Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Wrzesień 2017
pn wt śr cz pt sb nd
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Podróż po Gruzji - ogród botaniczny w Batumi, część 20

 

 

Przed śniadaniem idę do pobliskiej piekarni po chleb. Wprawdzie tego towaru nie ma, ale właściciel mówi mi, że będzie za 5 minut i mam poczekać. Nie ma sprawy. Przy okazji mogę zobaczyć jak w Gruzji, a dokładniej w Batumi, gdzie się znajdujemy, robi się tradycyjny chleb. Ciasto jest rozciągane na formie, a następnie mocnym ruchem ręki przyklejane do wewnętrznej ściany pieca. Po upływie 5 minut dostaję dwa gorące chlebki w kształcie szabli. Płacę 1 lari i 40 tetri. Idąc do domu muszę przekładać pieczywo z ręki do ręki. Tak parzy! Zniecierpliwiona czekaniem Beatka pyta mnie: "piekłeś ten chleb?" Odpowiadam, że owszem i tłumaczę, dlaczego moje wyjście trwało dłużej niż zwykle. Rzucamy się (dosłownie) na pieczywo. Nie ma jak to rozpływające się masło na gorącym chlebie. Gdyby nie to, że jesteśmy umówieni nasza poranna biesiada zapewne przedłużyłaby się. 

 

Batumi31 (powiększenie)

Spojrzenie na Morze Czarne w okolicach Batumi, fot. autor

 

O 11.00 przy beczce z kwasem chlebowym spotykamy się z Agnieszką i Tomkiem. Idziemy na ulicę Puszkina, skąd odjeżdża interesująca nas dzisiaj linia autobusowa numer 15. Pojazd zatrzymujemy machaniem ręki (przystanek niepotrzebny), wsiadamy, kasujemy bilety i jedziemy do oddalonego o 6 km od centrum Batumi ogrodu botanicznego.

 

Batumi32 (powiększenie)

Batumi, ogród botaniczny, fot. autor

 

Wysiadamy kilkadziesiąt metrów od wejścia. Po zapłaceniu po 6 lari od osoby za bilet wstępu możemy wreszcie zobaczyć miejsce wymieniane w przewodnikach turystycznych jako jedna z najważniejszych atrakcji Batumi - stolicy Adżarii.

 

Batumi33 (powiększenie)

Batumi, ogród botaniczny, fot. autor

 

Placówka ta oficjalnie utworzona została w 1912 roku (a więc wybiło jej dokładnie 100 lat). Jednak rośliny subtropikalne zaczęto gromadzić w Batumi pod koniec XIX wieku. Za twórcę ogrodu uznawany jest profesor biologii z Uniwersytetu w Charkowie – Andrej Nikołajewicz Krasnov, któremu postawiono w tym miejscu pomnik. Ogród położony przy samym morzu, na stromym zboczu i podobno jest drugim pod względem wielkości ogrodem botanicznym na świecie. 

 

Batumi34 (powiększenie)

Batumi, pomnik ojca chrzestnego ogrodu botanicznego A.N. Krasnova, fot. autor

 

Zajmuje około 112 hektarów powierzchni i rzeczywiście robi wrażenie. Można zobaczyć tutaj między innymi rośliny himalajskie, południowo i północnoamerykańskie, europejskie, australijskie, nowozelandzkie i oczywiście z Zakaukazia. Najniżej rosną na poziomie morza, zaś najwyżej na wysokości 220 metrów. Ogród jest przede wszystkim instytucją naukową. Każdego roku wydaje, rozsyłane do podobnych placówek na całym świecie, wydawnictwo pt "Index Seminum".  

 

Batumi35 (powiększenie)

Batumi, ogród botaniczny, fot. autor

 

Spacer po ogrodzie zajmuje nam około 3 godzin. Wychodzimy tą samą bramą, którą weszliśmy. Kilka minut czekamy na autobus (przypominam – linia 15) i jedziemy do miasta. Tym razem wysiadamy przy miejscowym targu. Kupujemy przyprawy. Ceny umiarkowane (szklanka – 1 lari, czyli około 2 złotych). Podchodzimy do stoiska z warzywami. Pani, poznając w nas obcokrajowców, podaje za pomidory cenę może nie z kosmosu, ale z dosyć dużej wysokości. Kiedy orientuje się, że znamy miejscowe ceny, zjeżdża do akceptowanego poziomu, z tym, że my już nie mamy u niej ochoty robić zakupów.

 

Batumi36 (powiększenie)

Batumi, ogród botaniczny, fot. autor

 

Przystajemy przy stoisku z owocami. Tomek kupuje melona. Gruzin, dowiedziawszy się, że mamy zamiar dzisiaj go spałaszować (melona, nie Gruzina) wybiera - jak zaręcza - najlepszego i najsłodszego. No cóż, zobaczymy wieczorem. Za owoc płacimy 8 lari (14 złotych). Kilogram kosztuje 2 lari. Jak łatwo policzyć nasz melon ważył 4 kilogramy.

 

Ze stoiska obok zapraszają mnie panowie, przed którymi widać brązowe, sporej wysokości, kupki. Okazuje się, że sprzedają tytoń. Kiedy mówię im, że nie palę, widzę na ich twarzach zaskoczenie. Jak to? Facet i nie pali? Niemożliwe! A jednak...

 

Umawiamy się z Agnieszką i Tomkiem na wieczór. Ulicą Puszkina dochodzimy do naszej Melikishvili. W domu jemy naszą stałą porcję obiadową (dużo pomidorów, ser, chleb, masło) i robimy sobie sjestę. 

 

Batumi37 (powiększenie)

Batumi tuż przed zachodem słońca, fot. autor

 

Przed 19.00 ruszamy nad morze. Na plaży czekają już na nas Agnieszka i Tomek. Siadamy, pijemy gruzińskie wino, zajadamy wspaniałego, słodkiego melona i rozmawiamy. Długo rozmawiamy. Nikt nikomu nie przeszkadza. Nikt nie ma do nas pretensji, że pijemy w miejscu publicznym. Z bulwaru widać, że się dobrze bawimy, ale policjantów, których tutaj nie brakuje, w ogóle to nie intersuje. 

 

Dlaczego w Polsce nie można usiąść sobie z przyjaciółmi na plaży i wypić wino, piwo lub mocniejszy trunek? Nie wiem... Jeżeli ktoś nie będzie miał na tyle kultury, by po sobie sprzątnąć lub będzie ogłaszał całemu światu w niezbyt wyszukanych słowach, że się świetnie bawi, wtedy należy taką osobę ukarać, ale nie za picie, tylko za zaśmiecanie terenu lub za zakłócenie spokoju. No, ale jak to ktoś kiedyś powiedział: Polska to dziwny kraj i każdy wyjazd poza jej granice tylko mnie w tym utwierdza.

 

Batumi38 (powiększenie)

Nie ma jak to plaża kiedy zachodzi słońce, fot. autor

 

Około 22.00 kończymy winne pogaduchy. Sprzątamy i wracamy do siebie. Po drodze czujemy się super bezpiecznie. Nikt nas nie zaczepia. 

 

                                                                                                                      Przejdź co części 21

 

gekon2010

 

 

Dodano: 22.10.2012 23:52
Ostatnia aktualizacja: 19.09.2017
Miejsce: Gruzja

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.58
CHF
3.72
GBP
4.82
Średnie kursy, 20-09-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.