Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2017
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

W 28 dni dookoła Bałkanów – część 21, czyli ballada o Sarajewie

 

Sarajewo. Wreszcie do Ciebie dojechałem i mogę powiedzieć Ci o tych chwilach, kiedy się z Tobą spotykałem. Jeszcze nie tutaj, ale w Polsce.

 

Pierwsze chwile z Tobą - jak większość ludzi -  przeżywałem podczas lekcji historii. Jest 28 czerwca 1914 roku. Gawriło Princip wraca wściekły do domu. Zamach na arcyksięcia Ferdynanda nie udał się. Nagle widzi przed sobą samochód z austriackim następcą tronu i jego żoną Zofią. Padają strzały. Arcyksiążę i księżna ponoszą śmierć. Miesiąc później wybucha I wojna światowa. Ład ustalony na Kongresie Wiedeńskim runął. Ani świat ani Europa nie będą po tym katakliźmie takie same. 

 

Sarajewo1 (powiększenie)

Most Łaciński, w jego okolicach doszło do zamachu na arcyksięcia Ferdynanda, fot. autor

 

Przychodzi rok 1984. Jestem w trzeciej klasie liceum. Przez ponad dwa tygodnie na ekranie telewizora króluje sympatyczny wilk – Vučko, krzyczący Sarajewooooooooooo. To chyba najbardziej rozpoznawalna maskotka nowoczesnych Igrzysk Olimpijskich w historii. Jakoś innych nie pamiętam. Ktoś kiedyś  powiedział, że dzięki niej w Bośni i Hercegowinie udało się zmienić nastawienie ludzi do wilków na bardziej przyjazne.

 

Trwa Olimpiada. Jane Torvill i Oliver Dean zdobywają złoty medal w tańcach na lodzie brawurowo wykonując Boléro Maurica Ravela. Za wrażenie artystyczne dostają od sędziów same najwyższe noty, czyli szóstki. Jak ja chciałem Cię wtedy Sarajewo zobaczyć.

 

Wiem, że to irracjonalne. Są takie miejsca na ziemi (ja tak w każdym razie mam), że przyciąga nas do nich melodia ich nazwy. Twoja nazwa Sarajewo również gra. Spokojnie, bez zbędnych głośnych dźwięków. Czasami wejdzie w ustalony rytm głos muezzina wzywający w imię Allaha wiernych na modlitwę. Niekiedy zagrają kościelne dzwony. Nie burzy to jednak ustalonej melodii. Wręcz przeciwnie, wtedy czujemy, że miasto żyje.

 

Sarajewo2 (powiększenie)

Sarajewo, fot. autor

 

Dysonans przyszedł w kwietniu 1992 roku. Zamknięto Cię Sarajewo w pierścieniu oblężenia. Wojna podzieliła żyjących do tej pory w zgodzie ludzi. Jak na Wołyniu w 1943 roku. Praktycznie każdy dom został zraniony kulami, pociskami, granatami i jeden diabeł wie czym jeszcze. Świat stał i bezradnie patrzył na agonię Miasta, w którym codziennie ludzie walczyli o najcenniejsze dla każdego człowieka rzeczy – godność i życie. Na trawnikach przed blokami pojawiły się uprawy warzyw, bo panował głód. Każdego dnia wychodząc po wodę lub chleb człowiek nie był pewien czy wróci do domu. Dzieci jeżdżące na sankach w każdej chwili mogły zostać trafione kulą snajpera. Były tylko dziećmi, tak bardzo chciały się bawić. Przy Stadionie Olimpijskim urządzono cmentarz. Właśnie tam. Nie było gdzie chować ludzi.

 

Sarajewo3 (powiększenie)

Jeden z sarajewskich cmentarzy, fot. autor

 

Przypominam sobie zdjęcie z 1995 roku opublikowane w jednej z polskich gazet. Z pierwszej strony patrzyły na mnie smutne oczy Twojego Sarajewo dziecka. W nich czaiło się pytanie – dlaczego? Do dzisiaj to dziecko śni mi się po nocach. 

 

Sarajewo4 (powiększenie)

Spis dzieci, które poległy podczas oblężenia, fot. autor

 

W lutym 1996 roku oblężenie skończyło się. Ty Sarajewo ocalałoś. Okaleczone, ale ocalałoś.

 

Rok temu, w dwudziestą rocznicę rozpoczęcia wojny w Bośni i Hercegowinie, zorganizowano u Ciebie Sarajewo koncert, na którym ustawiono 11 541 pustych krzeseł. Skrupulatnie wyliczono, że tylu Twoich mieszkańców zginęło podczas walk. To jednak tylko matematyka. Każda z tych cyfr, to śmiech, płacz, oddech. Tym co zginęli dałeś najpiękniejsze, szczególne, wojenne kwiaty. Nazywają się Róże Sarajewa. Nawet obcy przechodząc koło nich na chwilę przystają i myślą o tych, którzy zostali nimi przez los obdarowani. To były ich ostatnie kwiaty w życiu. 

 

Sarejewo5 (powiększenie)

Sarajewska Róża, fot. autor

 

Wbrew wszystkiemu i wszystkim żyjesz Sarajewo. Wprawdzie podzielone, ale jesteś. Twoi mieszkańcy nie zostawili Cię w potrzebie. Nie stałeś się opuszczonym rumowiskiem. Bo samo powiedz, gdzie Ci biedacy mieliby się bez Ciebie podziać. Odejście stąd byłoby dla nich jak wyrwanie drzewa z korzeniami i skazaniem na powolną śmierć. Ty i Oni tworzycie szczególną symbiozę. Bez nazwy nie ma miasta. Ale to za mało. Nie ma go także bez ludzi. 

 

Jest wieczór. Jadę Twoimi ulicami. Widzę skąd strzelano do Twoich mieszkańców. Ale po chodnikach chodzą  młodzi ludzie. O czymś rozmawiają, gestykulują, śmieją się. Oni są Twoją nadzieją. Sprawią, że rany zabliźnią się i nie będziesz ciągle patrzeć w przeszłość.

 

Przed Tobą nowe wyzwania i przyszłość.

 

Jestem Sarajewo. Przyjechałem. Nareszcie. Moje Sarajewo...

 

gekon2010, wrzesień 2013 roku

 

POPRZEDNIE (miniaturka)               NASTĘPNE (miniaturka)

 

Dodano: 07.10.2013 19:35
Ostatnia aktualizacja: 18.11.2017
Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.24
USD
3.59
CHF
3.62
GBP
4.76
Średnie kursy, 19-11-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.