Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Jawor, czyli co łączy miasteczko na Dolnym Śląsku z traktatem westfalskim

 

W 1648 roku Europa zaczęła leczyć się z potężnych ran. Dobiegała końca trwająca trzydzieści lat wojna, która - jak się szacuje - zabrała życie 8 milionom ludzi, w większości cywilów. Wszystko w imię Boga. Modlili się do niego i katolicy i protestanci, tylko, że jakoś nie mogli pojąć, że można to robić obok siebie nie zarzynając się z tej okazji. Dobrze, że nie wybuchła do tego epidemia dżumy...

 

Ludzie marzyli o pokoju. Wreszcie odetchnęli. W dwóch niemieckich miastach podpisano dokumenty, które przeszły do historii pod nazwą pokój westfalski. Pierwszy akt zawarto w Osnabrück 15 stycznia 1648 roku, zaś jego sygnatariuszami byli przedstawiciele Świętego Cesarstwa Rzymskiego i Szwecji. 24 października 1648 roku w Münster zawarto pokój pomiędzy Świętym Cesarstwem Rzymskim, a Francją, która po tej wojnie stała się głównym rozgrywającym w Europie. Najważniejsze, że wojska przestały niszczyć Stary Kontynent.

 

Z postanowień pokojowych wynikało między innymi, że na Dolnym Śląsku zbudowane zostaną trzy kościoły dla protestantów. Powstały w Jaworze, Świdnicy i Głogowie, przy czym do współczesnym nam czasów przetrwały pierwsze dwa. Dobrze je obejrzeć, ponieważ różnią się od innych świątyń.

 

Zaczynam od Jawora, w którym poza kościołem pokoju, mam nadzieję na odwiedzenie innych ciekawych miejsc. Miejscowość leży kilkanaście kilometrów od Legnicy. Rzadko, bo rzadko, ale jeżdżą tam pociągi Kolei Dolnośląskich. Za bilet zapłacić trzeba 5 złotych. O wiele częściej dojechać tam można busami ruszającymi sprzed legnickiego dworca kolejowego. Za przejazd dorosły zapłaci 5,00 – 5,50 zł, czyli pomiędzy pociągiem, a busem nie ma praktycznie żadnej różnicy.

 

Wyjeżdżam z Legnicy około 12.30. Przy drodze żółci się kwitnący rzepak. Maj – najpiękniejsza jak dla mnie pora roku. Przyroda jest jeszcze świeża, liście na drzewach uderzają w oczy swoją zielenią. Od połowy czerwca kolor zrobi się matowy i nie będzie już tak cieszył.

 

Główny cel mojej podróży odkładam na później. Swoje pierwsze kroki w Jaworze skieruję do rynku.

 

Z busa wysiadam na ulicy Rapackiego. Cofam się do ulicy Poniatowskiego i dochodzę nią do Szkolnej. Mijam kościół św. Marcina, skręcam w prawo w Kościelną i jestem na jaworskim rynku. Dla tych z Was, którzy wybiorą się pociągiem wskazówka, że dostaniecie tam się idąc ulicami Kolejową i Legnicką.

 

Jawor1 (powiększenie)

Jawor, ratusz, fot. autor

 

Jawor2A (powiększenie)

Jawor, w tym budynku znajduje się punkt informacji turystycznej, fot. autor

 

Pośrodku stoi ratusz. Zbudowano go pod koniec XIX. stulecia w miejsce budynku, który strawił pożar. Z XIV wieku pochodzi wieża ratuszowa. Po przebudowach zachowała się do dzisiaj. Na rynku, w budynku oznaczonym numerem 3, znajduję informację turystyczną. Jest czynna od poniedziałku do soboty w godzinach 08.00 – 16.00. Pytam o darmową mapę z zaznaczonymi atrakcjami turystycznymi i od razu ją dostaję. Pani pyta mnie, czy aby może jeszcze udzielić mi jakichś pomocnych informacji. Dziękuję jej za troskę i mówię, że dam sobie radę. Na rynku znajdziecie również teatr, którego sala, wyremontowana w drugiej połowie XIX stulecia jest zaliczana do najpiękniejszych na Dolnym Śląsku. Nie zobaczycie jej jednak w sobotę i niedzielę. Oglądać ją można od poniedziałku do piątku od 08.00 do 15.00. Sam teatr ma w Jaworze długą tradycję. Pierwsze przedstawienia były wystawiane pod koniec XVIII wieku.

