Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Wrzesień 2017
pn wt śr cz pt sb nd
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Kopenhaga nie tylko Syrenką przyciąga – część 6, czyli ile kosztuje życie w Danii

 

Jedziemy autobusem do centrum Kopenhagi. Po drodze pomagam wysiąść jednemu ze starszych pasażerów. Z powrotem wsiadam środkowymi drzwiami. Kierowca widział mnie wcześniej jak pokazywałem mu bilet i nie zwraca na mnie uwagi. Od czego jednak są pasażerowie? Jedna z pań uprzejmie zwraca mi uwagę, że wsiadać można tylko przednimi drzwiami. Po wyjaśnieniu sprawy uśmiecha się do mnie i przeprasza. Wspominam tę scenę, by ukazać Wam jak sami Duńczycy pilnują by pewne zasady były bezwzględnie przestrzegane. A tak w ogóle za jazdę bez ważnego biletu można tutaj zapłacić 750 koron, czyli 420 złotych. Lepiej więc kupić bilet.

 

Kopenhaga63 (powiększenie)

Amalienborg, zmiana warty, fot. autor

 

Kopenhaga64 (powiększenie)

Gwardzista w Amalienborg, fot. autor

 

W centrum robimy krótki spacer i podchodzimy do Amalienborg. To oficjalna rezydencja duńskich monarchów. Jego nazwa pochodzi od królowej Zofii Amelii, która kazała w drugiej połowie XVII wieku zbudować w tym miejscu letni pałac. Niestety, dosyć szybko spłonął i wzniesiono tutaj cztery pałace. Po pożarze pałacu Christiansborg w lutym 1794 roku, zostały one kupione przez króla. Od tego czasu jest to siedziba duńskich władców. Przed każdym pałacem stoją gwardziści. Ubrani w czarno-niebieskie mundury, mają na głowach czapki, ponoć z niedźwiedziego futra. Na dziedzińcu gromadzi się tłum turystów. Za chwilę obejrzymy odprawę warty. Wreszcie widać gwardzistów. Policja sprawnie kieruje tłumem, który potrafi przecież czasami bywać bardzo niesforny. Wszyscy jednak słuchają poleceń przedstawicieli prawa. Patrzymy jeszcze na opłaty za parkowanie przy Amalienborg. Od 08.00 do 18.00 godzina kosztuje 18 koron (10 złotych), pomiędzy 18.00, a 23.00 – 11 koron (6 złotych), zaś w nocy (23.00 – 08.00) – 3 korony (około 2 złotych). W soboty po 17.00, niedziele i publiczne święta parkowanie macie za darmo.

 

Kopenhaga65 (powiększenie)

Czapki gwardzistów, prawda, że piękne...,fot. autor

 

Kopenhaga66 (powiększenie)

Zmiana warty, fot. autor

 

Po odprawie przechodzimy do kościoła Fryderyka (Frederiks kirke). Jego budowę rozpoczęto w połowie XVIII wieku, a zakończono pod koniec kolejnego stulecia. Przez brak środków budowę po prostu musiano przerwać. Monumentalna budowla nazywana jest także kościołem Marmurowym. Wszystko przez to, że początkowo planowano jako budulca użycie tylko marmuru norweskiego. Z uwagi na potężne koszty trzeba było jednak z tego pomysłu zrezygnować. Kopuła kościoła wspiera się na 12 kolumnach. Jej przęsła mają 31 metrów wysokości.

 

Kopenhaga67 (powiększenie)

Frederiks kirke, fot. autor

 

Ulicą Bredgade dochodzimy do Esplanaden. Tam skręcamy w lewo i za kilka chwil, po prawej stronie widzimy Nyboder. Wytyczają go ulice Store Kongensgade i Øster Voldgade. Ten teren wykupił król Christian IV. Nyboder to nic innego jak planowo założona dzielnica miejska. Powstało w pierwszej połowie XVII wieku. Mieszkali tutaj marynarze Królewskiej Marynarki ze swoimi rodzinami. Były tutaj szkoły, szpital i policja. Stojące w równych rzędach, żółte domy robią wrażenie. Można spacerować między nimi godzinami. My jednak musimy patrzeć na zegarki i wracać do domu. Zbliża się czas wyjazdu do Polski.

 

Kopenhaga68 (powiększenie)

Nyboder, fot. autor

 

Kopenhaga69 (powiększenie)

Nyboder, fot. autor

 

Kopenhaga70 (powiększenie)

Nyboder, fot. autor

 

Autobusami i metrem dojeżdżamy do lotniska. Przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa. Dla miłych panów w Modlinie mam wiadomość, że nikt nie kazał mi wyjmować żadnych ładowarek i aparatu fotograficznego. Wystarczył laptop. Ciekawe, dlaczego kopenhaska kontrola lotniskowa jest uznawana za najlepszą na świecie (o Modlinie żadnych wiadomości nie znalazłem). Podczas czynności, grzecznie poproszono o moją arafatkę i poddano ją szczegółowemu badaniu. Czyżby myśleli, że paliłem jakieś zioło? Oczywiście okazało się, że nie i spokojnie mogliśmy przejść na halę odlotów. Dosyć późno podano bramkę, z której mamy odlot. Mamy do niej kawałek drogi. Wreszcie wsiadamy do samolotu. Pomimo poniedziałku, trudno znaleźć w nim wolne miejsce. Bez problemów startujemy i lecimy do Polski.

 

Kopenhaga71 (powiększenie)

Terminal 2 kopenhaskiego lotniska, fot. autor

 

Podczas lotu robię sobie szczegółowe wyliczenia, czy karty turystyczne nam się opłaciły. Wnioski są zachęcające. Nasze oszczędności wyniosły przez 5 dni minimum 2128 koron, czyli około 1200 złotych. Było więc warto i z czystym sumieniem mogę Wam ten produkt polecić.

