Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2017
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Kopenhaga syrenką przyciąga - część 3, czyli przywitanie z Hamletem

 

Kopenhaga i coś jeszcze – część 3, czyli być albo nie być

 

Na takich wyjazdach poranki ustawia ten sam porządek. Mycie zębów, prysznic, śniadanie, wyjście z domu. Chyba, że się dzień wcześniej gdzieś zabarłożyło, wtedy człowiek jak kania dżdżu, poza wodą, łaknie przede wszystkim pozycji horyzontalnej i przegania te przeklęte tupiące mewy. Nie musi przy tym zadawać sobie sakramentalnego pytania, czyli „być albo nie być”. Na kacu można stworzyć nawet system filozoficzny. Ha, gdyby te wszystkie pomysły spisano... Klasyczna filozofia ległaby w gruzach. Wracając jednak do nas, to wczoraj, grzecznie, nawet bez grzesznych myśli, poszliśmy spać. Dzięki temu wyspani chętnie ruszamy dzisiaj do dalszego oglądania ciekawych miejsc w Kopenhadze i okolicach.

 

Kopenhaga19 (powiększenie)

Helsingør, fot. autor

Dziś raczej będą to okolice. Autobusem dojeżdżamy do centralnego dworca kolejowego i pociągiem udajemy się do Helsingøru. Za bilety nie płacimy. Mamy karty turystyczne, a przejazdy były wkalkulowane w ich cenę. Przejazd zajmuje nam około 40 minut. Dobrze, że mamy nad sobą dach wagonu. Na zewnątrz szaro i ponuro, bywa i deszczowo. Czasami słońce przypomni sobie o naszej mateczce Ziemi i da z łaską trochę ciepła, ale jest go zdecydowanie za mało. Pociąg, którym jedziemy jest czysty i zadbany. Nikt nie kontroluje biletów. Na ekranie nad przejściem wyświetlana jest informacja, która stacja jest następna. Mówi także o tym „głos”. Nie słychać charakterystycznego łomotania kół o tory.

 

 

Kopenhaga20 (powiększenie)

Zamek Kronborg, fot. autor

 

Przy dworcu kolejowym w Helsingørze, po lewej drugiej stronie ulicy znajduje się punkt informacji turystycznej. Tam bierzemy mapę i ruszamy dalej. Przed oczami mamy zamek Kronborg. Jego początki sięgają XV wieku. Przebudowany pod koniec drugiej połowy XVI wieku nabrał renesansowego sznytu. Wtedy też zmieniono jego nazwę z Krogen na Kronborg. Tutaj akcję jednego ze swoim dramatów umieścił William Szekspir. Wiem, że wiecie, ale tylko wspomnę, że chodzi oczywiście o „Hamleta”

 

Kopenhaga21 (powiększenie)

Zamek Kronborg, fot. autor

 

W zamku olbrzymie wrażenie robi sala balowa. Długa na 62 i szeroka na 12 metrów. Jest największą salą balową północnej Europy. Jej budowę ukończono w 1582 roku.

 

Kopenhaga22 (powiększenie)

Zamek Kronborg, sala balowa, fot. autor

 

Zaglądamy do kaplicy. Jest...bardzo przytulna, o ile można użyć takiego słowa w stosunku do - było nie było - miejsca kultu religijnego. Piękne organy. Większość wyposażenia jest drewniana.

 

Kopenhaga23 (powiększenie)

Zamek Kronborg, kaplica, fot. autor

 

Po zamku i kaplicy przyszedł czas na kazamaty. W niektórych miejscach musimy dokładnie szukać strzałek wskazujących kierunek. Ciemno, zimno i wilgotno. Jak tutaj wytrzymywali żołnierze? Nie wiem. A może było im tam całkiem przyjemnie...

 

Kopenhaga24 (powiększenie)

Zamek Kronborg, kazamaty, fot. autor

 

Po zamku spodziewaliśmy się więcej. Myśleliśmy, że bardziej wyeksponowana zostanie postać Hamleta, a tak zobaczyliśmy praktycznie jedną salę, w której postawiono zdjęcia aktorów, w tym oczywiście sir Laurenca Oliviera. To oni w zamkowym otoczeniu grali w tym dramacie. Pierwszy raz dramat Szekspira wystawiono na zamku w 1816 roku.

 

Kopenhaga25 (powiększenie)

Zamek Kronborg, dziedziniec, fot. autor

 

Czas na nudne, ale potrzebne Wam praktyczne informacje. Godziny otwarcia:

 

  • od stycznia do marca od wtorku do niedzieli w godzinach 11.00 – 16.00, od kwietnia do maja codzienne od 11.00 do 16.00, od czerwca do sierpnia: codziennie od 10.00 do 17.30, od września do października codziennie od 11.00 do 16.00, od listopada do grudnia: od wtorku do niedzieli w godzinach: 11.00 – 16.00. Bilety na zamek: dorosły – 90 koron (około 50 złotych), dzieci w wieku 4 – 17 lat: 45 koron (mniej więcej 25 złotych), bilet kombinowany obejmujący zamek i Muzeum Morskie kosztuje 160 koron (nie mniej niż 87 złotych), dzieci do 0 do 17 roku życia, jeżeli będą towarzyszyć osobie dorosłej posiadającej wspólny bilet, nie płacą. No i oczywiście posiadacze karty turystycznej za wstęp nie płacą.

