Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Azory: wulkany, sery i wino – część 6, czyli najlepsza wołowina i polowanie na wieloryba

 

Niezwykle trudno jest przebywając na Pico na Azorach i mieszkając na zachodzie wyspy „złożyć” sobie jakiś wyjazd, na przykład na jej południową część i myśleć o przejściu jakiegoś szlaku. Przede wszystkim trzeba dokładnie czytać rozkład jazdy autobusów i zdawać sobie sprawę z tego, że nie ma mowy o przejściu dłuższej trasy, no chyba, że założymy, iż nocujemy gdzie indziej i wracamy następnego dnia. Po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw znaleźliśmy wreszcie miejsce, skąd mogliśmy spokojnie zrobić sobie trwający około dwóch godzin spacer. Okazało się nim Sao Roque do Pico, położone w centralnej części wyspy Pico, oddalone 20 kilometrów na wschód od Madaleny.

 

Sao Roque do Pico i okolice1 (powiększenie)

Sao Roque do Pico, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice2 (powiększenie)

Sao Roque do Pico, Convento Sao Pedro de Alcantara, fot. autor

 

Jest niedziela, autobus sprzed terminalu promowego planowo odjeżdża o godzinie 9.30. U celu podróży mamy być o 10.15. Tam mamy mieć prawie cztery godziny na spojrzenie na Sao Roque do Pico i przejście szlaku. Powrotny bus mamy o 14.10.

 

Sao Roque do Pico i okolice3 (powiększenie)

Sao Roque do Pico, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice4 (powiększenie)

Sao Roque do Pico, wiatrak przy Avenida do Mar, fot. autor

 

Ruszamy, rzecz jasna, z kilkuminutowym opóźnieniem. Za bilety do Sao Roque do Pico płacimy po 2,43 euro. Jedziemy linią północną, której jednym z przystanków jest port lotniczy. Na miejscu jesteśmy o 10.30. Nasz szlak zaczyna się przy miejscowym kościele. Z tego co się już zorientowaliśmy świątynie położone są zwykle w centrach miasteczek i wsi, są tam także przystanki autobusowe. Jeżeli jednak uważacie, że tak jest w Sao Rogue do Pico, to jesteście w błędzie. Tamtejszy kościół znajduje się na wschodnim krańcu miejscowości i - co ważne - nie ma przy nim przystanku autobusowego. Jeżeli chcecie tam się udać, to trzeba wysiąść przy skrzyżowaniu dróg prowadzących do Piedade (tam jeżdżą autobusy) i do Lajes do Pico.

 

Sao Roque do Pico i okolice5 (powiększenie)

Sao Roque do Pico, naturalne kąpielisko, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice6 (powiększenie)

Sao Roque do Pico, Igreja Matriz, fot. autor

 

Sao Roque do Pico, jest siedzibą jednej z trzech gmin na Pico oraz...rozgłośni radiowej (Radio Cais). Mieszka tutaj ok. 1300 ludzi. Jest także niewielki port. Pływają stąd między innymi promy do Velas na wyspie Sao Jorge. W latach 80. ubiegłego wieku założono w Sao Roque do Pico muzeum przemysłu wielorybniczego, czyli Museu da Industria Baleeira. Jest ono czynne od wtorku do piątku pomiędzy 9.00, a 13.00 oraz 14.00 i 18.00 (13.30-17.30 zimą). Ponadto możemy je zwiedzać w soboty i niedziele od 9.00 do 13.00 (9.15-13.00 zimą). Muzeum jest zamknięte w poniedziałki i święta. Znajduje się na Rua do Poco. Za wstęp zapłacicie 2 euro.

 

Sao Roque do Pico i okolice7 (powiększenie)

Ladeira dos Moinhos, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice8 (powiększenie)

Ladeira dos Moinhos, fot. autor

 

Właśnie w porcie wysiadamy. Teraz mamy przed sobą około dwóch i pół kilometra spaceru do kościoła.

 

Sao Roque do Pico i okolice9 (powiększenie)

Ladeira dos Moinhos, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice10 (powiększenie)

Ladeira dos Moinhos, fot. autor

 

Jak na razie nie narzekamy na pogodę. Nad nami niebieskie niebo i białe chmury, przyjemnie grzeje słońce. Na chwilę zaglądamy przed Convento Sao Pedro de Alcantara. Wzniesiono go w XVIII wieku. Piękny stąd widok tak na Sao Roque jak i na ocean oraz sąsiednią Sao Jorge.

