Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Azory: wulkany, sery i wino – część 7, czyli na czynnym wulkanie i w Madalenie

 

Azory położone są w regionie o wysokiej aktywności sejsmicznej. Mówi się, że nie ma tutaj dnia bez trzęsienia ziemi. Jeśli faktycznie tak jest, nie są one odczuwalne dla ludzi. Znajdziemy tutaj również wiele wulkanów. Najwyższy szczyt Portugalii – wspominane już wcześniej Pico – jest właśnie nim.

 

Vulcao1 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

27 września 1957 roku doszło do erupcji podwodnego wulkanu na zachodnim brzegu wyspy Faial. Dzięki temu powierzchnia wyspy powiększyła się o około 2,5 kilometra kwadratowego. Wulkan do dzisiaj uznawany jest za czynny. Na jego erupcję składają się wybuchy z września 1957 roku i z maja 1958 roku. Miał dla wyspy również złe skutki. Wyjechało z niej wtedy około 15 000 mieszkańców. Zdecydowana większość przyjęła zaproszenie ówczesnego prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedy'ego.

 

Vulcao2 (powiększenie)

Vulcao dos Cepelinhos, fot. autor

 

Przypływamy do Horty, stolicy wyspy Faial, i szukamy taksówki. Chcemy zobaczyć dwa miejsca. Kierowca posługuje się tylko pięknym językiem portugalskim i w pewnym momencie zauważamy, że zaczyna nam brakować rąk i pomysłów, by wytłumaczyć mu cel naszej podróży. „Rozmówca” okazał się jednak sprytny, wziął swój telefon, zadzwonił do mówiącego po angielsku kumpla i mogliśmy prowadzić negocjacje z jego udziałem.

 

Vulcao3 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

Vulcao4 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

Na początku podjeżdżamy pod Vulcao dos Capelinhos, tego właśnie którego erupcja miała miejsce we wrześniu 1957 roku, czyli dokładnie 59 lat temu. Wieje silny wiatr, na niebie szybko przetaczają się białe chmury. Krajobraz iście księżycowy. Wszędzie czarna, wulkaniczna ziemia. Kataklizm sprzed kilkudziesięciu lat przetrwała jedynie latarnia morska. Można na nią wejść (nie za darmo) i podziwiać okolicę z góry.

 

Vulcao5 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

Kierujemy się do wulkanicznego centrum (Centro de Interpretacao do Vulcao dos Capelinhos). Można zobaczyć tam geologiczną historię Azorów, film i zdjęcia z wybuchu wulkanu, a także, to co w tym czasie wyrzucała ziemia. Ciekawe miejsce, w którym na pewno uzupełnimy swoją wiedzę o staruszce naszej planecie. Za wejście płacimy po 10 euro od osoby. „W cenie” jest także wstęp na latarnię morską, niemego świadka dramatycznych wydarzeń.

 

Vulcao6 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

Od 1 czerwca do 30 września centrum jest czynne codziennie od 10.00 do 18.00. Wycieczki z przewodnikiem zaczynają się w godzinach: 11.00, 13.00, 15.00 i 16.30. Inaczej jest od 1 października do 31 maja. Wtedy centrum jest otwarte od wtorku do piątku w godzinach: 10.00 – 17.00 (wycieczki z przewodnikiem o: 11.00 i 15.00) oraz w soboty i niedziele od 10.00 do 17.30 (z przewodnikiem pozwiedzamy o: 14.30 i 16.00).

 