 

 

Kopenhaga26 (powiększenie)

Zamek Kronborg, fot. autor

 

Przed wejściem do zamku, po lewej stronie widać wejście do Muzeum Morskiego. My na początku poszliśmy do zamku i dopiero teraz tam zaglądamy. Sama placówka jest ciekawie położona. Usytuowano ją bowiem w...suchym doku. Multimedialne wnętrze, zachęca do odwiedzin. Człowiek jest ciekawy, co takiego spotka go w następnej sali. Mamy muzykę, odgłosy morza, rekwizyty związane z marynarzami i opowieści o ich życiu. Widzimy, że w niektórych salach siedzą dzieci i mają tam normalne szkolne lekcje. Podoba nam się takie wykorzystanie miejsca.

 

Kopenhaga27 (powiększenie)

Muzeum Morskie, fot. autor

 

 

  • Muzeum otwarte jest od stycznia do czerwca od wtorku do niedzieli od 11.00 do 17.00, w lipcu i sierpniu codzienne od 10.00 do 17.00, od września do grudnia od wtorku do niedzieli od 11.00 do 17.00. Bilety: dorosły – 110 koron, czyli 60 złotych studenci i seniorzy powyżej 65 roku życia (tylko seniorzy!) - 90 koron (około 50 złotych), dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia – za darmo.

 

 

Kopenhaga28 (powiększenie)

Helsingør, fot. autor

 

Po wyjściu z Muzeum Morskiego skręcamy w prawo i ruszamy do Øresund Aquarium. Tam oglądamy parę akwariów i idziemy dalej. Obecnie trwa remont zewnętrznej elewacji, ale po tym chociaż na razie poznacie miejsce.

 

Kopenhaga29 (powiększenie)

Helsingør, fot. autor

 

 

  • Bilety do Øresund Aquarium, sezon wakacyjny, czyli od 27 czerwca do 9 sierpnia – dorośli – 75 koron (40 złotych), dzieci od 3 do 11 roku życia – 55 koron (30 złotych), dzieci do 2 roku życia – za darmo, bilet rodzinny (2 dorosłych i dwójka dzieci) – 234 korony (około 128 złotych), poza sezonem: dorośli 65 koron (35 złotych), dzieci od 3 do 11 roku życia – 45 koron (24 złote), dzieci do 2 roku życia mają za free, bilet rodzinny – 198 koron, czyli 109 złotych. Wstęp od września do czerwca codziennie od 10.00 do 16.00, w weekendy od 10.00 do 17.00, od lipca do sierpnia codziennie od 10.00 do 17.00, w weekendy od 10.00 do 17.00, zamknięte od 22 do 25 grudnia oraz 31 grudnia i 1 stycznia.

 

 

Kopenhaga30 (powiększenie)

Helsingør, dworzec kolejowy, fot. autor

 

Robimy sobie jeszcze spacer po mieście. Jest piątkowo i...bardzo sennie. Na rynku ludzie siedzą w kafejkach, piją kawę, piwo, rozmawiają. Nikt się nie spieszy, nikt na nikogo nie krzyczy. Spokój. Zaglądamy jeszcze raz do informacji turystycznej i pytamy o dojazd do Hillerod. Okazuje się, że za kilkanaście minut mamy lokalny pociąg.

 

Z Helsingøru można jeszcze popłynąć promem do Szwecji, która jest dosłownie „o rzut beretem”. Jest to jakaś opcja, dla tych, którzy nie chcą jechać tam przez most Øresund. Najtańszy jest przejazd autobusem (przez most), ale z tego co się zorientowaliśmy i tak trzeba zapłacić w dwie strony 100 koron (około 55 złotych). Taniej wychodzi przepłynięcie promem.

 

Do Hillerod jedziemy 25-30 minut. Mamy trochę problemów ze znalezieniem prawidłowego kierunku, ale od czego są taksówkarze, którzy jak to na całym świecie, stoją przed dworcem kolejowym. Beatka rozmawia z jednym z nich, a ten chętnie wskazuje nam drogę. Pięknie dziękujemy i idziemy obejrzeć kolejny zamek.

 

Kopenhaga31 (powiększenie)

Frederiksborg, fot. autor

 

Podchodzimy do jeziora Slotssøen, nad którym góruje Frederiksborg. Zamek, którego budowę rozpoczął w drugiej połowie XVI wieku król Fryderyk II, a zakończył na początku następnego stulecia Chrystian IV. Zbudowano go w stylu manieryzmu północnego. Koronowało się tutaj kilka królowych i królów Danii. Jednak już w XIII wieku znajdował się dwór Hillerødsholm.

 

Zachwyt budzi kaplica, pochodząca z czasów Christiana IV. W jednej z sal oglądamy wystawę ubrań królowej Danii. Są również ekspozycje poświęcone okupacji Danii przez Niemców podczas II wojny światowej i duńskiej armii. Zgromadzono tutaj wiele przedmiotów i po obejściu wielu pokojów zaczynamy czuć, że mamy nogi.

