateczny. Pod nami rozpościera się olbrzymi żydowski cmentarz. Według tradycji zmarli będą mieli bliżej stąd do oblicza Najwyższego podczas Sądu Ostatecznego. Ja wspominam tak sobie delikatnie o tradycji, ale ortodoksyjni Żydzie traktują tę sprawę bardzo poważnie. Podobno za miejsce na tym cmentarzu płaci się... minimum milion dolarów, a chętnych z całego świata nie brakuje! Szacuje się, że jest tu ponad 180 tys. grobów. Ciała w nich ułożone skierowane są stopami w kierunku Wzgórza Świątynnego, aby ułatwić sobie marsz na Sąd Ostateczny. Cmentarz ten jest najstarszą istniejącą i największą na świecie nekropolią żydowską. Znany jest jako miejsce pochówku jeszcze z czasów biblijnych. 

 

Jerozolima37 (powiększenie)

Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej, fot. autor

 

Jerozolima38 (powiększenie)

Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej, fot. autor

 

Pod murami Starego Miasta Jerozolimy, tuż przy Złotej Bramie położony jest cmentarz muzułmański. Brama jest zamurowana. To przez nią w dniu Sądu Ostatecznego do Jerozolimy ma wjechać Mesjasz.

 

Jerozolima41 (powiększenie)

Uprawa ziemi na zboczach Góry Oliwnej wygląda niemal jak za czasów Jezusa, fot. autor

 

Na niektórych nagrobkach widzimy kamienie. Okazuje się, że zastępują składane przez nas na naszych grobach...kwiaty. Te w tutejszym klimacie szybko by usychały, dlatego o ludzkiej pamięci przypominają właśnie kamienie.

 

Jerozolima40 (powiększenie)

Zejście z Góry Oliwnej, fot. autor

 

Schodzimy na dół stromą, asfaltową drogą. Skręcamy z niej w prawo do kościoła Dominus Flevit. W tym miejscu Jezus miał zapłakać i przewidzieć upadek Jerozolimy. Sam kościół wyróżnia się ciekawą architekturą, przypomina odwróconą łzę. Taki był zamysł architekta, według którego w połowie lat 50. ubiegłego wieku wzniesiono świątynię. Był nim Włoch – Antonio Barluzzi.

 

Jerozolima39 (powiększenie)

Kościół Dominus Flevit, fot. autor

 

Idziemy dalej na dół. Mijamy cerkiew i monaster św. Marii Magdaleny. Jest prawosławny. Ufundował go car Aleksander III. Dzisiaj odwiedzają go liczne rosyjskie wycieczki.

 

Jerozolima42 (powiększenie)

Getsemani. Te oliwki ponoć pamiętają jeszcze czasy Chrystusa, fot. autor

 

Jerozolima43 (powiększenie)

Getsemani, fot. autor

 

Wchodzimy do Ogrójca, czyli Ogrodu Getsemani. Chrześcijanie wierzą, że tutaj Jezus modlił się do Boga, by ten - jeśli to możliwe - spowodował, by ominęło go czekające nań cierpienie. Także w Getsemani Chrystus został wydany prześladowcom przez Judasza. W otoczonym kamiennym murem ogrodzie rosną wiekowe oliwki. Niektóre z nich mają pamiętać czasy Zbawiciela. Mają poskręcane pnie. Nie można spacerować pomiędzy nimi. Oddziela je od wiernych metalowy płot. Przy Ogrodzie Getsemani wzniesiono kościół Wszystkich Narodów (fundusze na jego budowę pochodziły z 12 krajów), zwany też Kościołem Konania. W centralnej części nawy głównej widnieje płaska, naga skała, która według tradycji chrześcijańskiej, miała być miejscem i świadkiem cierpienia Jezusa.  W tym miejscu były wcześniej inne świątynie. Ta obecna zbudowana została w pierwszej połowie lat 20. XX wieku.

 

Jerozolima44 (powiększenie)

Getsemani, fot. autor

 

Podchodzimy do kościoła Grobu Najświętszej Marii Panny. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że kościół rzymskokatolicki dogmatycznie uznaje, że została ona wzięta po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem do nieba, zaś w kościołach wschodnich uważa się, że po naturalnej śmierci Jezus zabrał ją do nieba. Nazwano to Zaśnięciem Najświętszej Marii Panny. Nic więc dziwnego, że wśród odwiedzających to miejsce zdecydowanie przeważają prawosławni.

 

Jerozolima46 (powiększenie)

Kościół Wszystkich Narodów, fot. autor

 

Jerozolima47 (powiększenie)

Kościół Grobu Najświętszej Marii Panny, fot. autor

 

Jerozolima48 (powiększenie)

Kościół Grobu Najświętszej Marii Panny, fot. autor

 

Jerozolima50 (powiększenie)

Kierunek Góra Oliwna, fot. autor

 

Na Stare Miasto wchodzimy przez Bramę Lwów. Tędy Jezus udawał się na Górę Oliwną i do Ogrodu Getsemani. Koło bramy mijają nas tłumy rozkrzyczanych arabskich kobiet i mężczyzn. Okazuje się, że właśnie odbywa się muzułmański pogrzeb.

