Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2017
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Kopenhaga syrenką przyciąga – część 2, czyli kilka znaków firmowych

 

To już Kopenhaga. Śpimy trochę dłużej. Szkoda, że nie pamiętamy, co nam się śniło na nowym miejscu. Po obfitym śniadaniu jedziemy do centrum. Bilety kupujemy w autobusie. Na dwie strefy kosztują 48 koron za dwie osoby (około 26 złotych). Na jednym z przystanków przemiły kierowca wysiada razem z nami z autobusu, pokazuje nam przystanek, na którym musimy się przesiąść i podaje numer linii.

 

Na sam koniec życzy nam fajnego dnia i miłego zwiedzania. Mała rzecz, a jakże przyjemna, pokazująca stosunek mieszkańców do „turystycznej stonki”. Bilety mamy ważne przez godzinę. Wsiadając do nowego autobusu pokazujemy je tylko kierowcy. Właśnie... w Kopenhadze do autobusów wsiada się tylko przednimi drzwiami i pokazuje kierowcy bilet. Nie próbujcie nawet dostać się do pojazdu innym wejściem. Kierowca na pewno i tak was sprawdzi. Niewykluczone, że uwagę zwrócą sami pasażerowie.

 

Kopenhaga1 (powiększenie)

W Kopenhadze wiosna, fot. autor

 

W Kopenhadze, między chodnikami, a jezdniami znajdują się ścieżki rowerowe. Jeżeli chcecie wsiąść do autobusu stańcie tuż przy jezdni. Stojąc przy ścieżce rowerowej ryzykujecie, że ten po prostu...nie zatrzyma się i będziecie musieli czekać na następny kurs.

Kopenhaga2 (powiększenie)

Wejście do ogrodów Tivoli, fot, autor

 

Pierwsze kroki kierujemy do punktu Informacji Turystycznej na Vesterbrogade 4. Kupujemy 72 godzinne karty turytyczne. Za każdą z nich płacimy po 589 koron (niecałe 320 złotych). Są ważne od godziny wejścia do pierwszej atrakcji. Trzeba je tylko podpisać i...można szaleć. Ważne, że "w karcie" mamy komunikację publiczną w granicach "Wielkiej Kopenhagi", co praktycznie pozwala dojechać do każdego wartego uwagi miejsca, w tym również do Roskilde lub rozsławionego przez księcia Danii w dramacie Szekspira Helsingøru. Poza kartami, ważnymi przez 72 godziny, możecie kupić: 24 godzinne, 48 godzinne i 120 godzinne. Dla dorosłych kosztują odpowiednio: 359 koron, 499 koron i 799 koron (około 195, 270 i 433 złotych), zaś dla dzieci 189 koron, 249 koron i 399 koron (mniej więcej: 103, 135 i 217 złotych). 

 

Kopenhaga3 (powiększenie)

Strøget, fot. autor

 

Punkt przy Vesterbrogade jest czynny od poniedziałku do piątku od 09.00 do 16.00. W soboty dostaniecie się tam pomiędzy 09.00, a 14.00. Ponadto od poniedziałku do piątku pomiędzy 10.00, a 16.00 można tam zadzwonić. Jest tam kantor, ale dobrze wypytajcie o to ile koron dostaniecie „na rękę” wymieniając inną walutę

 

Kopenhaga4 (powiększenie)

Na Strøget wyprzedaże, fot. autor

 

Po drugiej stronie ulicy widzimy wejście do ogrodów Tivoli. Na razie nie zaglądamy tam, tylko wchodzimy na najbardziej znany kopenhaski deptak – Strøget. Ciągnie się od Rådhuspladsen do placu Kongens Nytorv. Utworzono go w 1962 roku. Wtedy był najdłuższą na świecie ulicą wyłączoną z ruchu samochodowego. Dzisiaj na Strøget dominują sklepy, hotele i...kantory (charakteryzują się granatowym anturażem). Nie radzę jednak wam w nich sprzedawać euro, czy też innej waluty. Za 100 euro zaproponowano nam tutaj około 630 koron (około 340 złotych). Zrezygnowaliśmy z takiego "biznesu" i jak się okazało wieczorem, dobrze zrobiliśmy.

