Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Bułgaria last minute – część 1, czyli jak nie dać się oszukać w Złotych Piaskach

A tak sobie człowiek siedział spokojnie w domu i myślał, kiedy (oczywiście nie teraz) i gdzie się wybierze. Zamiast docenić stabilizację, Beatka „wpadła” przypadkiem w sieci na  ofertę jednego z biur podróżny i znalazła niezły hotel w bułgarskim kurorcie Złote Piaski. Cena za dwie osoby: 1014 złotych, w tym przelot, transfer do hotelu i śniadania. Od dawna nie jeździliśmy nigdzie z biurami podróży, ale grzechem byłoby taką okazję przepuścić. 

 

5 czerwca wieczorem wykupiliśmy podróż, spakowaliśmy się w mig i już 6 czerwca po południu stawiliśmy się na lotnisku w Gdańsku. I tu niespodzianka... dowiedzieliśmy się, że nie ma nas na liście pasażerów i musimy czekać na wyjaśnienie sprawy przez biuro podróży. Wreszcie po około 30 minutach sprawa została pomyślnie dla nas załatwiona i mogliśmy spokojnie udać się do Bułgarii.

 

Z Gdańska wylecieliśmy parę minut po 18.00. Kapitan  naszego samolotu okazał się być gościem z edukacyjnym zacięciem i opowiadał nam nad jakimi miejscowościami przelatujemy. Opisywał także oglądane przez okna burzowe chmury, samemu jednak nie ryzykując lotu przez nie.

 

Po niewiele ponad dwóch godzinach w powietrzu, o 21.35 wylądowaliśmy na lotnisku w Warnie. Nie pomyliłem się. Kiedy przyjeżdżacie do Bułgarii musicie przestawić zegarki o godzinę do przodu. Tam kontrola paszportowa. Bułgaria wprawdzie należy do Unii Europejskiej, ale wraz z Rumunią musi przez nieokreślony czas czekać, by wejść do strefy Schengen. Choć oba kraje są na to przygotowane technicznie, to sprzeciw wyraziły Niemcy, Holandia i Finlandia, które uważają, że oba kraje mają jeszcze wiele do zrobienia, jeżeli chodzi o walkę z korupcją i zorganizowaną przestępczością. Obawiają się także nadmiernego napływu nowych pracowników z tych krajów. 

 

Na lotnisku w Warnie nawet późnym wieczorem jest czynny kantor. Nie wymieniamy tam pieniędzy. Wam również nie radzimy! Oferowany kurs jest zdecydowanie za niski. Za 1 euro na początku czerwca 2014 r.  płacili 1,56 lewa, co przy średnim kursie europejskiej waluty wynoszącym 1,95 lewa  jest zdzierstwem i żerowaniem na niewiedzy turystów. Dlatego nie wymieniajcie pieniędzy na lotnisku w Warnie! 

 

Odbieramy bagaże i idziemy do punktu biura turystycznego. Tam dowiadujemy się, którym autobusem mamy dojechać do Złotych Piasków. Znajdujemy go, przekazujemy rzeczy kierowcy i ruszamy do kurortu.

 

Podróż do Złotych Piasków zajmuje nam około 50 minut. Meldujemy się w hotelu, dostajemy przyjemny pokój na 9 piętrze z widokiem na morze. Jest dobrze. Przed snem idziemy jeszcze coś zjeść. Za 2 cheeseburgery z frytkami (!) płacimy 10 lewów, czyli około 21 złotych. Czujemy nadchodzące zmęczenie i idziemy spać. Ciekawe, co przyśni nam się na nowym miejscu.

 

xxx

 

Snów żadnych nie miałem. Z lekkimi duszami na ramionach idziemy na śniadanie. Hotel 3,5 gwiazdki na tydzień za 507 zł osoba, hmm ... mogą być niespodzianki! Martwimy się niepotrzebnie. Szwedzki stół jest bogaty, zajadamy się jajecznicą, serami i jogurtem. Do tego kawka, herbatka i życie staje się piękniejsze. 

