Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Eesti, Latvija, Eesti – część 4 - ile kosztuje życie na Łotwie

Jak się dobrze spało po nadmorskim spacerze w Rydzie ... Nie mamy jednak czasu. Po śniadaniu szybko pakujemy się, zostawiamy bagaże w hostelu na przechowanie i ruszamy do miasta. Jest jeszcze parę miejsc, które chcemy w Rydze koniecznie zobaczyć.

 

Za kanałem przy dworcu autobusowym położone są miejskie hale. Możemy więc sprawdzić ceny. No to zaczynamy wyliczankę.

 

Ryga16 (powiększenie)

Hale miejskie, fot. autor

 

CENY W RYDZE

 

 

  • 1. czarny chleb (polecam, jest wspaniały) – 1,70 euro za kilogram,2. margaryna – 1,32 euro za opakowanie 400 gramów, 3. masło – 3,23 euro za osełkę o wadze 500 gramów, 4. mleko – 0,92 euro za 1 litr (zawartość tłuszczu – 0,5 %), 0,95 euro za 1 litr (zawartość tłuszczu – 2%), 5. żółty ser – od 2,80 euro za kilogram, 6. biały ser – 3,15 euro za kilogram (twaróg), 7. jogurt – 0,48 euro za 350 gramów, 8 wędlina – 6,20 – 6,55 euro za kilogram (szynka), 9. kawa – 3,10 euro za 250 gramów, 3,60 euro za 500 gramów, 10. herbata – od 1,00 euro za opakowanie z 20 torebkami, 11. cukier – 1 euro za kilogram, 12. czekolada – od 1 euro, 13. ciasto – 0,40 – 2 euro za ciastko, 14. owoce: jabłka – 1,20 – 1,50 euro za kilogram, gruszki – 2 euro za kilogram, arbuz 0,55 euro za kilogram, 15. warzywa: pomidory – 1,10 – 1,40 euro za kilogram, ziemniaki – 1 euro za kilogram, ogórki – 1,30 euro za kilogram, 16. cola – 1,39 euro za butelkę o pojemności 2,5 litra (promocja), 1,59 euro za butelkę o pojemności 2 litry, 17. sok: naturalne z żurawiny – 3,50 euro za butelkę o pojemności , 0,35 litra, 1,85 euro za litr, 18. piwo – od 0,55 euro za 0,5 litra, 19. wino – od 4 euro, 20. mocny alkohol krajowy – 7,99 euro za butelkę o pojemności 0,5 litra, 21. mocny alkohol importowany od 6 euro, whisky od 13 euro za butelkę o pojemności 0,7 litra, 22. benzyna 95 – 1,30 euro, 23. olej napędowy 1,26 euro, 24 gaz LPG – 0.60 euro, 25 posiłek w barze z napojem bezalkoholowym – około 5 euro, z piwem 7 – 8 euro, 26 posiłek w restauracji – od 12 euro, 27 alkohol w barze – piwo – 2,30 euro za 0,5 litra, 28. alkohol w restauracji – piwo – od 3 – 3,50 euro za 0,5 litra, 29. woda mineralna – 0,69 euro za butelkę o pojemności 1,5 litra.

 

 

 

Uff! Jak mieliście cierpliwość, dalej będzie łatwiej... Po przejściu się halami miejskimi stwierdzamy, że na Łotwie jest bardzo dużo towarów z Polski. Są to przede wszystkim mleko, sery, margaryny, W samych halach można, poza zrobieniem porządnych zakupów,  także coś zjeść. Jeżeli przyjeżdżacie do Rygi na dłużej warto wziąć je pod uwagę jako miejsce spożywczych zakupów. Ze sprzedającymi na pewno się dogadacie. Prawie wszyscy mówią po rosyjsku. Nie brakuje także ludzi ze znajomością angielskiego. Zresztą, w sklepie, czy na straganie wystarczą czasami ręce. 

 

Spīķeri1 (powiększenie)

Spīķeri, fot. autor

 

Przechodzimy przez Maskavas iela i wchodzimy do kwartału Spīķeri. Nad Daugavą ludzie szykowali miejsca do rozładunku towarów już od XIV wieku. W połowie XIX wieku w miejscu, w którym jesteśmy, zbudowano magazyny. Ciekawa, typowa, fabryczna zabudowa. Z prawie 60 budynków zostało dzisiaj tylko 13. W październiku 2010 roku przystąpiono do ich rewitalizacji. Zakończono ją w kwietniu 2013 roku. W budynkach są dzisiaj galerie, kawiarnie, teatr, prywatne muzeum sztuki lalkarskiej. Spīķeri staje się kultowym miejscem. Nie byliśmy tam długo (gonił nas czas), ale zdążyliśmy zobaczyć kilka wycieczek, które podjeżdżały tu autokarami. Miejsce ma także niestety swoją ponurą historię. Podczas II wojny światowej było tutaj ryskie getto.

