Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Wrzesień 2017
pn wt śr cz pt sb nd
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

W japonkach po Tajlandii - cześć 1, czyli Wiedeń, Abu Dhabi, Bangkok

Przyszła chwila, gdy trzeba było pożegnać się z cesarskim Wiedniem i ruszyć dalej w drogę. Muszę wyjaśnić Wam dokąd lecimy i za ile udało nam się kupić bilety. Po części wiecie to już z tytułu tego bloga. Jednak do rzeczy... W październiku arabska linia lotnicza Etihad miała promocję na bilety do Bangkoku. Za dwie osoby z wylotem z Wiednia i powrotem do Düsseldorfu zapłaciliśmy około 3200 złotych. Jak na Azję cena była bardzo zachęcająca.

 

Ostatniego dnia pobytu w Wiedniu zabraliśmy z hotelu bagaże i dojechaliśmy tramwajem linii 46 na Ottakring. Stamtąd metrem (linia U3) do stacji Wien Miete, zwanej również Landstrasse. Nie musieliśmy martwić się o bilety. Mieliśmy ważne karty na przejazdy komunikacją. Z Wien Miete szybką kolejką (S7) przedostaliśmy się na lotnisko Schewacht. Za dwie osoby zapłaciliśmy 8,40 euro (około 35 złotych). Można także dojechać kolejką, która po drodze z lotniska nie zatrzymuje się na żadnej stacji, ale wtedy bilety są około dwa razy droższe. Czy przyjazd parę minut szybszy jest tego warty? Dla mnie nie, zwłaszcza, że S7 jedzie na lotnisko mniej niż 30 minut. Po co wydawać bez sensu pieniądze?

 

Na lotnisku odprawiliśmy się i przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa. Akurat jacyś uczniowie mieli praktyki i zostaliśmy niezwykle skrupulatnie prześwietleni i obmacani..Gdyby nie to, że młody człowiek, który wykonywał te czynności na mnie, przygotowywał się do wykonywania zupełnie innej pracy, mógłbym powiedzeć, że jego ręce leczą...

 

Z Wiednia polecieliśmy do Düsseldorfu. Tam mieliśmy tylko 30 minut na przesiadkę do kolejnego samolotu. O ten krótki czas pytaliśmy przy odprawie, ale pan zapewnił nas, że w razie czego samolot na nas poczeka, a przeładowanie bagażu przy takim zapasie to nie problem. Hm, zobaczymy.

 

Oczywiście przylecieliśmy spóźnieni. Przy wyjściu z samolotu czekała na nas pani z obsługi, która po zebraniu wszystkich lecących do Abu Dhabi poprowadziła nas do przejścia granicznego. Pokazaliśmy paszporty i podeszliśmy do wyjścia, gdzie czekał na nas samolot.

 

Lecieliśmy Airbusem A330. Miłe stewardessy, smaczne jedzenie, czyli standard. Dostaliśmy zestawy na nocny lot, czyli opaski na oczy, szczoteczkę i pastę do zębów (przydały się po wylądowaniu) i zatyczki do uszu. Po jakimś czasie w samolocie wygaszono światła i trochę przysnęliśmy.

 

W Abu Dhabi wylądowaliśmy około 6 miejscowego czasu. Przy transferze na inny samolot nie potrzebowaliśmy wiz tranzytowych, jak to wymagają niektóre kraje, a wśród nich szczególnie ten, który zapewnia Polaków jakim to dla niego nie jesteśmy sojusznikiem.

 

Abu Dhabi1 (powiększenie)

Lotnisko w Abu Dhabi, fot. autor

 

Musieliśmy tylko zmienić terminal 1 na 3 (trzeba przejść wtedy kontrolę bezpieczeństwa) i mogliśmy spokojnie poczekać na lot do Bangkoku. Trochę pokręciliśmy się po lotnisku. Zauważyliśmy kapsuły do spania dla szczególnie zmęczonych podróżnych.

 

Abu Dhabi3 (powiększenie)

Abu Dhabi, lotniskowa noclegownia, fot. Beatka

 

Godzinna drzemka kosztowała 13 dolarów amerykańskich, zaś przy spaniu o godzinę dłuższym cena wynosiła 25 dolarów.

 

Abu Dhabi2 (powiększenie)

Przejście między terminalami na lotnisku w Abu Dhabi, fot. autor

 

Tym razem lecieliśmy Boeningiem 777. Praktycznie wszystkie miejsca w nim były zajęte. Przez cały lot stewardessy dbały byśmy nie byli czasem głodni. Ponad 6 godzin zleciało nie wiadomo kiedy i o 18.10 czasu lokalnego wylądowaliśmy na lotnisku Savarnabhumi w Bangkoku. To jeden z największych portów lotniczych na świecie. Nie ma jednak mowy o tym by się zgubić. Wszędzie zaprowadzą Was liczne kierunkowskazy i tablice informacyjne.