Vulcao7 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

Trochę przyspieszamy. Na parkingu czeka wszak na nas kierowca. Wjeżdżamy z nim na Caldeirę innego wulkanu. Im wyżej, tym ciemniej. Jest gęsta mgła, czasami pada deszcz. Zatrzymujemy się przed tunelem, prowadzącym na punkt widokowy. Wchodzimy tam i spoglądamy w dół. Niestety. Widzimy niewiele. Niżej przechodzą chmury. Zrobiło się zimno. Trochę się kręcimy i wracamy do taksówki. Czas na powrót do Horty. Wokół Caldeiry prowadzi szlak turystyczny o długości 8 kilometrów. Można zejść na dół na jej dno  (około 400 metrów), ale tylko z przewodnikiem. Widoki i przejście szlakiem są zapewne malownicze i ciekawe, trzeba jednak trafić na dzień, w którym nad Faial nie będzie chmur. Wcale nie jest to takie oczywiste. Codziennie mieliśmy okazję patrzeć na tę wyspę i nie było dnia, by niebo nad nią było tak zupełnie czyste. Zawsze nad Caldeirą trafiła się jakaś gęsta chmura. Nawet, kiedy jej nie było i już mieliśmy płynąć do Horty, w krótkim czasie przykrywała najwyżej położoną część wyspy.

 

Vulcao8 (powiększenie)

Vulcao dos Capelinhos, fot. autor

 

okolice Horty1 (powiększenie)

Okolice Horty, fot. autor

 

Przy zjeździe do Horty i zostawieniu za sobą mlecznobiałej, gęstej mgły podziwiamy widoki. W XV wieku na Faial swoje miejsce na ziemi znaleźli Flamandowie.

 

okolice Horty2 (powiększenie)

Okolice Horty, fot. autor

 

Czas na trochę praktyki. Żeby dostać się do Vulcao dos Capelinhos oraz Caldeiry i zależy nam na czasie trzeba wybrać między trzęsieniem ziemi, a wybuchem wulkanu, czyli wypożyczeniem samochodu, a wzięciem taksówki. Za przejazd z Horty do samego Vulcao dos Capelinhos i z powrotem trzeba zapłacić 33 euro (razem w dwie strony 54 kilometry). Mogą jechać 3-4 osoby. Są jednak także większe pojazdy, które mogą przewieźć nawet 7 osób. Wtedy taka opcja staje się bardziej opłacalna niż szukanie wypożyczalni. Drożej zapłacicie za podróż z Horty do Vulcao dos Capelinhos, a następnie dalej na Caldeirę i z powrotem do Horty (około 63 kilometrów). Kierowca zażąda wtedy 65 euro, licząc dwa postoje. Pierwszy na parkingu przed wulkanem, drugi przed Caldeirą. Z taksówkami nie ma żadnych problemów. Stoją przed terminalem promowym w Horcie i czekają na przypływające statki. Jedna z wypożyczalni samochodów żądała za Nissana Micrę 37,50 euro za dzień, lub odpowiednio taniej jeżeli brało się samochód na dłużej. Pełne ubezpieczenie kosztowało 30 euro za dzień (udział własny w wypadku nieszczęścia – 60 euro). Jeżeli klient decydował się na podstawowe ubezpieczenie, wtedy miał do zapłacenia 8 euro za dzień, ale udział własny to już 920 euro.

 

okolice Horty3 (powiększenie)

Okolice Horty, fot. autor

 

Dojazd komunikacją publiczną jest skomplikowany. Zwłaszcza, kiedy chcemy „dograć” godziny odjazdu autobusów z promami przypływającymi z Pico (Madalena). Autobusowa linia południowa (Linha Sul) łączy Hortę z Ribeira Funda. Żeby dojść do wulkanu trzeba wysiąść na przystanku...Vulcao. Odjazd z Horty o godzinie 11.45 (od poniedziałku do piątku) oraz o 13.15 (soboty). Żeby pojechać tym autobusem trzeba wypłynąć z Madaleny o 8.15 lub o 9.45 (od 1 lipca do 11 września). Przejazd z Horty powinien zająć około 40-45 minut. Pojazdy zatrzymujące się na przystanku Vulcao odjeżdżają od poniedziałku do piątku z Ribeira Funda o 7.00 i 12.45 (dla naszego odjazdu trzeba dodać te kilkanaście minut). Innych możliwości dojazdu komunikacją publiczną z Horty do Vulcao dos Capelinhos nie znalazłem. Najlepiej, kiedy po przypłynięciu na Faial pójdziecie do informacji turystycznej, która ma swój punkt w terminalu promowym i tam uzyskacie aktualne szczegółowe dane.

