Strefa Rezerwacji
Willa Home

ul. Tadeusza Kościuszki 20
87-720 Ciechocinek

Dlaczego warto dodać | Ostatnio dodane

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

W japonkach po Tajlandii – część 17, czyli powrót na lotnisko Suvarnabhumi

Smutno nam. Czas w Tajlandii upłynął nie wiadomo kiedy i musimy wracać do domu. 

 

Rano pakujemy się. Beatka po śniadaniu wybiega nagle na ulicę i uzgadnia coś z kierowcą tuk tuka. Ten podczas rozmowy uśmiecha się, zapisuje coś na wstecznym lusterku i odjeżdża. Beatka za moment wyjaśnia mi, że umawiała nas na podwiezienie do przystani na naszej wyspie. Kierowca ma przyjechać około 12.00 (do tej godziny musimy opuścić apartamenty na Ko Sichang).

 

Tuk tuk nadjeżdża 20 minut przed czasem. Żegnamy się z obsługą, zostawiamy klucze, pakujemy bagaże i ruszamy do portu. Na przystani jesteśmy kilka minut przed odpłynięciem łodzi. Kupujemy bilety (100 BHT, czyli 10 złotych za dwie osoby), oddajemy większy bagaż obsłudze i znowu mamy te same myśli - czy dopłynie on razem z nami.

 

Tajlandia. Łódki (powiększenie)

Pierwszy etap podróży mamy na łódce, fot. autor

 

Nasze wątpliwości mają pewne uzasadnienie. Fala jest większa niż w piątek, a nasze torby, niczym nie przymocowane do łódki, mają pełne prawo znaleźć się za burtą. W Si Rachy okazuje się, ze wszystko jest ok. Odbieramy bagaż i „łapiemy” tuk tuka. Pani z apartamentów napisała nam po tajsku na kartce nazwę miejsca skąd ma odjeżdżać bus na lotnisko. Pokazujemy ją kierowcy tuk tuka, ten kiwa głową, uzgadniamy cenę (60 BHT – 6 złotych) i po kilku minutach jesteśmy w poczekalni. 

 

Si Racha1 (powiększenie)

Przystań w Si Rachy, fot. autor

 

Beatka idzie zapytać o busa na lotnisko Suvarnabhumi w Bangkoku. Trochę trudno, ponieważ panie w kasach poza tajskim nie znają innego języka. Wiemy jednak, że bus będzie za kilkanaście minut. Bilety po 110 BHT (11 złotych) od osoby. W cenie przewiezienie bagażu. Kupujemy i czekamy. Wreszcie podjeżdża. Pakujemy bagaż, wsiadamy do środka i odkrywamy, że jest to linia 9909, o której szczątkowe informacje znajdowaliśmy w internecie. Kursów na lotnisko i z powrotem jest kilka dziennie. Cena niezwykle konkurencyjna. Na przykład taksówka z Si Rachy na lotnisko kosztuje 1100 BHT (110 złotych). Również drożej (choć nie aż tyle) wyjdzie Wam jazda autobusem do dworca Ekkamai, a stamtąd kolejkami na lotnisko. Busik to zdecydowanie najlepsza opcja.

 

Suvarnabhumi1 (powiększenie)

Terminal autobusowy na lotnisku Suvarnabhumi, fot. autor

 

Czujemy się jakbyśmy mieli prywatną taksówkę. Po drodze wsiadają jeszcze dwie Chinki i tak we czwórkę jedziemy na lotnisko. Przy autostradzie, którą się przemieszczamy, mogę popatrzeć na ceny paliwa na stacjach benzynowych. Benzyna 85 (jest jeszcze taka) kosztuje około 25 BHT (2,50 zł) za litr, 91 – 38 BHT (3,80 zł) i 95 – 41 BHT (4,10 zł). Gaz – 11 BHT za litr (1,10 zł).

 

Na lotnisku jesteśmy przed 15.00. Bus podjeżdża na terminal autobusowy. Do hali odlotów dowozi nas stamtąd bezpłatny lotniskowy biały autobus Express Route. Z terminala można odjechać między innymi do Pattayi. Rozkłady jazdy znajdują się na tablicach. Jest także informacja. 

 

Suvarnabhumi2 (powiększenie)

Lotnisko Suvarnabhumi, fot. autor

 

Jesteśmy za wcześnie, ale bez sensu było czekanie do wieczora i dopłacanie do apartamentów. Czas wykorzystujemy na poznanie lotniska. Jest duże, ale świetnie oznakowane. Przy wejściach znajdują się stanowiska, na których można zafoliować bagaż. Cena za usługę – 150 BHT (15 złotych). Wielu pasażerów z niej korzysta. 

 

Suvarnabhumi3 (powiększenie)

Lotnisko Suvarnabhumi, fot. autor

 

Przez dwie godziny od zalogowania się na lotnisku dostępny jest darmowy internet. Trzeba tylko podać imię, nazwisko, numer paszportu, e-maila. Po rejestracji na e-mail dostajemy wiadomość z hasłem dostępowym. I ważna wiadomość - czas się nie sumuje. Jeżeli zalogujecie się na przykład o 16.00, to koniec dostępu jest o 18.00. I koniec. Nie można sobie zrobić przerwy. 

 

Suvarnabhumi4 (powiększenie)

Lotnisko Suvarnabhumi, fot. autor

 

Około 22.00 przechodzimy do stanowiska odprawy samolotu. Lecimy do Düsseldorfu z przesiadką w Abu Dhabi. Czeka nas nocny lot, ale to chyba dobrze. Może uda nam się przespać. Nadajemy bagaż i ruszamy do odprawy paszportowej. Wcześniej musimy przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Na taśmę trzeba wyjąć laptopa. Na szczęście nie muszę pokazywać lustrzanki (jak z uporem maniaka wymaga się tego ode mnie na jednym z polskich lotnisk).

 

Wchodzimy do śluzy, podnosimy ręce nad głowę, przejeżdża nam przed oczami skaner i obsługa daje znak, że możemy iść dalej. 

 

Suvarnabhumi5 (powiększenie)

Lotnisko Suvarnabhumi, fot. autor

 

Na stanowisku kontroli paszportowej podajemy nasze dokumenty podróży. Pani wyczepia kartę odlotu, składamy dłonie w geście "wai", kłaniamy się sobie i z uśmiechem żegnamy. 

 

Wreszcie jesteśmy na terminalu. W barach ceny europejskie, natomiast w sklepach wolnocłowych, jeżeli chodzi o niektóre artykuły, bardzo przystępne.

 

Suvarnabhumi6 (powiększenie)

Czas do domu, fot. Beatka

 

Mija kilkadziesiąt minut i wołają nas do samolotu. Siedzimy w końcu. Mamy nadzieję, że Boeingiem z trzema 777 bezpiecznie dolecimy do Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wówczas nie wiedzieliśmy jeszcze co nas czeka podczas tego lotu... Ale o tym w następnym odcinku. 

 

Startujemy. Wyciągamy szyje i patrzymy na oświetlony Bangkok. Wracamy do domu i smutno nam, że już żegnamy się z uśmiechniętą Tajlandią.

 

gekon2010, 5 i 6 marca 2014 roku 

 

POPRZEDNIE (miniaturka)                                                                                      NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 08.04.2014 22:52
Ostatnia aktualizacja: 01.11.2018
Miejsce: Tajlandia » Bangkok

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-622
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.