Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Czerwiec 2018
pn wt śr cz pt sb nd
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Izrael – część 2, czyli Jeruszalaim, Al – Quds, Jerozolima

 

Kolejny dzień w Izraelu - nadszedł więc czas na obejrzenie Jerozolimy. Nazywana jest przez wielu Świętym Miastem. I to niezależnie od wyznawanej jednej z trzech monoteistycznych religii. Dzisiaj poznamy miejsca związane z dwiema. Wykopaliska archeologiczne wskazują na to, że historia Jerozolimy sięga 5000 lat wstecz. To wystarczyło, by skrzyżowały się tutaj dzieje wielu kultur i narodów. Szczególne znaczenie ma dla Żydów. Mówią o niej Jeruszalaim. Są tutaj od czasów króla Dawida, czyli od około 1000 roku p.n.e. Po arabsku nazywana jest Al – Quds. Chrześcijanie używają określenia: Jerozolima.

 

Jerozolima2 (powiększenie)

Jerozolima, okolice ulicy Sulejmana, fot. autor

 

Jerozlima3 (powiększenie)

Jerozolima, ulica Sulejmana, fot. autor

 

Jerozolima4 (powiększenie)

Jerozolima, ulica Sulejmana, fot. autor

 

Po śniadaniu w hotelu ruszamy w kierunku Starego Miasta w Jerozolimie. Nie mamy daleko. Mieszkamy we wschodniej, arabskiej części. Po drodze widzimy jak miasto budzi się ze snu. Sprzedawcy wszystkich możliwych towarów otwierają swoje kramy. Można kupić coś na szybką przekąskę i napić się wspaniałej kawy. Po kilku minutach jesteśmy przy murach Starego Miasta. Dzieli się ono na części: chrześcijańską, żydowską, arabską i ormiańską.

 

Jerozolima5 (powiększenie)

Jerozolima, Brama Damasceńska, fot. autor

 

Jerozolima6 (powiększenie)

Jerozolima, posterunek wojskowy przy Bramie Damasceńskiej, fot. autor

 

Jerozolima7 (powiększenie)

Za Bramą Damasceńską, fot. Beatka

 

Mury obronne wzniesiono za czasów dobrze znanego Polakom (chociażby z tureckiego serialu "Wspaniałe stulecie") sułtana Sulejmana Wspaniałego. Wpisane są na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. W ich obręb można wejść przez bramy: Damasceńską, Nową, Jaffy, Syjońską, Gnojną, Lwów i Heroda. Jest jeszcze zamurowana Brama Złota. O niej jednak wspomnę przy innej okazji.

 

Jerozolima8 (powiększenie)

Na Starym Mieście większość prowadzi mniejszy lub większy handel, fot. Beatka

 

Jerozolima9 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. Beatka

 

W obręb murów wchodzimy przez bramę Damasceńską. Przed nią widzimy trzy policyjne posterunki. Policjanci lub żołnierze uważnie obserwują co się dzieje. Parę dni temu właśnie tutaj doszło do gwałtownych zamieszek. Powodem obecnych niepokojów jest niedawna decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i pomysłu na przeniesienie do tego miasta z Tel Avivu ambasady amerykańskiej. Dzisiaj jednak cisza i spokój. Miejscowych bardziej interesuje to, by zacząć duże i małe interesy, niż rzucanie kamieniami.

 

Jerozolima10 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jerozolima11 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. autor

 

Jerozolima14 (powiększenie)

Jerozolima, Stare Miasto, fot. Beatka

 

Idziemy w kierunku świętego miejsca dla judaizmu, do którego prowadzą nas uliczkami Starego Miasta ustawione w newralgicznych punktach drogowskazy. To Ściana Płaczu. Uznawana jest za najświętsze miejsce judaizmu na świecie. W rzeczywistości są to jedyne zachowane fragmenty Świątyni Jerozolimskiej, która została zburzona na początku sierpnia 70 roku n.e. po nieudanym żydowskim powstaniu. Nazywana jest także Murem Zachodnim (West Wall).

 

Jerozolima29 (powiększenie)

Ściana Płaczu, fot. autor

 

Podchodzimy przez przejście przy schodach. Musimy poddać się kontroli bezpieczeństwa. Nasze plecaki zostają prześwietlone, następnie przechodzimy przez bramkę, taką jakie spotyka się na lotniskach. Służby porządkowe dają nam znać, że wszystko w porządku i możemy podejść dalej. Pod Ścianą Płaczu modlą się nieliczni o tej godzinie Żydzi (nie ma jeszcze 9 rano). Jednak najlepszym czasem do przyjścia tutaj jest piątkowy wieczór, kiedy rozpoczyna się szabas i modlą się tu całe tłumy.