 

Jawor3 (powiększenie)

Jawor, kamieniczki w rynku, fot. autor

 

Miasteczkowa, trochę senna, ale jakże miła atmosfera. Kręci się trochę turystów z aparatami i kamerami. Ciekawe, czy coś z niej zostanie po wybudowaniu w Jaworze przez jednego z potentatów motoryzacyjnych fabryki silników (takie są zapowiedzi, na razie jeszcze nawet pierwszej łopaty nie wbito w ziemię).

 

Jawor4 (powiększenie)

Jawor, rynek, fot. autor

 

Rynek otaczają kamieniczki. Pod nimi prowadzą podcienia. Przechodzę chodnikiem łączącym ulice Lipową i Środkową i wychodzę na Plac Seniora. Na nim wieża ciśnień. Zbudowana została w 1889 roku w najwyższym punkcie miasta. Stąd mam niedaleko do ulicy Legnickiej. Pod numerem 3 jest tam szesnastowieczny, renesansowy portal.

 

Jawor5 (powiększenie)

Jawor, wieża ciśnień, fot. autor

 

Jawor6 (powiększenie)

Portal kamienicy przy ulicy Legnickiej, fot. autor

 

Na ulicy Zamkowej, za parkingiem, patrząc w kierunku ulicy Grunwaldzkiej, znajduję budynek, na którym są jeszcze napisy przypominające o poprzednich gospodarzach miasta. Jawor znalazł się w granicach Polski po II wojnie światowej. Tak, jak na większość terenów Dolnego Śląska, przewiezieni tutaj zostali mieszkańcy Kresów Wschodnich. Niemcy stąd wyjechali.

 

Jawor7 (powiększenie)

Napisy po poprzednich gospodarzach, fot. autor

 

Jawor9 (powiększenie)

Ulica Zamkowa, fot. autor

 

Kościół św. Marcina budzi szacunek swoją wielkością. Zbudowano go w stylu gotyckim na przełomie XIII i XIV stulecia. Jest otwarty. W środku czternastowieczne epitafium Hansa Sapiensa. W ołtarzu głównym jest oczywiście obraz św. Marcina. Drewniane ławy, cisza i chłód.

 

Jawor8 (powiększenie)

Kościół św. Marcina, fot. autor

 

Jawor10 (powiększenie)

Krzyż przed kościołem św. Marcina, fot. autor

 

Jawor11 (powiększenie)

Kościół św. Marcina, fot. autor

 

Jawor12 (powiększenie)

Kościół św. Marcina, fot. autor

 

Jawor13 (powiększenie)

Kościół św. Marcina, fot. autor

 

Jawor14 (powiększenie)

Kościół św. Marcina, fot. autor

 

Obchodzę kościół i znajduję to, co zostało po murach obronnych Jawora. Wzniesiono je w XIII wieku, w następnych wiekach były modernizowane i przystosowywane do wymogów sztuki fortyfikacyjnej. W XIX stuleciu zaczęto je rozbierać. Miastu nie były już potrzebne. Od strony kościoła widać liczne epitafia.

 

Jawor15 (powiększenie)

Mury obronne, fot. autor

 

Jawor16 (powiększenie)

Mury obronne, fot. autor

 

Jawor17 (powiększenie)

Mury obronne, fot. autor

 

Jawor18 (powiększenie)

Mury obronne, fot. autor

 

Jawor19 (powiększenie)

Mury obronne, fot. autor

 

Czas na obiekt, dzięki któremu przyjechałem do Jawora. Ulicami Poniatowskiego, Zieloną i 1 Maja dochodzę do Parku Pokoju. Do 1972 roku w jego części był ewangelicki cmentarz, dzisiaj przypomina o tym pamiątkowa tablica. W koronach drzew widać wieżę Kościoła Pokoju pw. św. Ducha. Zbudowano go w latach 1654 - 1655. Pokój Westfalski wymagał, by był położony na przedmieściach, a także by do jego budowy użyto drewna, gliny i słomy. Nie mógł posiadać wieży. Ta, którą teraz widzę pochodzi z XVIII wieku. Projektantem Kościoła Pokoju był pochodzący z Wrocławia Albrecht von Säbisch. Wnętrze świątyni jest barokowe. Podziw wzbudzają czteropiętrowe empory - najstarsze II i IV powstały podczas budowy. I i III dobudowano na początku XVIII stulecia. Ołtarz pochodzi z 1672 roku. Powstanie ambony datuje się na rok 1670. Świątynię przykrywa sklepienie kasetonowe ozdobione dekoracją malarską.