 

Kopenhaga33 (powiększenie)

Frederiksborg, fot. autor

 

 

  • Czas na ceny biletów. Dorośli: 75 koron (40 złotych), dzieci od 6 do 15 roku życia – 20 koron (11 złotych), seniorzy i studenci – 60 koron (33 złote), bilet rodzinny – 150 koron (około 82 złotych).

 

 

Kopenhaga34 (powiększenie)

Frederiksborg, fot. autor

 

Wracamy na dworzec kolejowy. Trochę zgłodnieliśmy i kupujemy jeszcze po drodze w ulicznej budzie po hot dogu. Za dwie osoby płacimy 50 koron, czyli około 27 złotych. Później wsiadamy do szybkiej kolejki (linia A) i jedziemy Kopenhagi. W kolejce chwalimy bardzo, bardzo wygodne szerokie kanapy. Na zewnątrz słońce wreszcie przypomniało sobie o trzeciej planecie w swoim układzie i pozwala cieszyć się swoim ciepłem. Za bilety nie płacimy. Mamy karty turystyczne. Wysiadamy na stacji Osterport. Stamtąd podchodzimy do fontanny Gefion. To następny „punt rozpoznawczy” stolicy Danii.

 

Na początku wyjaśnienie. Gefion jest kobietą. Boginią rolnictwa i opiekunką dziewic. Łączy się z nią piękna legenda. Pewnego dnia poprosiła władcę o kawałek ziemi. Ten odpowiedział jej, że weźmie jej tyle ile zaorze w ciągu jednego dnia. Gefion zamieniła wtedy swoim czterech synów w woły i wzięła się do pracy. Zaorana przez nią ziemia została odcięta od lądu i tak powstała wyspa Zelandia. Jak to w legendach bywa, wyszła za mąż za jednego z synów Odyna i dała początek królom Danii. 

 

Fontanna położona jest obok charakterystycznego kościoła anglikańskiego pod wezwaniem św. Albana. Wiódł on sobie pogańskie życie, kiedy to uratował jednego z chrześcijańskich duchownych. Przy okazji nawrócił się (Alban, nie duchowny). Złapany w mnisim habicie, nie zaparł się nowej wiary, tylko jeszcze, niejako "przy okazji" nawrócił kata, który miał wykonać na nim wyrok, Alban zginął razem z owym duchownym, który ujawnił się, myśląc, że go uratuje. Niestety, nie było przebacz...

 

Budowa samego kościoła trwała 2 lata. Konsekrowano go pod koniec XIX stulecia.

 

 

Kopenhaga38 (powiększenie)

Kastellet, fot. autor

 

Spod fontanny (niestety nie płynie w niej jeszcze woda) idziemy do Kastellet. Do niedawna był to teren zamknięty dla postronnych osób (poza wojskowymi). Dzisiaj jest inaczej. Pełni funkcję publicznego parku. Wchodzi się doń przez dwie bramy Północną i Królewską. Świetnie zachowały się czerwone koszary. W niektórych budynkach mieszkają ludzie, inne sprawiają wrażenie pustych. Zbudowany na planie pentagramu Kastellet jest jednym z najlepiej zachowanych miejsc tego typu w Europie. W środku zobaczyć można także kościół, zaś na jednym z brzegów dumnie prezentuje się wiatrak. Wokoło nas pełno biegaczy. Niektórzy, w czasie naszego spaceru, mijają nas kilka razy. Widać, że ostro dbają o formę. Teren jest otwarty od 06.00 do 22.00 i bliżej tej godziny lepiej uważać i szybko wychodzić, by nie spędzić nocy w tym, było nie było, uroczym miejscu. No, chyba, że ktoś tak będzie chciał zrobić, ale to już jego sprawa, jego zdrowia i...ochrony. Kastellet obchodzi swoje urodziny 28 października i z tego co wiem są one bardzo uroczyste.

 

Kopenhaga37 (powiększenie)

Kastellet, fot. autor

 

Kopenhaga39 (powiększenie)

Kastellet, fot. autor

 

Niespodziewany spacer po Kastellet spowodował, że do domu przyjechaliśmy po zachodzie słońca. Szybko pijemy gorącą herbatę (wieczory są jeszcze chłodne) i uciekamy do łóżek. Jutro znowu trzeba będzie sprawdzić swoją wydolność. Znaczy, znowu będziemy dużo i długo chodzić. Ze sobą...

 

Kopenhaga40 (powiększenie)

Główny kopenhaski dworzec kolejowy, fot. autor

 

gekon2010, 24 kwietnia 2015 roku

 

 POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                   NASTĘPNE (miniaturka)

Dodano: 23.06.2015 14:11
Ostatnia aktualizacja: 20.11.2017
Miejsce: Dania » Zelandia i Kopenhaga » Kopenhaga

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.21
USD
3.54
CHF
3.61
GBP
4.72
Średnie kursy, 25-11-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.