Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Musztardowa Hawana w Gruzji - Dawid Garedża część 5

 

Po wczorajszym "zadzierzganiu więzi" czujemy się doskonale. Około 9.00 razem z nowo poznanymi mieszkańcami słonecznej Italii jemy śniadanie i z Lado za kierownicą jeepa ruszamy do Dawid Garedża.

 

Z Signaghi, drogą numer 5 kierujemy się w kierunku Sagarejo. Mijamy ulicznych sprzedawców, u których można kupić owoce, warzywa i przetwory. Zatrzymujemy się w miejscu, w którym zebrali się sprzedawcy czurczeli (jak już wyjaśniałem wcześniej, to orzechy i migdały, także winogrona w gęstym syropie, suszone na słońcu). Kupujemy kilka sztuk i jedziemy dalej.

 

Czurczela (powiększenie)

Nie ma jak to dobra czurczela, fot. autor

 

Przed Sagarejo, zgodnie z drogowskazem, skręcamy w lewo i po kilku kilometrach wjeżdżamy na step. Droga robi się coraz gorsza. Wygląda to tak, jakby w tym miejscu świat z trudem przyjmował obecność tak obcego ciała jak samochód.  

 

Droga do Udabno (powiększenie)

Jezioro przy drodze do Udabno, fot. autor

 

Przystajemy przy słonym jeziorze. Lado prosi, abyśmy uważali na siebie i patrzyli pod nogi, ponieważ możemy spotkać zwierzaki, których substancje obronne mogą okazać się niezbyt miłe dla naszych organizmów. Bywają tu żmije, węże, skorpiony. Robimy parę zdjęć i ruszamy dalej. Nagle na tym kompletnym pustkowiu niczym fatamorgana wyłania się wieś Udabno. Lado opowiada nam, że w 1984 roku władze komunistycznej republiki gruzińskiej postanowiły zasiedlić te tereny. Zbudowano domy, które za darmo dano Swanom z Kaukazu. Eksperyment nie powiódł się. Z około 2000 ludzi na miejscu zostało 300 – 400 osób... Srogie zimy, upalne lata - trudno tu mieszkać... Mijamy puste, rozsypujące się domy i myślimy (niezbyt dobrze) o tych, którzy na siłę chcieli uszczęśliwić świat. Robimy sobie tu przystanek. Pod płotami siedzą mężczyźni i o czymś rozmawiają. Gdzieś przebiega dziecko, jakiś psiak szuka drogi do domu...Nad nami palące słońce. Co tutaj robić?

 

Udabno (powiększenie)

Udabno, fot. autor

 

Wjeżdżamy głębiej w step. Trawa traci kolor. Chodzenie po niej nie należy do przyjemności. Zza zakrętu wyłaniają się tablice wskazujące drogę do Dawid Garedża. Potężne, nie można ich nie zauważyć. Wyglądają trochę surrealistycznie przy tej szutrowej drodze i pustynnym krajobrazie. Może kiedyś powstanie tu lepszy trakt. Tablice w każdym razie już są...

 

Wreszcie jesteśmy w Dawid Garedża. Do samej bramy prowadzi wąska droga. Ludzie dojeżdżają taksówkami (marszutek niestety nie ma). Trwa budowa restauracji i muzeum. Przed monastyrem sklep z akcesoriami religijnymi.

 

Dawid Garedża1 (powiększenie)

Dawid Garedża, fot. autor

 

Dawid Garedża założył w VI wieku jeden z trzynastu przybyłych w to miejsce syryjskich mnichów. Ten o imieniu Dawid założył pierwszy monastyr -  Lavrę. Następne były już dziełami jego uczniów. Największe znaczenie kompleks zyskuje w wiekach  XI – XIII.

 

Dawid Garedża2 (powiększenie)

Dawid Garedża, fot. autor

 

Powstaje wtedy szkoła malarska. Prace jej uczniów można do dzisiaj podziwiać. Zerwali oni ze szkołą bizantyjską i stworzyli nową interpretację wydarzeń religijnych. Budowane są także kolejne klasztory. W XIII Dawid Garedża upada. Kolejne wojska najeżdżają te tereny. Bezpowrotnie przepadły skarby kultury sakralnej. Czasy najnowsze także nie sprzyjały mnichom. Jaki stosunek do religii miała władza sowiecka – nie muszę pisać. Dopiero teraz, za niepodległej Gruzji, mnisi tutaj wrócili ... 