 

Kopenhaga5 (powiększenie)

No to płyniemy..., fot. autor

 

Spacerkiem doszliśmy do Gammel Strand nieopodal Christiansborg. Chcemy popłynąć łódką i popatrzeć na Kopenhagę od strony morza. Tam po raz pierwszy używamy naszych kart. Na samym początku pan w kasie stwierdził, że musimy je podpisać, później bez problemów odnotował w systemie naszą wizytę. Wreszcie przypłynęła łódka, weszliśmy na pokład i około godziny oglądaliśmy stolicę Danii z innej perspektywy. Za każdym razem, kiedy mijaliśmy godny uwagi budynek, opowiadał o nim ktoś z obsługi łodzi.

 

Kopenhaga6 (powiększenie)

 

Kopenhaga widziana z wody, fot. autor

 

Mija kilkunaście minut i wpływamy na chyba najbardziej znane miejsce w Kopenhadze (co do tego są zwolennicy dwóch szkół), czyli kanał Nyhavn. Założono go pod koniec XVII wieku. Wzdłuż kanału ciągną się XVII i XVIII- wieczne kamienice. Klimatyczne miejsce. Na brzegach pełno ludzi. Korzystają ze słonecznej pogody, siedzą w kawiarniach i omawiają swoje większe i mniejsze sprawy. Prawie wszyscy robią zdjęcia. Jednym słowem – sielanka...

 

Kopenhaga7 (powiększenie)

Wpływamy na Nyhavn, fot. autor

 

Kopenhaga8 (powiększenie)

Nyhavn, fot. autor

 

Płyniemy dalej. Mijamy budynek opery, podpływamy pod Małą Syrenkę. Jeszcze dzisiaj chcemy ją zobaczyć. Następnie przepływamy przez Christianię – dzielnicę słynącą na cały świat z kultury alternatywnej, a wcześniej z ruchu hippisowskiego. Dzisiaj jej mieszkańcy cieszą się statusem niezależnej społeczności i  do dzisiaj toczą z władzami boje o jego zachowanie. Jedną z ciekawostek tutejszego prawa jest zasada "nie biegnij". Jeżeli to robisz, to jesteś policjantem lub złodziejem...

 

Kopenhaga9 (powiększenie)

Opera, fot. autor

 

Kopenhaga10 (powiększenie)

HDMS Peder Skram (F352), fot. autor

 

Gdybyśmy nie mieli karty turystycznej za przyjemność pływania zapłacilibyśmy po 95 koron od osoby (niewiele mniej niż 52 złote). A tak nie trzeba było znowu wydawać pieniędzy. No, ale przecież wydaliśmy je na kartę... 

 

Kopenhaga11 (powiększenie)

Kopenhaski tramwaj wodny, fot. autor

 

Po łódkach robimy sobie spacer do ogrodów Tivoli. Po Nyhavn kolejnym znakiem firmowym miasta. Założył je Georg Carstensen po uzyskaniu od króla Chrystiana VIII nadania ziemi. W Tivoli ludziom zapewniano rozrywkę. Były teatry, pantomima, kawiarnie, restauracje. Dzisiaj są położone w centrum miasta i cały czas oferują to, do czego od początku były stworzone, czyli zabawę. Dbano o robotnika i tyle. W Tivoli znajdziecie między innymi najwyższą karuzelę na świecie, czyli Himmelskibet otwartą w 2006 roku i kolejkę górską. Każdy w Tivoli znajdzie coś dla siebie. Przychodzą tutaj tłumy mieszkańców stolicy Danii. Jest to także obowiązkowy punkt na mapie każdego turysty odwiedzającego Kopenhagę.

 

Kopenhaga12 (powiększenie)

Tivoli, fot. autor

 

Kopenhaga13 (powiększenie)

Tivoli, fot. autor

 

Kopenhaga14 (powiększenie)

Tivoli, fot. autor

 

  • Ogrody są otwarte od niedzieli do czwartku pomiędzy 11.00, a 23.00. W piątki i soboty mamy godzinę dłużej. Można szaleć od 11.00 do 24.00. Wstęp do ogrodów tani nie jest. Za inne dostępne tam atrakcje trzeba płacić oddzielnie. Za sam wstęp dorosły (8 lat i więcej) płaci 99 koron (mniej więcej 54 złote). Dzieci do 7 roku życia wchodzą za darmo. W piątki po 20.00 za wejście płaci się 139 koron (około 75 złotych).

