Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Belgia – frytki, czekolada i piwo – cz. 3, wypad do Gandawy

Po śniadaniu idziemy na dworzec kolejowy w Brugii. W kasie kupujemy bilety do Gandawy. W obie strony dla dwóch osób płacimy 14,80 euro, czyli około 62 złotych. Specjalnie czekaliśmy na weekend. W kolejach belgijskich mamy 50% zniżki. Z biletów weekendowych można korzystać od godziny 19.00 w piątek do niedzieli. Jak zapewne się domyślacie, gdybyśmy jechali w tygodniu musielibyśmy wydać prawie 30 euro. Opłaca się więc jeździć pociągami po Belgii w soboty i niedziele. Co ciekawe, bilety w Belgii kosztują tyle samo bez względu na rodzaj pociągu. Można więc jeździć tak pociągami, które zatrzymują się na każdej stacji, jak i tymi szybszymi. 

 

Kiedy wbiegamy na peron widzimy odjeżdżający pociąg IC. Mogliśmy w niewiele ponad 20 minut być w Gandawie, a tak pojedziemy około 45 minut. Przechodzimy na inny peron i wsiadamy do wolniejszego składu. W środku można jeść z podłogi. Nie ma żadnych śmieci, jest czyściutko. Informacje o stacjach, które są jeszcze do przejechania i o tych, na których pociąg stoi wyświetlane są na ekranach. Nie sposób się pomylić i wysiąść w złym miejscu. Najczęściej widziane napisy to: "De volgende halt is", czyli "następny przystanek to"..., oraz "Deze trein stopt in", co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "ten pociąg zatrzymuje się na stacjach".   

 

Gandawa1 (powiększenie)

Dworzec kolejowy w Gandawie..., fot. autor

 

Podróż do Gandawy mija nam nie wiadomo kiedy. Zauważamy, że wielu Belgów korzysta z biletów wieloprzejazdowych. To także jest jakaś opcja. Na przykład, kupując Rail Pass mamy 10 przejazdów na terenie Belgii. Za każdy zapłacimy 7,60 euro, czyli 76 euro za całość (około 320 złotych). Plusem takiego rozwiązanie jest to, że może z niego korzystać kilka osób, przy czym do każdej trzeba przypisać jeden przejazd. Mówiąc po polsku, jeżeli jedziecie w tym samym czasie we dwie osoby, musicie wypełnić rubryki na dwa przejazdy. Ze szczegółami zapoznacie się w internecie lub na stacjach kolejowych. Dobrze je poznać, zanim zdecydujecie się na zwiedzanie Belgii pociągiem.

 

Gandawa2 (powiększenie)

...i wszędzie rowery, fot. autor

 

Wysiadamy na stacji Gent Sint Pieters. Wybudowano ją na wystawę światową, której gospodarzem była Gandawa w 1913 roku. Przy zejściu z peronów w kierunku miasta, po prawej stronie, znajdziecie punkt informacji turystycznej. Tylko uwaga – jest wirtualny. Z przegródki można sobie wziąć mapę miasta i to jest właśnie potrzebna nam rzecz. Punkt informacji turystycznej, w którym uzyskacie niezbędne wiadomości od pracowników, położony jest na Sint-Veerleplein 5 i otwarty dla turystów od 15 października do 14 marca pomiędzy 09.30, a 16.30, zaś od 15 marca do 14 października w godzinach 09.30 – 18.30.  

 

Gandawa3 (powiększenie)

Wieża Belfort i sukiennice, fot. autor

 

Z dworca Sint Pieters do historycznego centrum Gandawy dojedziecie tramwajem numer 1. My decydujemy się na spacer. Mamy do przejścia około 2 kilometrów, czyli czeka nas mniej więcej 30 minutowa wędrówka. Tak jednak lepiej poznamy miasto... 

 

Gandawa4 (powiększenie)

Wieża Belfort, fot. autor

 

Przed dworcem onieśmieleni przystajemy. Przed oczami mamy setki, jeżeli nie tysiące rowerów. Widać, że Belgia jest rowerowym mocarstwem. Pomimo olbrzymiej liczby miłośników dwóch kółek, w żaden sposób nie przeszkadzają oni pieszym. Kierowcy ustępują im pierwszeństwa. Widać kulturę jazdy jednych i drugich. A tak blisko od polskich granic... Jednak ceny rowerów, w niektórych przypadkach, przyprawiają o lekkie drżenie zastawek sercowych. Widziałem na wystawie taki za, bagatela, ponad 2500 euro, czyli równe 10 500 złotych.