 

Kopenhaga72 (powiększenie)

Lotnisko w Kopenhadze, fot. autor

 

W Modlinie jedziemy na parking. Pakujemy się do samochodu i na nocleg ruszamy do zarezerwowanego wcześniej hotelu. W łóżkach jesteśmy przed 23.00. Około 7 rano pobudka, szybkie śniadanie i ruszamy do Gdyni. Około 12.00 odbieramy naszego uroczego rudego czterołapa z hotelu, mając przy tej okazji zapewniony urozmaicony taniec całego psiego ciała. I jak zwykle...razem wracamy do domu. Dobrze, że na końcu każdej podróży są te dwa stabilizujące wyrazy: „jak zwykle”...

 

Kopenhaga73 (powiększenie)

na koniec, marszowy krok gwardzistów..., fot. autor

 

PS, czyli cennik:

 

Kopenhaga nie należy do tanich miast. Ceny mogą podnieść ciśnienie Polakowi. Trzeba jednak dobrze się rozglądać, czy czasem koło miejsca gdzie mieszkamy, nie ma na przykład sklepów sieci NETTO, które zaliczane są do najtańszych. Najdrożej oczywiście jest w centrum. Znajdziecie tutaj również sklepy znanej z Norwegii sieci REMA 1000. Czas na przegląd cen – tak jak pisałem, tanio nie jest:

 

  • wino od 60 koron (około 33 złotych) za butelkę 0,75 l, 2 butelki wina – 190 koron (mniej więcej 105 złotych), cola – 26,95 koron (15 złotych) za 1,5 litra, wędlina – 3 opakowania po 100 gramów każde – 59 koron (około 32 złotych), gnocchi – 25 koron (14 złotych), za 3 opakowania – 40 koron (22 złote), pesto – 2 słoiczki – 50 koron (27 złotych), sery żółte od 15,50 koron (około 8 złotych) za 100 gramów, ravioli – 34,50 koron (19 złotych) za opakowanie 250 gramów, kruszony lód – 11 koron (6 złotych) za 2 kilogramy, frytki – 19,50 koron (10 złotych) za opakowanie 900 gramów, ziemniaki pieczone – 10 koron (około 5 złotych) za 500 gramów, łosoś wędzony – 55 – 65 koron (30 złotych – 36 złotych) za 100 gramów, ostrygi – 100 koron (około 55 złotych) za 6 sztuk, sałatka ziemniaczana – 25 koron (14 złotych) za 100 gramów, wędlina na wagę od 18 koron (10 złotych) wzwyż, mielone wołowe – 36 – 38 koron (do około 22 złotych) za około 500 gramów (w podobnych cenach mielone wieprzowo-wołowe), mielone (NETTO) – 22 korony (12 złotych) za 500 gramów, kiełbasa grillowa – 45 koron (25 złotych) za około 500 gramów, mrożone pieczywo ekologiczne – 36,50 koron (20 złotych) za sztukę, serek Philadelphia – 20 koron (11 złotych) za 200 gramów, mleko – 3,5% - 14 koron (około 7 złotych) za litr, mleko 0,4% - 11 koron (około 6 złotych) za litr, 1,5% - 12 koron (około 6,50 złotego) za litr, chleb – 40 koron (22 złote), cztery duże bułki – 45 koron (25 złotych), ciasteczka – 19,50 korony (11 złotych) za opakowanie 300 gramów, sardynki w puszce – 34,50 koron (około 19 złotych), są również za 15,50 koron (około 8 złotych) za puszkę, lub trzy puszki za 30 koron (około 17 złotych), oliwa z oliwek – 89 koron (49 złotych) za litr, olej z winogron – 25,50 koron (14 złotych) za 0,5 litra, olej (NETTO) – 10,50 koron (6 złotych) za litr, makarony – 35 koron (około 20 złotych) za 500 gramów, makaron (NETTO) – 7,95 korony (około 4,50 złotego) za 500 gramów, łagodna musztarda – 49,50 koron (27 złotych) za duże opakowanie, keczup – 59 koron (33 złote) za opakowanie 1,26 kg, pomidory koktajlowe – 12,50 koron (7 złotych) za 500 gramów, pomidory „normalne” do 20 koron (11 złotych) za 500 gramów, banany – 25 koron (14 złotych) za 8 sztuk, mąka – 10 koron (około 6 złotych) za kilogram, ziemniaki – 14 koron (około 7 złotych) za kilogram, cytryny – 3 korony (około 2 złotych) za sztukę, grapefruity – 4 korony (około 3 złotych) za sztukę, ananasy – 15 koron (około 8 złotych) za sztukę, długie ogórki – 5 koron (około 4 złotych) za sztukę, bagietki – 10 koron (około 6 złotych) za sztukę 250 gramów, herbata czarna – 19,95 koron (11 złotych) za opakowanie zawierające 20 torebek, majonez (NETTO) – 18 koron (10 złotych) za 375 gramów, jaja (NETTO) – 21,50 koron (około 12 złotych) za 15 sztuk, margaryna (NETTO) – 9,50 koron (około 6 złotych) za 250 gramów, masło Lurpak (NETTO) – 20,50 (około 11 złotych) koron za 250 gramów, piwo puszkowe (NETTO) od 13 koron (od mniej więcej 7 złotych).

 

gekon2010, 28 kwietnia 2015 roku 

 

POPRZEDNIE (miniaturka)

 

Dodano: 15.08.2015 16:22
Ostatnia aktualizacja: 18.09.2017
Miejsce: Dania » Zelandia i Kopenhaga » Kopenhaga

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.58
CHF
3.72
GBP
4.82
Średnie kursy, 20-09-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.