 

 

Sięgam do planu komunikacji miejskiej (bezpłatne, praktycznie w każdym autobusie, w półkach przy środkowych drzwiach) i patrzę jak tu dojechać do Langelinie. Okazuje się, że mamy z Tivoli bezpośredni autobus (linia 26). Czekamy kilka minut. Autobus podjeżdża zgodnie z rozkładem jazdy. Po kilkunastu minutach wysiadamy i idziemy w kierunku następnego znaku rozpoznawczego Kopenhagi, czyli Małej Syrenki, którą widzieliśmy już podczas wycieczki łodzią.

 

Mam nadzieję, że znacie z dzieciństwa baśń Jana Christiana Andersena o takim właśnie tytule i daruję sobie jej streszczenie. Jak dla mnie należy ona do kanonu dzieciństwa, tak jak Kubuś Puchatek i Chatka Puchatka (rzecz jasna w tłumaczeniu Ireny Tuwim).

 

Postać bohaterki postawiono w sierpniu 1913 roku. Ufundował ją cztery lata wcześniej Carl Jacobsen, o którym trochę więcej napiszę przy zwiedzaniu browaru Carlsberg. Autorem posągu jest duński rzeźbiarz Edvard Eriksen. Niestety, łagodna Mała Syrenka siedząca przy brzegu w kopenhaskim porcie wielokrotnie spotykała się z ludzką agresją. Malowano ją na czerwono, odcinano głowę, wkładano na nią krowi łeb, oblewano farbą. Służyła także komuś w uprawianiu bieżącej polityki. Pod koniec 2004 roku Syrenkę okryto burką i owinięto szarfą z napisem „Turcja w Unii Europejskiej?”.

 

Kopenhaga16 (powiększenie)

Ratusz w Kopenhadze, fot. autor

 

To, że rzeźba jest tak traktowana pokazuje jak rozpoznawalnym punktem jest na mapie Kopenhagi. No bo, kto z nas nie słyszał o niej? Małej Syrence.

 

Posąg jest niepozorny. Liczy 1,25 metra wysokości i waży 175 kilogramów. Zbliża się wieczór i przy Syrence jest niewielu turystów. Podchodzą, robią zdjęcia, ale nie ma tłumów. Można sobie spokojnie postać i chwilę odpocząć.

 

Mamy jeszcze jedną rzecz do załatwienia. Jedziemy (linia 26, za bilety nie płacimy, mamy już kartę miejską) na główny dworzec kolejow(Københavns Hovebanegård – Kopenhaga CentralnaTam znajdujemy polecany przez fora podróżnicze kantor Forex Banku. Za 100 euro dostajemy 683 korony (370 złotych). Przy wymianie potrącono nam podatek w wysokości 45 koron (około 25 złotych). Dlatego, jeżeli będziecie zdecydowani na wyjazd do Danii, dobrze jest rozważyć kupno koron w Polsce. Myślę, że mniej wtedy stracicie. Jeżeli macie konta walutowe w innych walutach niż korony duńskie zobaczcie czy czasem przy zakupach w sklepach i płatnością kartą wasz bank nie pobiera haraczu za przewalutowanie (są takie). 

 

Kopenhaga18 (powiększenie)

Najpiękniejsza pora roku, czyli wiosna, fot. autor

 

Linia autobusowa 6A robi się naszą ulubioną. Z Københavns Hovebanegård jedziemy do zachodniej części miasta. Przy "naszym" przystanku mamy sklepik jednej z tanich sieci. Mimo tego zakupy w nim budzą w nas lekki niepokój co do stanu portfela. Ale o cenach w stolicy Danii, to sobie jszcze porozmawiamy.

 

Kopenhaga17 (powiększenie)

Zbliża się wieczór, fot. autor

 

Wieczór. Wreszcie doszliśmy do domu. Tak zobaczyliśmy kilka znaków firmowych stolicy Danii. Pijemy herbatę i szybko zapadamy w sen.

 

gekon2010, 23 kwietnia 2015

 

Dodano: 15.06.2015 11:22
Ostatnia aktualizacja: 25.11.2017
Miejsce: Dania » Zelandia i Kopenhaga » Kopenhaga

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.21
USD
3.54
CHF
3.61
GBP
4.72
Średnie kursy, 25-11-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.