 

Gandawa19 (powiększenie)

Gandawa, fot. autor

 

Idziemy tak, jak prowadzą tory tramwajowe. Do historycznego centrum kierują również tabliczki informacyjne. Pogoda taka jak wczoraj. Jest trochę słońca, ale wygląda na to, że musi przyjść wiatr, by rozgonić coraz gęstsze chmury. Są szanse na ciepłe, słoneczne popołudnie. 

 

Gandawa20 (powiększenie)

Jedna z gandawskich kamieniczek, fot. autor

 

W drodze mówimy sobie, co wiemy o tym mieście. Położone jest tam, gdzie rzeka Leie łączy się ze Skaldą. Jest administracyjną stolicą Flandrii Wschodniej i liczy 250 tysięcy mieszkańców. Co 5 lat odbywa się w nim słynny na cały świat festiwal kwiatów – De Floraliën Gent. 

 

Swoją wcześniejszą pozycję i bogactwo zawdzięcza handlowi suknem. Wystarczy wspomnieć, że w wiekach średnich Gandawa uznawana była za drugie co do wielkości (po Paryżu) miasto leżące poza granicami Włoch. Żyło wtedy tutaj około 60 tysięcy ludzi. 

 

Gandawa9 (powiększenie)

Korenmarkt, fot. autor

 

Jest w jej historii również polski element. W wyzwoleniu miasta spod niemieckiej okupacji, we wrześniu 1944 roku, brała udział 1. Dywizja Pancerna dowodzona przez gen. Stanisława Maczka   

 

Wreszcie dochodzimy do centrum. Widzimy kościół św. Mikołaja (Sint-Niklaaskerk). Jego budowę rozpoczęto w XIII wieku. Wykorzystano w niej niebieskoszare kamienie z Tournai. Styl, w jakim go zbudowano, nazywany jest przez fachowców gotykiem skaldyjskim. Z Wikipedii dowiaduję się, że jego cechami charakterystycznymi są: "użycie do budowy niebieskiego wapienia z okolic Tournai, wieża nad skrzyżowaniem transeptu i nawy głównej, małe okrągłe wieżyczki boczne dołączone do fasady budynku oraz elementy charakterystyczne dla stylu gotyckiego – ostre łuki, okna złożone z trzech mniejszych połączonych jednym łukiem"   

 

Gandawa7 (powiększenie)

Kościół św. Mikołaja, fot. autor

 

Skręcamy w prawo, by dojść do wieży Belfort z sukiennicami. Obok stoją dorożki. Przejazd kosztuje 30 euro, czyli 126 złotych. Taniej niż w Brugii. Sama wieża powstała w 1313 roku. 4 grudnia 1999 roku, wraz z 23 innymi budowlami tego typu we Flandrii i Walonii, wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Na wieżę można wejść (lub wjechać windą) codziennie (poza 25, 26 i 31 grudnia oraz 1 stycznia) w godzinach 10.00 – 18.00. Dorosły płaci za bilet 6 euro (około 25 złotych), mieszkańcy Gandawy i seniorzy płacą 4,5 euro (prawie 19 złotych), młodzież od 12 do 26 roku życia – 2 euro, czyli niewiele ponad 8 złotych. 

 

Na placu  Sint Baafsplein. nieopodal Belfort, znajdujemy Schouwburg, czyli budynek teatru. Zbudowano go w 1897 roku.

 

Gandawa5 (powiększenie)

Schouwburg, fot. autor

 

Stąd tylko parę kroków do katedry św. Bawona (St-Baafskathedraal). Nie ma akurat żadnego nabożeństwa, możemy wejść do środka. We wnętrzach świątyni nie wolno fotografować, ale nikt się tym nie przejmuje. Katedra jest monumentalna i przytłacza swoim ogromem. Początkowo miał w tym miejscu stać drewniany kościół, po którym nie ma żadnych śladów. Później powstała świątynia romańska, a następnie gotycka. Budowę katedry zakończono w połowie XVI. stulecia. Katedra jest obecnie remontowana. Jej najważniejszym zabytkiem jest dzieło Jana van Eycka "Ołtarz Baranka Eucharystycznego". Część znawców uważa, że drugim autorem tego dzieła jest brat Jana – Hubert. Żeby zobaczyć dzieło z bliska trzeba zapłacić 4 euro (około 17 złotych). Ołtarz znajduje się w bocznej kaplicy, po lewej stronie, patrząc od wejścia do kościoła.

 

Gandawa6 (powiększenie)

Katedra św. Bawona, fot. autor

 

Ruszamy dalej. Przechodzimy przez Korenmarkt i po dalszych paru minutach wychodzimy nad brzeg rzeki Leie. Podobnie jak w Brugii można wykupić sobie rejs płaskodenną łodzią. Ceny biletów – zróżnicowane. Dorośli płacą 7 euro (niewiele ponad 29 złotych), seniorzy i studenci 6,50 euro (około 27 złotych) i dzieci 4 euro, czyli mniej więcej 17 złotych. 

