Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Pojezierze Drawskie - wielkanocna podróż 2012 - część 3

 

W poniedziałek zrobiliśmy sobie przerwę od samochodu. Ograniczyliśmy się do spacerów z rodzicami Beatki i rudym mixem kaszubskim. Mocca należy do psów brodzących, to znaczy lubi sobie połazić po wodzie, ale tylko tak, by ta sięgała jej najwyżej do brzucha. U Renaty i Tomka może wreszcie się wyszaleć. Lata bez kagańca, obroży i smyczy, ma fajnych psich towarzyszy (szczególnie jednego - Beja - ślicznego 8-miesięcznego wyżła, z którym dokazują od samego rana). Jak dla niej sielanka i szczęście. Do pokoju wraca ubłocona, ale widać po oczach, że bardzo, bardzo zadowolona.

 

I tak zupełnie niepostrzeżenie minęły nam tegoroczne święta wielkanocne. Spędziliśmy je u wspaniałych gościnnych ludzi, którym bardzo za serdeczne przyjęcie dziękujemy.

 

We wtorek rano jemy śniadanie i pakujemy rzeczy do samochodu. Szkoda nam stąd wyjeżdżać, ale zawsze przychodzi taki czas, kiedy trzeba wrócić do domu. Żegnamy się z Renatą i Tomkiem. Od pani domu dostajemy jeszcze sutego gościńca. Ostatnie mocne uściski i ... w drogę.

 

Niebo w całosci zasnuły chmury. Na szczęście nie pada deszcz. W Brzeżnie skręcamy w lewo i przez Drawsko Pomorskie, Złocieniec i Czaplinek dojeżdżamy do Łubowa. Tam, zgodnie z drogowskazem skręcamy w prawo i jedziemy do oddalonego o 11 kilometrów Bornego Sulinowa. Kilka kilometrów przed miastem zjeżdżamy na polną drogę, którą dostajemy się do tego co pozostało po umocnieniach Wału Pomorskiego.

 

Wał Pomorski (powiększenie)

Umocnienia Wału Pomorskiego, kilka kilometrów od Bornego Sulinowa, fot. autor

 

Miał on strzec "tysiącletnią Rzeszę" przed wojskami ze wschodu. Nie pomógł. W jego przełamaniu niebagatelną rolę odegrali żołnierze polscy służący w 1 Armii Wojska Polskiego sformowanej w Sielcach nad Oką. Tak jak pisałem wczoraj, dla większości z nich nieważne było od kogo dostają broń, liczyło się tylko to, że ją mają w dłoniach i mogą strzelać do najeźdźców.

 

W Bornem Sulinowie zatrzymujemy się na poznanym w piątek placu przed Urzędem Miasta i Gminy. Wchodzimy do informacji turystycznej i pytamy o drogę do miejsca, gdzie znajdował się Oflag IID Gross Born. Jesteśmy tam umówieni z rodzicami. Tato teścia - Jan Michalski - podczas II wojny światowej spędził tam parę lat swojego życia. Pani w informacji od razu pyta nas o szczegóły. Mówi, że może uda jej się ściągnąć przewodnika, który nam pokaże obóz, a właściwie to co po nim pozostało. Dzwonimy do rodziców. Ci na szczęście byli jeszcze w Bornem Sulinowie i dosyć szybko przyjeżdżają. Po paru minutach przybywa nasz przewodnik - Pan Tomasz Skowronek, przy okazji przewodniczący Rady Miejskiej Bornego Sulinowa.     

 

Po przejechaniu około 20 kilometrów zatrzymujemy się przed drogą, która kiedyś prowadziła do oflagu. Pan Tomasz w zajmujący i bardzo ciekawy sposób opowiada nam historię tego miejsca.

 

Kłomino 1 (powiększenie)

Jeden z pomników przed dawnym Oflagiem IID Gross Born, fot. autor

 

Mówi o niej koncentrując się na losach poszczególnych ludzi (kapitalna rzecz, tak opowiedziana historia o wiele bardziej do mnie dociera niż wkuwanie dat i patrzenie na losy anonimowych ludów i narodów). Teść (także Tomasz) nie kryje wzruszenia. W obozie istniały liczne koła. Jeńcy musieli coś robić, zająć upływający im wolno czas. Upamiętnia to pomnik z 1998 roku. Jest także tablica przypominająca o pobycie w Oflagu IID w latach 1940 - 1942 3000 francuskich jeńców oraz pomnik poświęcony pamięci zmarłych w Oflagach IIB i IID Francuzów, w szczególności porucznika Andre Rabin, który miał być zabity przez Niemców po wyjściu z podkopu podczas próby ucieczki.

 

Kłomino2 (powiększenie)

Pomnik upamiętniający pobyt w obozie jeńców z Francji i porucznika Andre Rabin, fot. autor

 

Nasz przewodnik wyjaśnia nam, że porucznik nie zginął na miejscu, tylko zmarł na skutek odniesionych ran w szpitalu. Obok Oflagu IID znajdował się Stalag 302. Tam przebywali podoficerowie i szeregowi.