 

Sao Roque do Pico i okolice11 (powiększenie)

Okolice San Roque do Pico, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice12 (powiększenie)

W pobliżu San Roque do Pico, fot. autor

 

Rua do Lameiro dochodzimy do prowadzącej nad oceanem Avenida do Mar. Stoi przy niej między innymi odrestaurowany wiatrak. Po drodze mijamy także naturalne kąpielisko. Spotyka się je praktycznie w każdej, nawet najmniejszej miejscowości.

 

Sao Roque do Pico i okolice13 (powiększenie)

Pastwiska wokół San Roque do Pico, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice14 (powiększenie)

Ale będzie wołowina, fot. autor

 

Wreszcie przystajemy pod Igreja Matriz. Zbudowano go pod koniec XVIII wieku na fundamentach starego kościoła. Skręcamy w lewo i po przejściu około 100 metrów dochodzimy do początku szlaku Ladeira dos Moinhos.

 

Sao Roque do Pico i okolice15 (powiększenie)

Ladeira dos Minhos, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice16 (powiększenie)

Ladeira dos Minhos, fot. autor

 

Liczy sobie około 3,5 kilometra długości, jest okrężny i zaliczany jest do łatwych. Trudniejsza jest jego pierwsza część. Cały czas idziemy pod górę. Na wysokość 160 – 170 metrów n.p.m. droga robi się płaska, by mniej więcej po 500 prowadzić dalej na dół, w kierunku Igreja Matriz. Często szlak wyznaczają kamienne płoty, miejscami trzeba iść po dnie wyschniętego strumienia. Na polach pasą się krowy. Azorska wołowina zaliczana jest do najlepszych na świecie. Zwierzęta mogą przebywać na polach praktycznie przez cały rok. Ktoś mądry wyliczył kiedyś, że na jednego mieszkańca Azorów przypadają trzy mućki, z których każda daje dziennie 30 – 35 litrów mleka. Robi się z niego między innymi masło i cudowne żółte sery. Te z Sao Jorge są eksportowane. Pozostałe wyspy nie mają jednak czym się wstydzić. Wyrabia się na nich przeróżne gatunki żółtego sera od miękkiego do bardzo twardego, który nie da się pokroić i trzeba go kruszyć.

 

Sao Roque do Pico i okolice17 (powiększenie)

Ladeira dos Minhos, fot. autor

 

Sao Roque do Pico i okolice18 (powiększenie)

Ladeira dos Minhos, fot. autor

 

Przed 13.00 znowu jesteśmy przy Igreja Matriz. Zaglądamy do pobliskiego baru. Bierzemy kawę, jakieś słodkości i duże piwo. Za wszystko płacimy około 4 euro. Pytamy o drogę do przystanku. Musimy w tym celu użyć rąk (miejscowi nie mówią po angielsku) i znanego nam portugalskiego słowa „paragem” (przystanek). Tubylcy wszystko doskonale rozumieją i wskazują nam drogę.

 

Sao Roque do Pico i okolice19 (powiększenie)

Za chwilę wracamy do Madaleny, fot. autor

 

Bus do Madaleny podjeżdża z przewidzianym 15 minutowym opóźnieniem. Kupujemy bilety i wracamy do domu.

 

***

 

Czas na zmianę linii autobusowej na południową. Tym razem spod terminala promowego w Madalenie ruszamy około 10.00. Słowo „około” oznacza w tym przypadku wyjazd najwcześniej o 10.15.

 

Lajes do Pico1 (powiększenie)

Lajes do Pico, marina, fot. autor

 

Lajes do Pico2 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Za bilety do Lajes do Pico płacimy po 3,43 euro. Droga prowadzi południową częścią wyspy nad samym oceanem. Mijamy piękne, zadbane miejscowości: Monte, Sao Mateus, Sao Joao i Silveira. Po lewej ręce wznosi się góra Pico.

 

Lajes do Pico3 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Lajes do Pico4 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Miejscowość ta, podobnie jak Madalena i Sao Rogue do Pico jest miastem gminnym. Swoje miejsce na ziemi znalazło tutaj prawie 5000 mieszkańców (mowa o mieście i gminie).

 

Lajes do Pico5 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Kiedy po 11.00 wysiadamy u celu naszej podróży na niebie króluje szaro-bury kolor. W połączeniu z czernią zastygniętej lawy daje to niesamowity efekt. Wieje jednak wiatr i jest nadzieja, że rozgoni chmury.

 

Lajes do Pico6 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Przechodzimy nad ocean i jedną z pierwszych rzeczy, jaka rzuca nam się w oczy jest publiczne, naturalne kąpielisko. I absolutnie to nas już nie dziwi.