 

Złote Piaski1 (powiększenie)

Złote Piaski, widok z okna naszego pokoju, fot. autor

 

Jak kurort to oczywiście plaża - od naszego hotelu oddalona o jakieś 200 metrów. Zmierzamy w jej kierunku i spotykamy roztrzęsionych rodaków. Okazuje się, że chcieli wymienić pieniądze - euro na lewy. Przed oficjalnym kantorem stał facecik, obok tablica z kursami walut. Polacy byli przekonani, że rozmawiają z pracownikiem kantoru i wymienili 100 euro, dostali dwa banknoty po 100 lewów każdy. Dopiero w sklepie, gdy chcieli coś kupić, okazało się, że otrzymali jakieś grosze. Bułgarskie banknoty były z lat 90. ubiegłego wieku i dawno już zostały wycofane z obiegu. Gdyby chcieli pójść z nimi do banku otrzymaliby po 10 stotinek za każdy. Czyli trafili na typową cinkciarską przewałkę. Chcieli pojechać na policję, ale - jak sprawdzili - tam bez tłumacza nikt z nimi nie będzie rozmawiać. Może jeszcze mieli tego tłumacza załatwić?! Przypominam, że Bułgaria jest w Unii Europejskiej. Nasi rozmówcy poszli później do kantoru, przed którym zostali oszukani, ale pracownicy oczywiście nic nie widzieli i nic nie słyszeli. Policja w ogóle nie była zainteresowana przed którym kantorem to się stało. Tłumacz był najważniejszy! 

 

Apelujemy - nie wymieniajcie w Bułgarii pieniędzy na ulicy, nawet przed kantorami! Dobrze zobaczyć wcześniej jak wyglądają dopuszczone do obrotu pieniądze (od czego jest internet, czasami naprawdę się przydaje). Najbezpieczniej w ogóle odpuścić parę stotinek na kursie i dokonać wymiany w banku.

 

To jednak nie wszystko. Podczas wizyty w kantorze dokładnie sprawdzajcie kurs wymiany. My już pierwszego dnia pobytu spotkaliśmy się z bułgarskimi cwaniaczkami, którzy na pierwszym miejscu mieli na tabeli kurs sprzedaży, a po nim dopiero kurs kupna o 30 stotinek (bułgarskie grosze) niższy. Tablice wyglądały więc odwrotnie niż te w Polsce i w innych krajach na świecie. 

 

Na 100 euro można stracić około 30 lewa, co stanowi równowartość mniej więcej 70 złotych. Dokładnie czytajcie dokumenty, które w kantorze dają wam do podpisu. Jest na nich kurs i kwota jaką otrzymacie w ramach wymiany (choć często druk bywa mało wyraźny) Po złożeniu podpisu praktycznie nie macie szansy na odzyskanie pieniędzy (na policję, jak już wspomniałem nie ma co liczyć). 

 

Złote Piaski2 (powiększenie)

W tym kantorze w Złotych Piaskach lepiej nie wymieniać pieniędzy, w tabeli kursów na początku podawana jest sprzedaż, a dopiero później kupno. Oczywiście z różnicą około 30 stotinek, fot. autor

 

Na jakimś forum czytałem, że po przesłuchaniu obywatela innego kraju (na jego szkodę popełniono przestępstwo), bodajże 3 lata temu, policjanci zaśpiewali sobie 20 lewów (nie wiem, czy była to opłata za tłumacza). Zdziwienie budzi to, że policjant każe za cokolwiek płacić pokrzywdzonemu. Z tego co wiem, to podejrzany ponosi wszystkie koszty postępowania, a jak państwo go nie złapie, to trudno. Wyobraźcie sobie, że po włamaniu nasz policjant żąda od was pieniędzy za oględziny. Dziwne obyczaje... 