 

Ruszamy dalej. Wjeżdżamy do sosnowego lasu. Tam nagle pokazują się nam brzozowe żołnierskie krzyże. W 506 zbiorowych mogiłach spoczywa tam około 10 000 żołnierzy, w większości czerwonoarmistów. Przebywali w nieporównanie gorszych warunkach niż inni jeńcy.

 

Kłomino3 (powiększenie)

Żołnierskie mogiły  w lesie, fot. autor

 

I masowo umierali. Wojna... Najgorsza rzecz jaką ludzie wymyślili. Ilu młodych, zdrowych mężczyzn nie wróciło do swoich ukochanych i matek tylko dlatego, że rządzący nimi mieli kaprysy, by na przykład władać większym obszarem i poniżyć sąsiedni naród. Najlepiej ogniem i bronią. Na jednym z drzew na cmentarzu ktoś przyczepił kartkę. Na niej bardzo symboliczny czterowiersz: "Z dala od domu, przyjaciół rodziny. Swe młode życie za wolność oddali. Tu w leśnej ciszy dziś spoczywają. Drzewa im szumią, a ptaki śpiewają".

 

Wracamy do Bornego Sulinowa. Bardzo dziękujemy naszemu cicerone i już sami ruszamy do oglądania niektórych związanych z miastem miejsc i tego co w pozostało. Ulicami Bolesława Chrobrego i Różaną dojeżdżamy do Domu Oficera. Zbudowano go w latach 1934 - 1936. Szkolili się w nim przyszli artylerzyści i pancerniacy. Znajdowało się tutaj także kasyno oficerskie. Po zmianie gospodarzy powstaje Garnizonowy Dom Oficerów.

 

Dom oficera1 (powiększenie)

Borne Sulinowo, Dom Oficera, fot. autor

 

Budynek staje się kulturalnym centrum Bornego Sulinowa. Między innymi były tutaj: kino, dyskoteka i restauracja. Dzisiaj budynek jest zdewastowany. Na dawnej dyżurce smętnie prezentują się butelki po wódce. Wnętrze wysmarowane jest graffiti i napisami świadczącymi o tym jak bardzo ktoś kogoś kocha. Smutne... A może znak czasów?

 

Dom oficera2 (powiększenie)

Borne Sulinowo, wnętrze Domu Oficera, fot. autor

 

Znowu jesteśmy na Bolesława Chrobrego, następnie skręcamy w prawo (patrząc w kierunku Urzędu Miasta i Gminy) w ulicę Jeziorną. Przystajemy przed ruiną willi Guderiana. Człowiek, od którego budynek wziął swą nazwę to Heinz Guderian, w czasach hitlerowskich dowódca wojsk pancernych i zmotoryzowanych, jeden z zaufanych Hitlera. Obraz budynku, a właściwie tego co po nim pozostało, woła o pomstę do nieba. Nie ma już śladu po piętrze, został jedynie parter.

 

Willa Guderiana (powiększenie)

Borne Sulinowo, na zdjęciu to co pozostało po Willi Guderiana, fot. autor

 

Nie myślcie tylko, że w Bornem Sulinowie stoją same rudery. O nie, całkiem sporo budynków wyremontowano, na ulicach jest czysto. To świetne miejsce do mieszkania. Ludzie weszli do lasu i zbudowali miasto. Zaprasza także południowa część jeziora Pile, nad którą właśnie położone jest Borne Sulinowo. Ci, którzy przybyli tutaj na początku lat 90. XX stulecia po pewnym czasie poczuli, że są u siebie i dbają jak mogą o swoją małą ojczyznę. Z dumą przyklejają do samochodów nalepki informujące, że właśnie stąd pochodzą. Stali się lokalnymi patriotami. Borne Sulinowo to niewątpliwie kolejne miejsce w naszym kraju, które warto zobaczyć. 

 

Musimy jechać. Wracamy na drogę krajową numer 20 i jedziemy do Gdyni. Po drodze zatrzymujemy się w Białym Borze. Tankujemy (ceny benzyny o 25-30 groszy niższe niż na trasie) i pokonujemy dalsze kilometry. W Bytowie decydujemy się na podróż drogą krajową przez Kościerzynę, a nie wojewódzką przez Sulęczyno i Kartuzy tak jak to zrobiliśmy w piątek. Za Bytowem warunki nie rzucają na kolana. Góry, doliny i koleiny. Jakość nawierzchni poprawia się przed Kościerzyną. Jezdnia jest równa, nie zaskakuje niczym kierowców. Spokojnie przybywamy do miasta z morza i marzeń. Jeszcze tylko kilka minut i jesteśmy w domu. Nareszcie...

 

gekon2010 

 

Dodano: 18.04.2012 16:16
Ostatnia aktualizacja: 06.11.2018
Miejsce: Polska » Pomorze Zachodnie » Borne Sulinowo

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.