 

Gandawa8 (powiększenie)

Gandawa, fot. autor

 

Z naszego punktu mamy świetny widok na hale rzeźnicze. Stoją nad Leie i przypominają czasy, kiedy handlowało się w nich mięsem. Dzisiaj są tam kafejki i sklepy z pamiątkami. O przeszłości przypominają szynki zaczepione pod sufitem.

 

Gandawa10 (powiększenie)

Hale rzeźnicze, fot. autor

 

Gandawa11 (powiększenie)

Hale rzeźnicze, fot. autor

 

Wreszcie przystajemy pod zamkiem  s'Gravensteen. W przeszłości należał do hrabiów Flandrii, dzisiaj licznie odwiedzają go turyści. Za odwiedziny muszą oczywiście zapłacić. Dorosły wyda równe 10 euro (42 złote), grupy i seniorzy powyżej 65 roku życia 7,5 euro (około 32 złotych), młodzież w przedziale wiekowym 19 – 26 lat zapłaci za wejście 6 euro (niewiele ponad 25 złotych). Ci, którzy jeszcze nie przekroczyli 19 roku życia wchodzą za darmo.

 

Gandawa12 (powiększenie)

Zamek s'Gravensteen, fot. autor

 

Zrobił się nam piękny, słoneczny dzień. W kawiarenkach na brzegach Leie wszystkie miejsca są zajęte. Ludzie cieszą się na nadchodzącą wiosnę. Piją kawę, wino, jedzą ciastka. Jedną z najchętniej kupowanych słodkości są...lody. Atmosfera beztroski i słodkiego, spokojnego życia. Nic, tylko się dostosować, nie myśleć o problemach i cieszyć się chwilą.

 

Gandawa13 (powiększenie)

Wiosna już niedługo...,fot. autor

 

Idziemy na Vrijdagmarkt. Akurat odbywa się tu mini targ, na którym wszystkie rzeczy są po 1 euro. Mydło i powidło. Kupujemy kilka drobiazgów, które przydadzą nam się w domu i nie sprawią nam problemów podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku. Na placu stoi pomnik Jacoba van Artevelde, flamandzkiego polityka i handlarza suknem, który żył w pierwszej połowie XIV stulecia. W 1340 roku właśnie na Vrijdagmarkt, razem z innymi przywódcami, obwołał króla Anglii Edwarda III władcą Francji, czyniąc go tym samym zwierzchnikiem Flandrii. Zamordowano go w lipcu 1345 roku. 

 

Gandawa16 (powiększenie)

Vrijdagmarkt, fot. autor

 

Siadamy w kawiarence na rynku i zamawiamy kawę i lokalne piwo. Za wszystko płacimy 6,40 euro (około 27 złotych). Kelner bierze od nas pieniądze chwilę po przyniesieniu zamówienia. Skrupulatnie wydaje resztę. 

 

Gandawa15 (powiększenie)

Kamienice przy Vrijdagmarkt, fot. autor

 

Już popołudnie. Noga za nogą idziemy do zabudowań, które kiedyś zamieszkiwały Beginki. Właściwie jedynym śladem po nich jest brama z przyczepioną obok tablicą. Budynki, w których kiedyś przebywały, służą dziś za mieszkania dla obywateli Gandawy. Idziemy z powrotem nad rzekę Leie. Patrzymy jeszcze na zadowolony tłum i dalej chłoniemy dobrą, pozytywną energię miasta.  Pieszo wracamy na dworzec kolejowy. Czekamy tylko kilka minut na pociąg do Brugii. Wsiadamy i po 30 minutach jesteśmy w hotelu. Jutro dalej w drogę. A teraz do spania.

 

Gandawa17 (powiększenie)

Wejście do Beginek, fot. autor

 

Aha, i jeszcze jedno. Nie bez powodu wspominałem na początku, że ceny biletów są takie same bez względu na rodzaj pociągu. Radzę wam (jeżeli będziecie jechać z kierunku Ostendy) wsiadać do składów IC, jadących do Antwerpii, i w Gandawie wysiadać nie na stacji Sint Pieters, tylko na Dampoort. Jest stąd o wiele bliżej do historycznego centrum. Również z tej stacji wrócicie do Brugii lub Ostendy.   

 

Gandawa18 (powiększenie)

Gandawa, fot. autor

 

gekon2010, 7 marca 2015 roku

 

POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                    NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 19.03.2015 16:55
Ostatnia aktualizacja: 16.11.2018
Miejsce: Belgia » Gandawa »

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-609
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.