 

W Gruzji na przykład widzi się policjantów praktycznie na każdym kroku. Człowiek czuje się bezpiecznie. Także dzięki temu, że nie jest uważany za klienta, którego przede wszystkim należy orżnąć, tylko chcą ci na każdym kroku bezinteresownie pomóc. W Serbii, w środku lasu trzem gościom nawet nie przyszło do głowy, by nas w jakikolwiek sposób przestraszyć, tylko podzielili się z nami tym co mieli do jedzenia i picia, a także sympatycznie z nami pogadali. 

 

Za to w Złotych Piaskach - było nie było sztandarowym bułgarskim kurorcie, gdzie spotyka się tysiące zagranicznych turystów - przez cały dzień nie widziałem na ulicach ani jednego pieszego policyjnego patrolu. Przydałby się mobilny posterunek na plaży z funkcjonariuszem mówiącym po angielsku, rosyjsku i niemiecku. Nie spotkałem się z żadną informacją o pomocy dla okradzionych turystów (w Polsce mają specjalny numer telefonu). Na lotnisku w Warnie turyści nie otrzymują żadnych ulotek informujących w ich języku o zagrożeniu przestępczością (a powinni!). Wieczorem udało mi się zobaczyć policjantów w radiowozie. Jeden siedział jak basza na przednim siedzeniu z papierosem  w ręku, wzrok władcy na włościach i tyle. 

 

Złote Piaski3 (powiększenie)

Złote Piaski, fot. autor

 

Bułgarzy muszą zrozumieć, że samo wejście do UE nie zmieni ludzkiej (ich) mentalności. Podsumowując, zaczynam dochodzić do wniosku, że dobrze się stało, iż naszych gospodarzy nie wpuszczono jeszcze do strefy Schengen... Nie jestem zaskoczony tym, że spotkani dzisiaj polscy emeryci w pierwszym dniu swojego pobytu mieli dosyć i chcieli wracać do Polski. Powołane do ochrony prawa służby muszą wziąć się za siebie i bardzo, bardzo się poprawić. W miarę przystępne ceny to jeszcze nie wszystko. By turysta czuł się naprawdę bezpiecznie musi czuć opiekę państwa, które go gości. 

 

Złote Piaski4 (powiększenie)

i jeszcze jedno zdjęcie ze Złotych Piasków, fot. autor

 

Mamy zresztą własny drobny przykład. Wieczorem poszliśmy do fast-foodu znanej światowej sieci na hamburgera. Panienka przy kasie na początku zaśpiewała nam ponad 11 lewów, później poszła na całość i przeszła na ponad 14 (szkoda, że nie zaczęła żądać euro). Kiedy pokazaliśmy jej cennik, według którego powinniśmy zapłacić dokładnie 10,18 lewa, zrobiła minę obrażonej królewny, wzięła z łaską 10,20 lewa nie wydając reszty i nie drukując paragonu. Chamskie rolowanie ludzi – tak to się nazywa. I żebyśmy dobrze się zrozumieli. Nie mam nic do Bułgarów, spotkaliśmy wśród nich wielu wartościowych i uczciwych ludzi. Byłem też w Bułgarii prawie 30 lat temu i czułem się świetnie (może dlatego, że miałem do czynienia przede wszystkim z miejscowymi Turkami, ha, ha). Piszę o tym co sam zobaczyłem i usłyszałem. Kropka na dzisiaj. Smutna, ale jednak kropka...

 

gekon2010, 6 i 7 czerwca 2014 roku

                                                                                                                NASTĘPNE (miniaturka)

Dodano: 14.06.2014 18:44
Ostatnia aktualizacja: 18.11.2018
Miejsce: Bułgaria » Bułgarska Riwiera » Złote Piaski

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.33
USD
3.79
CHF
3.81
GBP
4.86
Średnie kursy, 21-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.