 

Jerozolima49 (powiększenie)

Brama Lwów, fot. autor

 

Jerozolima51 (powiększenie)

Muzułmański pogrzeb, fot. autor

 

Chwilę po wejściu w mury Starego Miasta zaglądamy do klasztoru św. Anny. Tam znajdują się sadzawka Betesda i miejsce, w którym na świat miała przyjść Matka Boska.

 

Jerozolima52 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jerozolima53 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jerozolima54 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jednak jak tu być w Jerozolimie i nie przejść się Drogą Krzyżową (Via Dolorosa)? Okazuje się, że nie jest to takie proste. Mijamy miejsca ściśle związane z męczeńską śmiercią Jezusa Chrystusa. Niektóre z nich znajdują się tam, gdzie arabscy kupcy prowadzą swój handel. Kupice tam na przykład korony cierniowe. Nie ma się jednak co dziwić. Spora część Via Dolorosa prowadzi właśnie przez Dzielnicę Muzułmańską. Trzeba również pamiętać, że chrześcijanie stanowią w Jerozolimie zdecydowaną mniejszość. Droga nie jest zbyt dobrze oznaczona, my ze znalezieniem niektórych stacji mieliśmy spore problemy.

 

Jerozolima55 (powiększenie)

Jerozolima, Droga Krzyżowa, fot. autor

 

Jerozolima56 (powiększenie)

Jerozolima, Droga Krzyżowa, fot. autor

 

Jerozolima63 (powiększenie)

Takie "pamiątki" można kupić na Drodze Krzyżowej, fot. autor

 

Na samym końcu Via Dolorosa odwiedzamy Bazylikę Grobu Świętego. Patrzymy na Kamień Namaszczenia. Na nim miano złożyć ciało Chrystusa zdjęte z krzyża. Na początku XIX wieku przykryto go marmurową płytą. Tradycja głosi, że należy tutaj uklęknąć ucałować kamień. Wielu wiernych kładzie nań zdjęcia i rzeczy osobiste. Żarliwie się przy tym modlą.

 

Jerozolima57 (powiększenie)

Bazylika Grobu Świętego, fot. autor

 

Jerozolima58 (powiększenie)

Bazylika Grobu Świętego, fot. autor

 

Po schodach wchodzimy do Kaplicy Golgoty. W tym miejscu dokonało się ukrzyżowanie. Oczywiście zobaczyliśmy również Grób Święty. Wszyscy, którzy chcą tam wejść grzecznie stoją w kolejce. Na kilka chwil wchodzimy do niskiego pomieszczenia. Prawie wszyscy wierni na moment klękają i modlą się.

 

Jerozolima59 (powiększenie)

Bazylika Grobu Świętego, edykuła Grobu, fot. autor

 

Jerozolima60 (powiększenie)

Bazylika Grobu Świętego, fot. autor

 

Po wyjściu z Bazyliki zanurzamy się w ulice Starego Miasta. Zmierzamy w kierunku Bramy Jaffy. Tam widzimy jak izraelskie wojsko kontroluje młodego Araba. Kontrolę prowadzą cztery dziewczyny w  mundurach. Dwie z nich kontrolują mężczyznę, dwie zaś ustawiają się plecami, w pewnej odległości od nich i pilnują, by nikt z przechodniów nie przeszkadzał w interwencji. Prawe dłonie trzymają na broni osobistej. Jeżeli ktoś podchodzi za blisko, dają znaki, by nie zbliżał się. Słowem pełen profesjonalizm.

 

Jerozolima61 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jerozolima62 (powiększenie)

Ten bocian trzyma w dziobie... rybę. Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Pod Bramą Damasceńską, można powiedzieć, że jak zwykle odbywa się jakaś demonstracja. Polega jednak na tym, że młodzi ludzie siedzą na stopniach i wznoszą okrzyki. W okolicach widać policyjne radiowozy. Funkcjonariusze nie interweniują. Sytuację podgrzewają na pewno zgromadzone w tym miejscu kamery i wozy transmisyjne. Kręcą się reporterzy. Należy pamiętać, że jest kilka dni po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa Jerozlimy - stolicą Izraela.

 

My idziemy spokojnie do „naszego” baru na pitę. Cena się nie zmieniła. Kupujemy również wodę i colę. Stwierdzamy przy okazji, że pierwszego wieczora zapłaciliśmy za ten sam towar o 13 szekli więcej niż nam policzono w sklepie na ryneczku przy Bramie Damasceńskiej. No cóż, już przyzwyczailiśmy się, ze człowiek uczy się przez całe życie, szczególnie, kiedy jest w podróży.

 

Jerozolima64 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jerozolima65 (powiększenie)

Jerozolima, część ormiańska, fot. autor

 

Jerozolima66 (powiększenie)

Jerozolima, okolice Bramy Jaffy, fot. autor

 

gekon2010, 13 grudnia 2017 roku

 

 POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                                    NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 06.01.2018 21:58
Ostatnia aktualizacja: 21.06.2018
Miejsce:

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.33
USD
3.76
CHF
3.77
GBP
4.93
Średnie kursy, 22-06-2018
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.