Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2017
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Podróże Musztardowej Hawany - północno-wschodnia Anglia - I

 

I niech mi ktoś powie, że internet nie zrewolucjonizował świata! Takie poglądy mogą wygłaszać osoby, które nigdy nie miały z nim do czynienia, a jest ich na naszej planecie coraz mniej. Jak to się ma, do naszej kolejnej podróży? Już wyjaśniam.

 

Swego czasu poznaliśmy na jednym z portali społecznościowych Olę - na stałe mieszkającą z rodziną w północno-wschodniej Anglii, dla której poznawanie ciekawych miejsc jest pasją i sposobem na życie. Po pewnym czasie Beatka i ja zaproszeni zostaliśmy na zwiedzanie tego zakątka Europy. Nie trzeba było nam dwa razy powtarzać. Szybko zamówiliśmy bilety lotnicze (tanie linie, dwie osoby z Gdańska do Leeds i z powrotem, z jedną sztuką bagażu rejestrowanego do 15 kg - wszystko razem dokładnie 724,90 zł, bilety kupione trzy miesiące przed lotem) i czekaliśmy na 23 kwietnia.

 

Wreszcie nadszedł ten dzień. Po pożegnaniu czterech rudych łap z pyskiem w tym samym kolorze (zostawały pod opieką taty Beatki), ruszyliśmy na lotnisko w Rębiechowie.

 

Lech Walesa Airport (powiększenie)

Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w pełnej krasie, fot. autor

 

Odprawiliśmy się w otwartym niedawno nowym terminalu. Duże, przestronne wnętrze. Człowiek nie musi udawać szprotki w puszce. Zostawiamy bagaż rejestrowany (waga się zgadza) i sprawdzamy wymiary bagażu podręcznego (linie, którymi lecimy są w tym zakresie bardzo restrykcyjne i lepiej dmuchać na zimne).

 

Lech Walesa Airport2 (powiększenie)

Hala odpraw biletowo-bagażowych, jasna i przestronna, fot. autor

 

Spokojnie przechodzimy przez kontolę bagażu podręcznego i wjeżdżamy ruchomymi schodami na górę. Hala odlotów, tak samo jak odpraw, duża i jasna. Z niej odlatują samoloty poruszające się w strefie Schengen. My musimy przejść kontrolę dokumentów (lecąc do Anglii trzeba posiadać dowód osobisty lub paszport). Po niej, łącznikiem pomiędzy nowym, a starym terminalem przechodzimy do tego drugiego. Tam akurat trwa remont, co jednak nie przeszkadza w odprawieniu podróżnych. Oczywiste jest, że terminal jest zakurzony, ale z uwagi na prowadzone prace trzeba to po prostu zrozumieć. Później będzie tylko lepiej.   

 

Lech Walesa Airport3 (powiększenie)

Gdański port lotniczy, na zdjęciu pomnik "Skrzydła wolności" w hali odpraw biletowo-bagażowych, fot. autor

 

Jesteśmy wzywani na pokład. Tak, jak już wspominałem lecimy tanimi liniami i wszystko odbywa się na biegu. Pasażerowie szybko do samolotu, równie błyskawiczne policzenie ich, poinformowanie o regułach bezpieczeństwa, kołowanie i start.

 

Lotu nie ma co wspominać, czyli nic się złego nie działo. Dwie godziny minęły nam na rozmowach i podziwianiu chmur, które przybierały niezwykle intrygujące, wpływające na wyobraźnię kształty.

 

Wreszcie lądujemy na Leeds Bradford International Airport. Zaraz po dotknięciu kołami pasa pilot podnosi klapy na skrzydłach i ostro hamuje. Dobrze, że mamy zapięte pasy. Czuję, jak po nogach latają mi jakieś przedmioty. Okazuje się potem, że to telefony komórkowe pasażerów, którzy nieopatrznie trzymali je luzem, a nie w kieszeniach.