 

Spīķeri2 (powiększenie)

Spīķeri, fot. autor

 

Założono je pod koniec sierpnia 1941 roku. Przeprowadzono do niego około 30 tysięcy Żydów. Getto istniało do września 1943 roku. Wtedy tych, którzy jeszcze żyli przewieziono do obozów koncentracyjnych. O tych czasach przypomina muzeum. Wstęp – bezpłatny. Jeżeli macie ochotę, możecie zostawić datek. My wchodzimy do domu, w którym mieszkali Żydzi. Piętrowa budowla. Wewnątrz czas zatrzymał się. Wydaje się, że za chwilę przyjdą ludzie, którzy tutaj mieszkali. W przedpokoju wiszą ich ubrania z naszytą żółtą gwiazdą Dawida. Jednak cisza, nikogo nie ma... Wstrząsające wrażenie robi instalacja na parterze. Pod sufitem wiszą lalki, obok zdjęcia dzieci. Lalki patrzą z góry, zdziwione, że nie ma kto ich uściskać, że nikt się z nimi nie bawi, a one same muszą znajdować się w tak nienaturalnej dla nich pozycji. Wrażenie wstrząsające. Los dzieci podczas każdego dorosłego konfliktu jest najbardziej niesprawiedliwy. Zawsze najwięcej ginie niewinnych. Oglądamy jeszcze wystawę, na której uwieczniono imiona i nazwiska osób, które tutaj zginęły. Zdarzało się, że niektórzy z nich przeżyli Zagładę, potem znajdowali swoje imiona i nazwiska wśród poległych.

 

Ryga17 (powiększenie)

Muzeum Getta, fot. autor

 

Ryga18 (powiększenie)

Lalka pod sufitem, fot. autor

 

Na ulicy Turgeņeva znajdujemy budynek Łotewskiej Akademii Nauk. Jej symbolem jest sowa. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ budynek bardzo przypomina dar narodu radzieckiego dla mieszkańców Warszawy, znanego pod nazwą Pałac Kultury i Nauki. Data budowy także bardzo zbliżona. Ten w stolicy Łotwy wzniesiono pomiędzy 1953, a 1956 rokiem. Stało się tak dzięki „dobrowolnym datkom”. Po prostu ludzie zmuszeni byli do oddawania na budynek części swoich zarobków. Liczy 108 metrów wysokości. Można obejrzeć z niego panoramę miasta, ale z uwagi na kompletny brak czasu nie skorzystaliśmy. Towarzysze spod znaku sierpa i młota podobno mieli taką wizję, żeby w każdej stolicy budować takie „dzieło”. I zostawili na wieczną rzeczy pamiątkę – architektoniczne koszmary.

 

Ryga19 (powiększenie)

Budynek Łotewskiej Akademii Nauk, fot. autor

 

Idziemy nad Daugavę i bulwarem podchodzimy do starówki. Początek października, a wcale tego nie czuć. Słonko przyjemnie grzeje, ludzie siedzą na ławkach, czytają książki, dyskutują lub po prostu myślą o bardziej lub mniej ważnych sprawach.

 

Ryga20 (powiększenie)

Bulwar nad Daugavą, fot. autor

 

Obiad jemy...No właśnie. Wiecie gdzie? Oczywiście, odpowiedź bardzo dobra. W Pelmeni XL. Po nim idziemy do hostelu. Zabieramy swoje rzeczy i robimy sobie szybki marsz na dworzec autobusowy. Musimy dokładnie sprawdzić, z którego stanowiska odjeżdżamy. O tej samej godzinie z sąsiednich stanowisk odjeżdżają autobusy tej samej firmy – jeden do Wilna, drugi do Tallina. Tak jak poznałem zasady postępowania kierowców przy podróży pomyłka jest raczej wykluczona. Wszyscy pasażerowie są odhaczani na liście i kierowca zauważyłby, że coś jest nie tak. Lepiej jednak uważać i wyostrzyć czujność. 

 

Ryga21 (powiększenie)

Most kolejowy, fot. autor

 

Punktualnie o 14.45 ruszamy do Tallina. Żegnamy Łotwę z postanowieniem, że tutaj wrócimy. Okno autobusu wystarczyło nam, by stwierdzić, że to piękny kraj. Do tego niedaleko od Polski. Lasy i ukryte w nich jeziora zapraszają do tego, by bliżej im się przyjrzeć. Pamiętajcie o Łotwie i weźcie ją pod uwagę przy planowaniu swoich wyjazdów.

 

Ryga22 (powiększenie)

Ryska ulica, fot. autor

 

Po 4 godzinach i 20 minutach jazdy zatrzymujemy się na dworcu autobusowym w Tallinie. Idziemy do tramwaju. Linią 2 jedziemy w kierunku Kopli (bilety u motorniczego po 1,60 euro). Wysiadamy na przystanku Balti jaam, czyli mówiąc po polsku na dworcu kolejowym. Po drugiej stronie ulicy mamy hotel. Ekonomiczny, ale nic nam więcej nie trzeba. Najważniejsze, że mamy w cenie bufet śniadaniowy. Meldujemy się i idziemy do pokoju numer 102. Cieszymy się, że nie jest od ulicy. Sprawdzamy, czy „chodzi” internet. Z telewizji dowiadujemy się, że jutro na Łotwie odbędą się wybory parlamentarne. Jakoś tego nie zauważyliśmy. Owszem, były jakieś twarze na billbordach, ale nikomu nie przychodziło do głowy wieszać swoich wizerunków na latarniach, czy drzewach - jak to niektórzy kandydaci robią w Polsce. Nie było nachalnej wyborczej agitacji. Ciekawy kraj ta Łotwa. Na ulicach słychać przede wszystkim język rosyjski. Na około 2 miliony mieszkańców, ponad 550 tysięcy stanowią Rosjanie. Wybory parlamentarne w 2011 roku wygrała prokremlowska partia Zgoda. Nie znalazła jedna koalicjanta i musiała przejść do opozycji. Według badań, tak samo będzie w tym roku. My tymczasem już jesteśmy w Tallinie i zgadzamy się co do tego, że powinnismy już iść spać. Jutro czas na kolejne wrażenia. 

 

gekon2010, 3 października 2014 roku    

 

POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                                     NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 19.10.2014 17:41
Ostatnia aktualizacja: 04.11.2018
Miejsce: Łotwa » »

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.