 

Jerozolima30 (powiększenie)

Okolice Ściany Płaczu, fot. autor

 

Dla kobiet przeznaczone jest osobne wejście obok. Są one oddzielone dosyć wysokim płotem od mężczyzn, tak, by się wzajemnie nie oglądać. Od przedstawicielek płci pięknej wymagany jest (tak samo jak w przypadku mężczyzn) skromy ubiór i nakrycie głowy, chociaż akurat, kiedy my tam byliśmy, pani która pilnowała ubraniowego porządku jakoś na nic nie zwracała uwagi. Ponadto mężczyźni, którzy chcą podejść pod Ścianę Płaczu również powinni mieć nakrycie głowy. Jeżeli go nie mają, nie ma się o co martwić, jarmużki są do pobrania tuż przed nią. Pilnuje tego rygorystycznie ktoś z obsługi. W Ścianę Płaczu można wetknąć karteczkę z modlitwą. Może zostanie wysłuchana...

 

Jerozolima26 (powiększenie)

Kobiety pod Ścianą Płaczu, fot. Beatka

 

Jerozolima27 (powiększenie)

Karteczki z modlitwami, fot. Beatka

 

Jerozolima28 (powiększenie)

Ściana Płaczu, część przeznaczona dla kobiet, fot. Beatka

 

Po wojnie arabsko – izraelskiej w 1948 roku Ściana Płaczu znalazła się na terenie zarządzanym przez Jordanię. Żydzi nie mogli przychodzić w to miejsce i się modlić. Uzyskali taką możliwość po wojnie sześciodniowej w 1967 roku, kiedy to cała Jerozolima znalazła się pod władzą izraelską.

 

Jerozolima31 (powiększenie)

Pod Ścianą Płaczu, fot. Beatka

 

Jerozolima32 (powiększenie)

Pod Ścianą Płaczu, fot. Beatka

 

Ściana Płaczu dostępna jest przez 24 godziny na dobę.

 

Kierujemy się do Wzgórza Świątynnego. Wchodzi się na nie nieopodal wejścia dla kobiet pod Ścianę Płaczu przez Bramę Gnojną - jedyną dostępną dla niewiernych. Nasze plecaki znowu zostają prześwietlone, a my jesteśmy pytani o...wyznanie. Wreszcie możemy przejść drewnianym pomostem. Panowie opiekujący się wzgórzem proszę Beatkę o założenie długiej spódnicy (miała długie spodnie). Pytają nas skąd przyjechaliśmy. Na naszą odpowiedź, że z Polski, mówią, że jakiś dzisiaj dziwny dzień, bo wszyscy, których pytają o miejsce pochodzenia wspominają kraj nad Wisłą.

 

Jerozolima15 (powiększenie)

Kopuła na Skale i Kopuła Łańcucha, fot. autor

 

Jerozolima16 (powiększenie)

Wzgórze Świątynne, fot. autor

 

Niewielu jest tu dzisiaj turystów. To rzadkość - naczytaliśmy się przed wyjazdem różnych blogów, których autorzy radzili, że z powodu tłumów najlepiej przyjść tu bardzo wcześnie rano i ustawić się w kolejce. Obecnie z powodu niepokojów w Jerozlimie i na Zachodnim Brzegu jest tu wyjątkowo pusto. Choć za kilka dni Boże Narodzenie, turystów jak na lekarstwo...  Jakoś nie możemy sobie też wyobrazić, że raptem cztery dni temu, po piątkowych modłach interweniować musiała tutaj  izraelska policja.

 

Nasze pierwsze kroki kierujemy do Kopuły na Skale. Jej złoty dach  jest charakterystycznym punktem Jerozolimy, często spotykanym w przewodnikach, materiałach promocyjnych i na pocztówkach. Upamiętnia miejsce, z którego Mahomet wstąpił do nieba po trwającej jedną noc cudownej podróży z Mekki do Jerozolimy. Gmach wybudował pod koniec pierwszej połowy VII wieku kalif Omar. Wewnątrz  znajduje się Święta Skała, która wyznacza środek świata. Tutaj Abraham miał złożyć ofiarę ze swego syna. Pod kamieniem znajdować się ma Studnia Dusz. Obok, na ogromnym placu, widać Kopułę Łańcucha. Tradycja głosi, że ustawiono ją w miejscu, w którym Salomon zawiesił łańcuch łączący niebo z ziemią. Jest to o tyle ważne, że ci, którzy złapią go w dniu Sądu Ostatecznego ocaleją.