 

Dawid Garedża3 (powiększenie)

Dawid Garedża, fot. autor

 

Po zwiedzeniu dolnej części Dawid Garedża można przy sklepie "religijnym" skręcić w lewo i iść do góry. W pewnej chwili wyjdzie się prawie na granicę gruzińsko – azerbejdżańską. Można zobaczyć klasztory z góry i jaskinie, w których znajdują się freski (niestety z zewnątrz, wejścia do środka strzegą żołnierze). Przy tej opcji bardzo trzeba się pilnować, by nie naruszyć granicy (zawsze w ostateczności, o tym czego nie wolno robić przypomną nam pogranicznicy, a ich już należy bezwględnie słuchać).

 

Dawid Garedża4 (powiększenie)

Dawid Garedża, fot. autor

 

Kilka godzin mija nam nie wiadomo kiedy. Lado rzuca swoje tradycyjne "pajechali" i wracamy do Signaghi. Ponownie przejeżdżamy obok monumentalnych tablic. Następnie wybieramy drogę przez centrum Udabno (nie polecamy tej przyjemności tym, którzy dysponują samochodem gorszym od terenówki, można urwać koła). 

 

Tablice (powiększenie)

To są dopiero tablice, fot. autor

 

Kilkanaście kilometrów przed Siganghi Lado wskazuje jedyny w swoim rodaju pomnik. Na monumencie stoi .... traktor. Okazuje się, że nie byle jaki pojazd. Był to bowiem pierwszy traktor, który za sowieckiej władzy jeździł po gruzińskich polach. Prowadziła go kobieta, bohaterka pracy socjalistycznej. Opowiadam naszemu kierowcy o tym, jakim hasłem w latach 50. XX wieku zachęcano w Polsce kobiety (pamiętacie "Kobiety na traktory"?) do jeżdżenia traktorami i serdecznie śmiejemy się z tego...   

 

Tuż przed Signaghi, jadąc z kierunku Tbilisi znajdziecie tablice wskazujące Monastyr św. Jerzego w Bodbe. To tutaj koronowali się kachijscy królowie. Skręcamy tam i nie żałujemy. Nasz nieoceniony Lado cicho szepcze coś z mniszkami i po chwili jedna z nich otwiera nam kluczem drzwi do mającej swe korzenie w IX wieku bazylice, za którymi znajdujemy grobiec apostołki Gruzji – świętej Nino.

 

Bodbe (powiększenie)

W tej bazylice znajduje się grób św. Nino, apostołki Gruzji, fot. autor

 

Wrażenie – niesamowite. Na terenie klasztoru bije źródło, którego woda uznawana jest za świętą. Można jej się napić i w niej ... wykąpać (oczywiście mężczyźni i kobiety mają oddzielne wejścia). Do źródła trzeba jednak od klasztoru przejść około 3 kilometrów. Znajduje się ono w kaplicy św. Zabulona i św. Sosana. Czas, w którym woda jest dostępna zamyka się w godzinach 10.00 – 17.00. My jesteśmy kilka minut po 17.00 i nikt nie zrobi dla nas wyjątku... 

 

Przed bazyliką, w której podziwialiśmy grobowiec św. Nino w drugiej połowie XIX wieku postawiono dzwonnicę. Teren przed klasztorem zajmuje sprzęt budowlany – jak to w Gruzji – trwa remont nawierzchni. 

 

Dzwonnica Bodbe (powiększenie)

Bodbe, dzwonnica przed bazyliką, w której spoczywa św. Nino, fot. autor

 

Jeszcze w drodze powrotnej przystajemy na chwilę, by podziwiać Signaghi w zachodzącym słońcu. Piękne miejsce. Angela od razu mówi, że przypomina jej włoskie miasteczka. A może rzeczywiście tam dzisiaj dojechaliśmy...Nie to niemożliwe, cały czas jesteśmy w Gruzji, pięknej Gruzji... 

 

Signaghi6 (powiększenie)

Panorama Signaghi, fot. autor

 

Jeszcze wieczorem robimy sobie spacer po miasteczku. Jest świetnie oświetlone i przedłuża dobry nastrój, w który wprowadza w dzień...

 

Signaghi7 (powiększenie)

Signaghi, tym razem wieczorową porą, fot. autor

 

gekon2010

Przejdź do części 6

 

Dodano: 08.09.2012 18:04
Ostatnia aktualizacja: 25.10.2018
Miejsce: Gruzja

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-1316
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.