 

Żegnamy się z obsługą samolotu i wysiadamy. Przechodzimy przez kontrolę paszportową i po chwili stajemy przed lotniskiem. Na nim także trwają prace remontowe. Ciekawe jak to będzie wyglądało po ich zakończeniu.

 

Dzwonimy do Oli i po około 10 minutach widzimy się w realu ... po raz pierwszy. Nie przeszkadza to nam w serdecznym przywitaniu. Przechodzimy na parking. Tam czekają na nas mąż sprawczyni tego zamieszania - Piotr i ich synek - Dawid. Pakujemy bagaże i wsiadamy do samochodu. Ja ładuję się z przodu po prawej stronie auta i nagle słyszę pytanie Piotra "chcesz prowadzić?". No tak, to przecież Anglia. Obowiązuje ruch lewostronny i kierownica jest w pojazdach po prawej stronie. Śmiejemy się i po chwili jestem już z lewej strony samochodu na miejscu dla pasażera.

 

Zaczynamy naszą angielską przygodę. Wcześniej ten kraj kojarzył mi się właściwie tylko z Londynem. Miałem oczywiście pojęcie o tym jakie miasta tutaj są (angielska liga piłkarska świetnie uczy geografii), ale poza stolicą nigdzie w tym kraju nie byłem. No i pamiętałem pierwsze spotkanie z angielską prowincją. Kiedyś z wypiekami na twarzy oglądałem "Wszystkie stworzenia duże i małe". Rolę ekscentrycznego Siegfrida Farnona grał w nim sam Anthony Hopkins. Urocze były te perypetie młodego adepta weterynarii Jamesa Herriota (zagranego przez Simona Warda). Chyba najlepiej zapamiętałem kamienne mury ogradzające pola w okolicach fikcyjnego miasteczka Darrowby, gdzie toczyła się akcja filmu (kręcono go w Pickering i Malton w Yorkshire). Autor książki, służącej za podstawę filmowego scenariusza - Jamen Alfred Wight, mieszkał i prowadził weterynaryjną praktykę w Thirsk, także w Yorkshire. 

 

Dość jednak wspomnień. Kilka mil na południowy zachód od Harrogate, Piotr skręca w boczną drogę i zatrzymujemy się przy Great Almscliff Crag. To granitowe wypiętrzenie skalne składające się z pękniętych bloków. Powstało do 10 000 lat temu.

 

Skała (powiększenie)

Great Almscliff Crag, przed nią charakterystyczny kamienny mur, fot. autor

 

Żeby tam dojść musimy przejść przez pole. Wciskamy się w wąskie przejście w kamiennym murze (żeby owce nie weszły na drogę) i wchodzimy na skałę. Młodzi ludzie ćwiczą zapamiętale sztukę wspinania się. My po zrobieniu kilku zdjęć i pierwszych rozmowach ruszamy w dalszą drogę. 

 

Skała2 (powiększenie)

Great Almscliff Crag, nauka wspinania po skałach, fot. autor

 

Tym razem siadam po prawidłowej, lewej stronie. Początkowo jedziemy autostradą A1, następnie skręcamy w lewo w drogę A6072, którą dojeżdżamy do Bishop Auckland. Stamtąd poruszamy się drogą A688. W okolicach Staindrop na chwilę przystajemy przy Raby Castle. 

 

Raby Castle1 (powiększenie)

Raby Castle w całej okazałości, fot. autor

 

Wspaniała to budowla. Wzniesiona została pod koniec XIV wieku przez barona Johna Neville'a. Stanowi centrum potężnej posiadłości. Jadąc samochodem mijamy stada jeleni i saren. Kiedy zatrzymujemy się i wysiadam z aparatem, żeby zrobić zdjęcia, zwierzęta rozpierzchają się. 