 

Jerozolima17 (powiększenie)

Kopuła na Skale, fot. autor

 

Do Kopuły na Skale mogą wejść tylko muzułmanie. Jakaś pani w arabskim stroju zaczyna pouczać Beatkę, że źle ma ułożone nakrycie głowy. Chustka powinna bardziej przylegać. Rozmowa prowadzona jest przy użyciu rąk. Poza arabskim pani nie zna żadnego innego języka.

 

Jerozolima18 (powiększenie)

Wzgórze Świątynne, fot. autor

 

Idziemy pod meczet Al – Aksa, nazywany również Szlachetnym Sanktuarium. Jest trzecim najświętszym miejscem dla muzułmanów (po sanktuarium Kaaba w Mekce i Meczecie Proroka w Medynie). Pierwotnie zbudowano go w latach 709 – 715. Wielokrotnie był przebudowywany. Do środka mogą wchodzić tylko muzułmanie.

 

Jerozolima19 (powiększenie)

Meczet Al Aksa, fot. autor

 

Na Wzgórze Świątynne osoby innego wyznania niż muzułmanie mogą wchodzić tylko od niedzieli do czwartku w godzinach 7.30 – 11.30 i 13.30 – 14.30 (zimą) oraz w te same dni pomiędzy 7.30 i 10.30 oraz od 13.30 do 14.30 (latem). Niemuzułmanie mogą tam wchodzić jedynie przez dwie bramy: Maurów i Łańcucha.

 

Jerozolima22 (powiększenie)

Meczet Al Aksa i Kopuła na Skale, fot. autor

 

Kiedy spacerowaliśmy po Wzgórzu zauważyliśmy przechadzającego się po nim ortodoksyjnego Żyda z pejsami, w czarnym chałacie i kapeluszu. Obok niego szło kilku uzbrojonych po zęby panów w mundurach...

 

Jerozolima23 (powiększenie)

Wzgórze Świątynne, fot. autor

 

Jerozolima24 (powiększenie)

Wzgórze Świątynne, fot. autor

 

Ze Starego Miasta wychodzimy przez Bramę Jaffy. Tuż przy niej znajduje się kantor wymiany walut. Za jednego dolara oferują nam tutaj (bez prowizji) 3,40 szekla. To zdecydowanie mniej niż głebiej, wewnątrz murów, gdzie, także bez prowizji oferowano nam 3,53 szekla. A właśnie, jeżeli już jesteśmy przy pieniądzach. W czasie naszego pobytu w Jerozolimie wymienialiśmy walutę we wschodniej (w większości arabskiej) części miasta. Kursy były korzystniejsze niż w innych miejscach.

 

Jerozolima20 (powiększenie)

Brama Jaffy, fot. autor

 

Yafo St. spacerkiem dochodzimy do ratusza. Na nim dwie olbrzymie flagi - Jerozolimy i Stanów Zjednoczonych. Dlaczego? To już wiecie po przeczytaniu pierwszej części bloga. Widzieliśmy również billboardy, na których wyrażano prośbę by... Bóg błogosławił Donalda Trumpa.

 

Jerozolima12 (powiększenie)

Ratusz w Jerozolimie, fot. autor

 

Zatrzymujemy się przy małym sklepie i kupujemy świeżo wyciskany sok z granatów. Cena – 15 szekli za 250 mililitrów, ale sam smak – wyborny. Jest ciepło i bardzo przyjemnie. Myśl o tym, że jeszcze wczoraj w śnieżnej zadymce wsiadaliśmy do samolotu wydaje nam się czymś zupełnie nieprawdopodobnym.

 

Jerozolima13 (powiększenie)

Jerozolima, fot. autor

 

Jerozolima25 (powiększenie)

Jerozolima, fot. autor 

 

Zaczyna nam grać w brzuchach. Znak, że trzeba coś zjeść. Wprawdzie ceny w Izraelu ogólnie do najniższych nie należą, to jednak można tanio posilić się na przykład na ryneczku położonym po drugiej stronie ulicy Sulejmana, dokładnie naprzeciwko Bramy Damasceńskiej. Są tam sklepy, stragany, piekarnie i tanie bary. Za pitę z mięsem, humusem, sałatkami i napojami płacimy za dwie osoby 19 szekli, a najedzeni jesteśmy na resztę dnia.

 

Jerozolima21 (powiększenie)

i na koniec jeszcze raz Ściana Płaczu, fot. autor

 

Po późnym obiedzie, czas wracać do hotelu. Pierwszy dzień, a ile wrażeń.

 

gekon2010, 12 grudnia 2017 roku

 

 POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                                    NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 02.01.2018 14:07
Ostatnia aktualizacja: 19.06.2018
Miejsce:

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.33
USD
3.76
CHF
3.77
GBP
4.93
Średnie kursy, 22-06-2018
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.