Strefa Rezerwacji
Willa Home

ul. Tadeusza Kościuszki 20
87-720 Ciechocinek

Dlaczego warto dodać | Ostatnio dodane

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Belgia - frytki, czekolada i piwo – cz. 5, czyli ile kosztuje Flandria?

Mieliśmy dzisiaj trochę inne plany, ale pogoda stwierdziła, że dosyć tego dobrego i pomogła nam podjąć decyzję o pozostaniu w Brugii. Trudno, Ostendę zobaczymy kiedy indziej. Dojazd pociągiem z Brugii trwa tam 15 minut. Bilet w dzień powszedni kosztuje 4,10 euro (około 17 złotych) od osoby za przejazd. Jeżeli chcielibyście zrobić sobie krótki wypad w weekend, zapłacicie od osoby w jedną stronę około 2 euro (mniej więcej 8 złotych) – co nie jest jakimś potężnym wydatkiem.

 

Brugia25 (powiększenie)

Minnewaterpark, fot. autor

 

Brugia26 (powiększenie)

Minnewaterpark, fot. autor

 

Brugia27 (powiększenie)

Minnewaterpark, fot. autor

 

Ale dość! Dzisiaj włóczymy się po Brugii. Po przejściu placu dworcowego skręcamy w prawo i wchodzimy do Minnewaterpark. Pierwsze wzmianki o tym miejscu pochodzą z końca XVI stulecia. Następnie przez Wijngarrdplein i Wijngaaardstraat wchodzimy na Katelijnestraat. Przy niej znajdujemy. To nic innego jak domy opieki dla mniej zamożnych mieszkańców Brugii. Pierwsze powstały już w XIV wieku! W większości z nich nadal mieszkają starsze osoby. Wchodzimy na dziedziniec jednego z domów i rzeczywiście spostrzegamy ludzi w słusznym wieku zajętych swoimi sprawami. Ktoś opiekuje się ogrodem, ktoś gra z kolegami w karty, ktoś pije coś z kubeczka. Czujemy się trochę nieswojo, że tak bezceremonialnie tutaj weszliśmy, ale nie spotykamy się z oznakami niechęci. 

 

Brugia28 (powiększenie)

Godshuizen, fot. autor

 

Brugia29 (powiększenie)

Godshuizen, fot. autor

 

Brugia30 (powiększenie)

Godshuizen, fot. autor

 

Odwiedzamy sklepy z pamiątkami. W tym temacie Brugia, tak samo jak inne odwiedzane przez nas miasta,  jest doskonale przygotowana. Dostaniecie tutaj wszystko, co można sobie wymarzyć na prezent. Są oczywiście czekolady, pralinki, koronki, magnesy na lodówki, koszulki, kilimy, maskotki, piwo i wiele, wiele innych przedmiotów.  Przez to bogactwo sami mamy problem, by wybrać jakieś drobiazgi dla naszych bliskich. 

 

Brugia31 (powiększenie)

Zaułki Brugii, fot. autor

 

Czas by podać wam trochę flandryjskich cen. Generalnie - w porównaniu do Polski - nie jest tanio. Inna jednak jest siła nabywcza pieniądza. Przechodzę do przykładów:

 

 

  • Chleb – 2,20 euro (około 9 złotych), mała bagietka – 0,65 euro (około 3 złotych), margaryna – 2,29 euro (około 10 złotych) za 500 gramów, masło – 2,75 euro (około 12 złotych) za 250 gramów, ser żółty – 2 euro (około 8 złotych) za 200 gramów, 20,76 euro (około 87 złotych) za kilogram, ser typu camembert – 2,49 euro (około 10 złotych) za 125 gramów, ser Gouda – 3,69 euro (około 15 złotych) za 300 gramów, serek Philadelphia – 2,45 – 3,29 euro (około 10 – 14 złotych) za opakowanie, salami – 15,67 – 28,13 euro (około 66 – 118 złotych) za kilogram, szynka – 18,60 – 19,90 euro (około 78 – 83 złotych) za kilogram, jogurt Activia – 2,95 euro (około 12 złotych) za czteropak, cola life – 1,85 euro (około 8 złotych) za butelkę o pojemności 1,5 litra, woda mineralna – 0,85 euro (około 4 złotych) za butelkę o pojemności 1,5 litra, 1,02 euro (około 4 złotych) za butelkę o pojemności 1 litra, pomidory – 2,09 – 2,49 euro (około 9 – 10 złotych) za kilogram, sałata – 1,49 euro (około 6 złotych) za główkę, rzodkiewka – 1 euro (4,20 złotego) za pęczek, bakłażan – 3,29 euro (około 14 złotych) za sztukę, cytryny – 2,49 euro (około 10 złotych) za kilogram, ziemniaki – 1,99 euro (około 8 złotych) za 0,8 kilograma, jabłka – 3,09 euro (około 13 złotych) za kilogram, czekolada – 1,7 – 2,5 euro (około 7 – 10 złotych) za 100 gramów, kawa – 2,65 – 4,69 euro (około 11 – 20 złotych) za 250 gramów, herbata (25 torebek w opakowaniu) – 3,09 – 3,75 euro (około 13 – 15 złotych), ryż (5 torebek po 200 gramów każda) – 2,29 euro (około 10 złotych), ryż (4 torebki po 125 gramów każda) – 2,49 euro (około 10 złotych), makaron – przeciętnie 2,50 euro (około 10 złotych) za opakowanie 500 gramów, piwo – od 1,39 euro za butelkę 0,33 litra (około 6 złotych), wino – od 4,69 euro (około 20 złotych) do góry (i to zdecydowanie do góry), mocny alkohol – od kilkunastu euro za butelkę o pojemności 0,7 litra, benzyna 95 – 1,45 euro (około 6 złotych) za litr, benzyna 98 – 1,52 euro (około 6 złotych) za litr, olej napędowy – 1,29 euro za litr (około 5 złotych), LPG – 0,50 euro (około 2 złotych) za litr.