 

Jawor20 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor21 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor22 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor23 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor24 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

W grudniu 2001 r. Kościół Pokoju wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO. Trochę świątyń już w życiu widziałem, ale ten jest naprawdę niesamowity. Szczególne wrażenie robią wspomniane empory.

 

Jawor25 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor26 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor27 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Wstęp do Kościoła Pokoju jest płatny. Dorośli płacą 10 złotych, a dzieci i młodzież – 5. Fotografowanie i kręcenie filmu to wydatek kolejnych 5 złotych. Bilet rodzinny (2 + 2 i każde następne dziecko) kosztuje 25 złotych. Uwierzcie mi jednak, że warto wydać te pieniądze. Kościół można zwiedzać od kwietnia do października codziennie od 10.00, do 17.00 oraz w niedzielę od 12.00 do 17.00. Jeżeli chcecie go obejrzeć od listopada do końca marca koniecznie musicie zorganizować 6- osobową grupę i zgłosić to miejscowej parafii dzień wcześniej.

 

Jawor28 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor29 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jawor30 (powiększenie)

Kościół Pokoju, fot. autor

 

Jakoś nie mogę stąd wyjść. Spaceruję po parku. Wreszcie po dwóch godzinach ruszam dalej. Ulica Przechodnia prowadzi mnie pod jaworski zamek piastowski.

 

Jawor31 (powiększenie)

Park Pokoju, fot. autor

 

Jawor32 (powiększenie)

Park Pokoju i Kosciół Pokoju, fot. autor

 

Wzniesiono go w XIII. wieku. Jego pierwszym lokatorem był Bolko I. Po wojnie trzydziestoletniej odbudowano go ze zniszczeń. Kolejne przebudowy miały miejsce w XVIII i XIX wieku. W przeszłości, przez około 200 lat, było tam więzienie. Ma wieżę, z której podobno widać piękną panoramę miasta. Muszę ją zobaczyć.

 

Jawor33 (powiększenie)

Zamek, fot. autor

 

Jawor34 (powiększenie)

Zamek, fot. autor

 

Jawor35 (powiększenie)

Zamek, fot. autor

 

Na wieżę niestety dzisiaj nie wejdę. Żeby się tam dostać, muszę przejść przez dziedziniec zamkowy, a tam właśnie będzie odbywać się muzyczna impreza i z panoramy nici. Szkoda, pogoda wspaniała, na niebie rzadko pojawiają się białe obłoczki. No cóż, mam nauczkę, że jak będę w przyszłości gdzieś się wybierał, to w pierwszej kolejności, będę musiał sprawdzić, czy aby nie ma tam jakichś atrakcji, które mogą utrudnić mi zwiedzanie. Wracając do Jawora, jeżeli nie ma nieprzewidzianych okoliczności, na wieżę można wejść do maja do października, od środy do niedzieli, pomiędzy 11.00, a 17.00.

 

Jawor36 (powiększenie)

Ratusz, fot. autor

 

W Jaworze można również podejść do liczącej 24 metry wysokości Baszty Strzegomskiej, obejrzeć dawny klasztor i kościół Franciszkanek (dzisiaj kościół zielonoświątkowy), poklasztorny zespół ojców Bernardynów (siedziba Muzeum Regionalnego), czy też kaplicę św. Wojciecha, na której miejscu jeszcze w XV wieku była synagoga.

 

Jawor37 (powiększenie)

Rynek, fot. autor

 

Na ulicy Dąbrowskiego, tuż przez zamkiem jest przystanek busów. Okazuje się, że za chwilę mam odjazd do Legnicy. Bus przyjeżdża planowo. Wspaniała wiosenna pogoda trwa i cudownie wpływa na nastrój. Nie ma to jak słońce, przyjemnie ogrzewające nasze ciała.

 

Jawor38 (powiększenie)

Rynek, fot. autor

 

Przed 17.00 jestem z powrotem w Legnicy. Poza namacalnym dowodem zawarcia Pokoju Westfalskiego, o czym wcześniej nie wiedziałem, zobaczyłem urocze dolnośląskie miasteczko. Na naukę nigdy nie jest za późno, tylko trzeba tego chcieć.

 

Jawor39 (powiększenie)

Róg Zamkowej i Chrobrego, fot. autor

 

Na Dolny Śląsk wracam w sierpniu. I już mam plan, gdzie by tutaj spędzić ciekawy, kolejny dzień...

 

gekon2010, 7 maja 2016 roku

 

Dodano: 12.05.2016 22:02
Ostatnia aktualizacja: 14.11.2018
Miejsce: Polska

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.