 

Po wyjściu z samolotu dostaliśmy z Beatką darmowe karty SIM do naszych telefonów komórkowych. Po doładowaniu można korzystać z nich dzwoniąc do bliskich w Polsce. Nie płacicie jednak nie wiadomo ile, bo Wasz operator uważa, że jak jesteście w Azji to stać Was na to, tylko odpowiednio 2 i 8 BHT (telefony stacjonarne i komórkowe, na złotówki to około 20 i 80 groszy za pełną minutę rozmowy). Można tanio? Można. Trzeba tylko chcieć. Karty można doładować w sklepach. Na pewno zrobią to w sklepach sieci "7 eleven". Wystarczy pokazać sprzedającemu numer telefonu, a on już wszystko za Was zrobi.

 

Lecąc do Tajlandii samolotem obywatele Polscy nie potrzebują wizy. Maksymalny czas pobytu wynosi wtedy 30 dni. Przy kontroli paszportowej należy okazać wypełnione karty przylotu i odlotu, gdzie wpisuje się swoje podstawowe dane, cel przyjazdu i adres, pod którym będziecie mieszkać. My swoje karty otrzymaliśmy w samolocie do Bangkoku i jeszcze podczas lotu wypełniliśmy je (w ten sposób postępuje większość linii lotniczych). Karty można również pobrać przed punktami kontroli granicznej. Jeżeli nie będziecie ich mieli, nie zostaniecie odprawienie. Przy kontroli paszportowej strażnik zabrał nam karty przylotów, do paszportów wpiął karty odlotów, a na stemplu wizowym zaznaczył, że legalnie możemy przebywać w Tajlandii do 14 marca.

 

Bangkok1 (powiększenie)

Bangkok, fot. autor

 

Odebraliśmy bagaże. Wyobraźcie sobie, nawet spóźnienie samolotu do Zagłębia Ruhry nie miało wpływu na to, by z nami nie przyleciały. Przebieramy się. Wreszcie mogę założyć japonki. Ciężkie buty idą do plecaka. Na razie nie chcę na nie patrzeć. Wychwalając niemiecką solidność szukamy kolejki z lotniska do centrum stolicy Tajlandii.

 

Z poziomu B lotniska odjeżdżają: czerwona kolejka do stacji Makkasan i niebieska do położonej bliżej centrum Phaya Thai. Jest jeszcze Phaya Thai Express Line. Najtańsza jest niebieska City Line, która w odróżnieniu od Makkasan Express Line i Phaya Thai Express Line zatrzymuje się na każdej stacji. Za bilet w jedną stronę dorosły płaci 45 BHT, czyli około 4,50 zł. W kasie lub w automacie trzeba kupić żeton. Po przyłożeniu go do czytnika można przejść na peron. Kiedy przyjedzie się do celu podróży należy wrzucić żeton do automatu, wtedy otworzą się bramki pozwalające na opuszczenie stacji.

 

Dojechaliśmy do Phaya Thai, na dolnym poziomie znaleźliśmy postój taksówek. Wytłumaczyliśmy pani z obsługi dokąd chcemy jechać, a ona wskazała nam kierowcę i samochód. Za przejazd do hotelu zapłaciliśmy 150 BHT, czyli około 15 złotych i jak na odległość jaką pokonaliśmy była to uczciwa cena. W Bangkoku trzeba bardzo uważać na naciągaczy, którzy mogą Was przewieźć bez włączonego taksometru lub jeżeli go na Wasze żądanie łaskawie uruchomią – dłuższą trasą. Nasz taksówkarz okazał na tyle miły, że nie mogąc znaleźć hotelu zadzwonił do niego i spokojnie podjechał pod samo wejście.

 

Dostaliśmy pokój na 4 piętrze w hotelu bez windy osobowej. Nasze rzeczy miały lepiej – dojechały tam bagażową windą.

 

Zostawiliśmy bagaże i poszliśmy na pierwszy krótki spacer. Po drodze kupiliśmy wodę mineralną, która w tym klimacie (powietrze jak w piekarniku) jest po prostu nieodzowna. Dobrze używać jej także do mycia zębów, choć nie jest to obowiązkowe. Za dwie duże butelki płacimy 28 BHT, czyli niecałe 3 złote.

 

Wreszcie wracamy. Zbliża się 22. Wprawdzie w Polsce dopiero po 16, ale jesteśmy tak wykończeni długim lotem, że po prostu idziemy spać. Jutro ruszamy. W japonkach po Tajlandii...

 

japonki1 (powiększenie)

To będzie moje podstawowe obuwie podczas podróży po Tajlandii, fot. autor

 

gekon 2010, 12 i 13 lutego 2014 roku

 

NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 01.03.2014 11:17
Ostatnia aktualizacja: 23.09.2017
Miejsce: Tajlandia » Bangkok

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.27
USD
3.56
CHF
3.68
GBP
4.83
Średnie kursy, 25-09-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.