 

okolice Horty4 (powiększenie)

Okolice Horty, fot. autor

 

Kiedy płyniemy z powrotem na Pico, nad Caldeirą cały czas wisi ciężka chmura. Szkoda, że nie mogliśmy jej zobaczyć w całej okazałości. No cóż, nie ma tak, że człowiek ma wszystko, o czym sobie pomyśli. Są dni, kiedy trzeba uczyć się pokory.

 

Hortablog1 (powiększenie)

Spojrzenie na Hortę, fot. autor

 

***

 

Czas aby wreszcie przyjrzeć się stolicy Pico, czyli Madalenie. Gminę o tej nazwie zamieszkuje około 6 000 ludzi, w tym w samej stolicy jest mniej więcej 2 500. Urocze, ciche, spokojne miejsce. Ożywia się, kiedy przypływają promy. Wtedy przed terminalem stoją taksówki, na turystów czekają właściciele pensjonatów.

 

Madalena10 (powiększenie)

Igreja de Santa Maria Madalena, fot. autor

 

Madalena11 (powiększenie)

Madalena, basen ze słoną wodą i widok na wyspę Faial, fot. autor

 

Jej historia sięga lat czterdziestych XVI stulecia, kiedy to założono w tym miejscu parafię. Zresztą zdecydowaną większość na wyspach stanowią katolicy, a kościoły na stałe weszły do tutejszego krajobrazu.

 

Madalena12 (powiększenie)

Madalena, stary port, głębiej fragment terminala promowego, fot. autor

 

Madalena13 (powiększenie)

Madalena, port, fot. autor

 

Jak już wspominałem właśnie stąd wyjeżdżają autobusy, którymi można przejechać całą wyspę Pico, tak trasą północną jak i południową.

 

Madalena14 (powiększenie)

Madalena, fot. autor

 

Widocznym z oceanu punktem wyróżniającym Madalenę jest kościół (Igreja de Santa Maria Madalena). Zbudowano go w XVIII wieku, jest uznawany za najważniejszą świątynię na wyspie Pico. Możemy przejść się drogą obok portu i po minięciu odrestaurowanego wiatraka, po prawej stronie, wejść do Museu dos Cachalotes e Lulas. Otwarto go w 2014 roku. Dorosły za wstęp zapłaci 2 euro. Jest to właściwie jedna sala, gdzie przedstawia się między innymi anatomię największych ssaków. Według mnie raczej mało interesujące miejsce, co nie oznacza, że tak samo będą uważać ci, którzy je odwiedzą. O gustach się nie dyskutuje.

 

Madalena16 (powiększenie)

Madalena, fot. autor

 

Madalena15 (powiększenie)

Madalena, fot. autor

 

Muzeum od 1 czerwca do 30 września jest czynne od wtorku do piątku w godzinach 10.00 – 17.30, zaś w weekendy od 13.30 do 17.00, oraz pomiędzy 1 października, a 31 maja od 09.00 do 17.00 (od poniedziałku do piątku).

 

Madalena17 (powiększenie)

Museu dos Cachalotes e Lulas. fot. autor

 

Madalena18 (powiększenie)

Miejscowe boisko piłkarskie, fot. autor

 

Biorąc pod uwagę winne tradycje regionu warto zajrzeć do Muzeum Wina. Tutaj wstęp również kosztuje osobę dorosłą 2 euro. Muzeum jest otwarte dla zwiedzających od 1 kwietnia do 30 września od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00 – 17.30 oraz pomiędzy 1 października, a 31 marca od 09.30 do 17.00. Od zamkniętych drzwi odbijemy się w poniedziałki.

 

W centrum Madaleny znajdziemy dobrze zaopatrzony supermarket Sol Mar. Kupimy tam artykuły spożywcze, owoce, warzywa i drobne artykuły gospodarstwa domowego (Rua Secretario Teles Bettencourt, czynne codziennie w godzinach 8.30 – 20.00).

 

gekon2010, 27, 28 września 2016 roku

 

 POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                                    NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 03.11.2016 19:00
Ostatnia aktualizacja: 16.11.2018
Miejsce: Portugalia » Azory » Faial

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.