 

Lajes do Pico7 (powiększenie)

Lajes do Pico, domy dawniejszych wielorybników. fot. autor

 

W forcie św. Katarzyny znajduje się informacja turystyczna i sklep z pamiątkami. Jest także przestrzeń pozwalające na podziwianie oceanu i brzegów wyspy stłumionych najwyższym szczytem Portugalii.

 

Lajes do Pico8 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Na Rua Sao Francisco znajduje się klasztor pod wezwaniem patrona ulicy i cmentarz. Klasztor wzniesiono go w XVII i XVIII wieku. W naszych czasach swoją siedzibę znalazły tam władze miejskie i policja.

 

Lajes do Pico9 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Lajes do Pico10 (powiększenie)

Lajes do Pico, wejście na cmentarz. fot. autor

 

Lata temu głównym źródłem utrzymania mieszkańców Lajes do Pico było wielorybnictwo. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia połowy są zakazane. Jak wyglądał ten przemysł możemy dowiedzieć się w Muzeum Wielorybnictwa (Museu dos Baleerios) przy Rua dos Baleeiros 13. Mimo naszych najszczerszych chęci nie obejrzymy go. Mamy poniedziałek i muzeum nie jest w te dni udostępniane zwiedzającym. Wśród eksponatów są wielorybnicze łodzie i narzędzia, przy pomocy których łowiono te olbrzymie ssaki. Muzeum jest czynne od wtorku do piątku w godzinach: 9.00-13.00 oraz 14.00-18.00, a także w soboty i niedziele od 14 do 18 (latem) bądź od 13.00 do 17.30 (zimą).

 

Lajes do Pico11 (powiększenie)

Lajes do Pico, miejsce, gdzie po wyciągnięciu na ląd "obrabiano" wieloryby. fot. autor

 

Lajes do Pico12 (powiększenie)

Lajes do Pico - pomnik wielorybników fot. autor

 

O związkach miasta z jego przeszłością świadczy także postawiony w 2001 roku w porcie pomnik ku czci wielorybników, czyli Monumento dos Baleerios. Przy pomniku stoją jeszcze wielkie kotły, w których niszczono resztki wielorybów.

 

Lajes do Pico13 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Lajes do Pico14 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Lajes do Pico było kiedyś potęgą wielorybniczą. Gdy zakazano połowów tych ogromnych ssaków, mieszkańcy tego miasteczka zostali bez pracy, fabryka niszczała, zaczęła się bieda. Ale, że w ludziach duch przedsiębiorczości nie ginie, postanowili dawne polowania na wieloryby zamienić na polowania z aparatem fotograficznym dla turystów.  Dzisiaj, z uwagi na swoje położenie Lajes do Pico jest świetnym punktem do organizacji wycieczek na ocean, podczas których można obserwować walenie. Mają one w pobliżu wyspy trasy swoich wędrówek. Tak jak wcześniej wspominałem, atrakcja ta kosztuje tutaj jedną osobę 50 euro. We wrześniu jednak wypady takie nie są zalecane. Spotkanie wielkiego ssaka graniczy z cudem i piszę o tym, na podstawie rozmów z mieszkańcami Pico.

 

Lajes do Pico15 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Lajes do Pico16 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Rua Padre Xavier Madruga dochodzimy do Rua Capitao Mor Garcia Goncalves Madruga. Tutaj skręcamy w lewo. Mijamy Largo Do Vigario Goncalo de Lemos, uroczy skwer, przy którym siedzą starsi panowie i zapewne wspominają dawne czasy. Idziemy dalej Rua Sao Francisco, mijamy klasztor i około 14.00 dochodzimy do przystanku autobusowego.

 

Lajes do Pico17 (powiększenie)

Lajes do Pico, dawna fabryka wielorybnicza. fot. autor

 

Lajes do Pico18 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Lajes do Pico19 (powiększenie)

Lajes do Pico, fot. autor

 

Po 20 minutach podjeżdża autobus. Tym razem, nie wiedzieć dlaczego, za bilety płacimy po 3,28 euro. Po drodze kierowca zatrzymuje się przy naturalnej studni i spokojnie nalewa sobie do butelki wody. Nikt się nie denerwuje, wszyscy spokojnie czekają. No bo rzeczywiście, czy kogoś z nas zbawi te kilka minut? Tak sobie o tym i owym rozmawiając, w promieniach słońca, wracamy do Madaleny.

 

gekon2010, 25 i 26 września 2016 roku

 

 POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                                    NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 27.10.2016 13:40
Ostatnia aktualizacja: 15.11.2018
Miejsce: Portugalia » Azory » Pico

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-611
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.