 

Raby Castle2 (powiększenie)

Jeszcze jedno spojrzenie na Raby Castle, fot. autor

 

Drogami numer B6279 i B6282 dojeżdżamy do Middleton-in-Teesdale. Mijamy ciekawe centrum i kierujemy się na drogę oznaczoną jako B6277. W ten sposób przybywamy do znajdującego się na rzece Tees wodospadu High Force. Niesłusznie są one uznawane za najwyższe wodospady w Anglii. High Force mają 21 metrów spadu, podczas gdy Coutley Spout w Cumbrii około 180 metrów. Nie ma to jednak żadnego znaczenia. Wodospad jest przepiękny.

 

High Force (powiększenie)

High Force, fot. autor

 

Żeby do niego dojść należy zatrzymać się na parkingu położonym przy głównej drodze (trudno go nie zauważyć, jest świetnie oznaczony), co kierowcę samochodu kosztuje 2 funty. 

 

 

Przed wejściem na szutrową drogę prowadzącą przez las do wodospadu znajduje się budka, gdzie trzeba kupić bilety. Dorosły płaci 1,5 funta. My jesteśmy dosyć późno i ani na parkingu, ani przed wejściem na wodospady nie musimy płacić.

 

High Force2 (powiększenie)

Droga do High Force częściowo prowadzi przez las, fot. autor

 

Jedziemy z powrotem do Middleton-in-Teesdale. Wcześniej zatrzymujemy się na Low Force. Ola mówi, że właściwie nikt nie zna tego miejsca. Turyści jadą tylko na High Force, a Low Force w większości z pogardą zostawiają. I źle czynią! Miejsce jest urocze. Żeby dojść do Tees, trzeba przejść przez pole ograniczone kamiennymi murkami.

 

Anglia. Murki (powiększenie)

Charakterystyczny widok dla angielskiej prowincji, czyli kamienne mury. Ciekawostką jest to, że do ich postawienia w ogóle nie używano zaprawy, a trzymają się bardzo mocno, fot. autor

 

Na nim pasą się owce z charakterystycznymi czarnymi łapkami i łebkami. Niektóre z nich całkiem zgrabnie pozują do zdjęć.    

 

Owce (powiększenie)

I jak tu nie zrobić zdjęcia takim modelkom, fot. autor

 

Podchodzimy do rzeki i oglądamy wodospad. Wiszącym mostem można przejść na drugą stronę i ruszyć w dalszą drogę według wskazań drogowskazu. Napotykamy jeszcze kamienne barany i wracamy do samochodu.

 

Low Force1 (powiększenie)

Low Force, fot. autor

 

Low Force2 (powiększenie)

Kamienne barany przy Low Force, fot. autor

 

Znowu jesteśmy w Middleton-in-Teesdale. Nie jedziemy jednak w kierunku Staindrop, lecz drogą numer B6278 na północ. Musimy uważać na przebiegające przez jezdnię małe króliki. Leżą na niej bez życia te, które nie zdążyły uciec przed nadjeżdżającymi pojazdami. Wrzosy mają brunatny kolor. Wygląda to tak, jakby w niektórych miejscach paliła się trawa. Zatrzymujemy się na chwilę i robimy kilka zdjęć. Bajeczne widoki. Wokoło cisza i spokój. Człowiek od razu nabiera innego dystansu do natury.

 

Wrzosowiska (powiększenie)

Droga przez wrzosowiska, fot. autor

 

Wrzosowiska2 (powiększenie)

Droga przez wrzosowiska, fot. autor

 

Wreszcie wygląda słońce. W jego promieniach dojeżdżamy nad Morze Północne, gdzie mamy wynajęty mobil home (4 doby, 68 funtów, czyli około 340 złotych, dwie sypialnie, salon z gazowym kominkiem, łazienka). Żegnamy się w Olą i Piotrem i czujemy, że będzie nam tutaj bardzo, bardzo dobrze...

 

Angielska prowincja (powiększenie)

Cisza i spokój, fot. autor

 

gekon2010 

Przejdź do części II

 

Dodano: 30.04.2012 18:49
Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017
Miejsce: Wielka Brytania

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.21
USD
3.58
CHF
3.62
GBP
4.75
Średnie kursy, 23-11-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.