 

 

Ceny w knajpkach raczej wysokie. Za porcję muli (0,5 kg) trzeba było zapłacić od 17,50 (około 73 złotych) do nawet 23 euro (około 97 złotych). Restauratorzy jakby się zmówili. Nie było żadnych różnic w cenach tego specjału między Brugią, Gandawą i Antwerpią. Można spróbować niskobudżetowego jedzenia, na przykład frytek z jakimś sosem. Koszt takiego posiłku to mniej więcej 4 euro (około 17 złotych). W Brugii za 5 euro (21 złotych) można było kupić zestaw śniadaniowy w skład, którego wchodziły sok pomarańczowy, gorący napój i croissant. Za 8 euro (około 34 złotych) było bogaciej. Można było delektować się sokiem pomarańczowym, gorącym napojem, croissantem, chlebem, szynką, serem, dżemem i masłem. 

 

Brugia32 (powiększenie)

Zaułki Brugi, fot. autor

 

Przyszła pora na spróbowanie belgijskiego piwa. Rozsławił je na cały świat...Michael Jackson. Nie, nie ten, co wam teraz przyszedł do głowy. Mówimy o dziennikarzu, który odwiedzić miał wszystkie belgijskie browary. Czytałem kiedyś, że Belgowie doszli do perfekcji w wynajdywaniu nowych smaków piwa. Taki numer nie przeszedłby w Bawarii, gdzie już w 1516 roku uchwalono Bawarskie Prawo Czystości, zgodnie z którym w skład piwa wchodzić mogły jedynie słód jęczmienny, woda i chmiel. Żeby znaleźć ten jedyny smak piwa, potrzeba jednak było czasami długich lat eksperymentów i dlatego belgijskie piwa tak różnią się smakiem. Jest ich ponad 500 gatunków. Dla smakoszy – raj na ziemi (no, może dla trochę bogatszych smakoszy, piwo tanie nie jest).    

 

xxx

 

Następnego dnia po śniadaniu idziemy na drugą stronę dworca kolejowego. Czeka już na nas autobus na lotnisko. Uprzejmy kierowca sprawdza bilety i prosi o zajęcie miejsc. Ruszamy punktualnie. Jeszcze raz oglądamy Gandawę zza szyby. Po drodze widać, że wegetacja roślin przebiega tutaj szybciej niż w Polsce. Pola pokryte są intensywną zielenią. W niektórych miejscach stoi woda. Krajobraz jest płaski. Czasami nad rowami z wodą  pojawiają się wierzby. Na lotnisku musimy trochę poczekać w hali odlotów. Nie możemy od razu przejść kontroli bezpieczeństwa, ponieważ wpuszczane są osoby, które mają dwie godziny do zamknięcia bramki przy wejściu do samolotu.  

 

Brugia33 (powiększenie)

Brugia, rynek, fot. autor

 

Po kontroli bezpieczeństwa mamy trochę czasu dla siebie. Jeszcze nie ruszyliśmy z Belgii, a już zaczynamy podsumowywać nasz wyjazd. Tym razem nie korzystaliśmy z kart turystycznych. Praktycznie każdego dnia byliśmy w innym miejscu i kupowanie ich nam się opłacało. Jeżeli jednak macie zamiar być dłużej w jednym miejscu – karta jest bardzo fajną opcją obniżenia swoich wydatków. W cenie mamy najczęściej muzea, niektóre świątynie, rejsy łódkami po kanałach, czy też przejazdy komunikacją miejską. Ze szczegółowymi warunkami należy zapoznać się kupując kartę lub w internecie. Wtedy dokładnie dowiecie się, za które atrakcje nie będziecie płacić, bądź, gdzie będziecie mieli zniżki. Dobrze zrobić sobie porównanie i sprawdzić, ile kosztują oddzielnie wejściówki do poszczególnych obiektów. W Brugii karta 48 godzinna kosztuje 46 euro (około 193 złotych), zaś 72 godzinna – 49 euro (około 206 złotych). W Gandawie za kartę ważną dwie doby zapłacicie 30 euro (126 złotych), zaś za trzy dobową – 35 euro (147 złotych). Wreszcie Antwerpia. Tam karta 24 godzinna kosztuje 24 euro (około 101 złotych), 48 godzinna – 32 euro (około 134 złotych) i 72 godzinna 37 euro (około 155 złotych). 

 

O locie do Modlina mogę napisać tylko, że się odbył. Nie było żadnych przygód ani niespodzianek. Na lotnisku ponownie przechodzimy przez kontrolę bezpieczeństwa. Do samolotu do Gdańska mamy jeszcze około godziny. Lądujemy tam również bez żadnych przygód kilkanaście minut po 22.00. Dzwonimy do Tomka. Ten szybko po nas podjeżdża i przed 23.00 jesteśmy w Gdyni. Jednak to nie wszystko. Nasza podróż zakończy się jutro, kiedy odbierzemy najbardziej stęsknionego na świecie czterołapa i wszyscy razem wrócimy do Domu.

 

gekon2010, 9 i 10 marca 2015 roku 

 

POPRZEDNIE (miniaturka)

Dodano: 26.03.2015 07:45
Ostatnia aktualizacja: 30.10.2018
Miejsce: Belgia » Brugia »

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-616
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.