Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2017
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Karlskrona, czyli wycieczka z grupowych zakupów – część 3

 

Sobota, 25 lutego 2012 roku

 

Wstajemy około 08.00. Mycie i na śniadanie. Jak w Szwecji, to w Szwecji - czeka na nas szwedzki stół. Mamy dzisiaj w planie sporą porcję spaceru, dlatego porządnie się najadamy. Po posiłku wracamy do pokoju. Zabieramy rzeczy. Składamy je w wyznaczonym przez obsługę hotelu miejscu, żegnamy się (słyszymy pięknie wypowiedziane „do widzenia”) i wychodzimy. 

 

Tym razem nie idziemy jednak do centrum. Skręcamy w stronę Borgmästerekajen i brzegiem morza dochodzimy do Targu Rybnego (Fisktorget). Na nim już od 20 lat stoi pomnik autorstwa jednego z najbardziej znanych szwedzkich artystów - urodzonego w Karlskronie w 1932 roku Erika Höglunda - przedstawiający kobietę sprzedającą ryby. Na targ przypływali z połowów rybacy, którzy prosto z łódek sprzedawali świeże dorsze, śledzie i flądry. Nieopodal znajduje się przystań, z której można popłynąć w rejs wycieczkowy statkami Skärgardstrafiken.

 

Karskrona17 (powiększenie)

Karlskrona, Targ Rybny, fot. autor

 

Kilkadziesiąt metrów za Targiem Rybnym zauważamy wejście na niezamieszkałą wyspę Stakholmen. Wchodzimy tam. Na wyspie ławki, z których można podziwiać panoramę miasta. Nie zostajemy długo. Mimo słonecznej pogody wieje zimny wiatr, który skutecznie wygania nas z stamtąd. 

 

Karlskrona18 (powiększenie)

Karlskrona, wyspa Stakholmen, fot. autor

 

Przez Ekholmsstranden na wyspie Ekholmen wchodzimy na kolejną wyspę - Saltö. Na Saltövägen, a następnie Ramsövägen mijamy kolorowe, drewniane domy.

 

Karlskrona19 (powiększenie)

Karlskrona, Ramsövägen, fot. autor

 

No, tak to można mieszkać. Piękny widok na Karlskronę, woda i słońce. Czegóż więcej człowiek potrzebuje? Przy takich rozmowach wchodzimy na Dragsövägen. Tam zatrzymujemy się na cmentarzu ofiar epidemii cholery z 1853 roku. Spoczywa tutaj 1000 osób z 14 000, które zmarły w wyniku choroby. Na nekropolii  zachowały się bardzo nieliczne nagrobki. Widać, że nikt tutaj nie przychodzi. Znajdujemy ubiegłoroczne kasztany.

 

Karlskrona20 (powiększenie)

Karlskrona, jeden z nielicznych zachowanych nagrobków na cmentarzu ofiar epidemii cholery w 1853 roku, fot. autor

 

Przechodzimy na kolejną wyspę. Tym razem jest to Dragsö. Na niej położone są najpewniej najsłynniejsze na świecie ogródki działkowe, czyli Brändaholm.

 

Karlskrona21 (powiększenie)

Karlskrona, Brändaholm, fot. autor

 

Charakterystyczne drewniane, czerwone domki. Przy każdym z nich maszt na flagę państwową. Taki widok gości na niejednej pocztówce z Karlskrony lub jest wykorzystywany jako znak rozpoznawczy Szwecji. Wokoło cisza i spokój. Domki są zamknięte. Wszędzie panuje jednak wzorowy porządek.

 

Karlskrona22 (powiększenie)

Karlskrona, Brändaholm, fot. autor

 

Cieszymy się widząc pierwsze przebiśniegi. Znak, że zima żegna nas na rok. Po „frekwencji” widać, że dla ich właścicieli sezon jeszcze się nie zaczął. Na masztach nie powiewają doskonale nam znane niebieskie flagi z żółtym krzyżem. Dzień flagi obchodzony jest w Szwecji 6 czerwca. Jest to również święto narodowe. 

 

Karlskrona23 (powiększenie)

Karlskrona, Brändaholm, fot. autor

 

Tą samą drogą, z krótkim przystankiem na Ekholmen, wracamy na wyspę Trossö.

 

Karlskrona24 (powiększenie)

Karlskrona, wyspa Ekholmen, fot. autor

 

Nie idziemy jednak na Targ Rybny, tylko skręcamy wcześniej w Fregattgatan. W ten sposób znajdujemy się w dzielnicy Björkholmen. Mieszkali tutaj rybacy i stoczniowcy.

 

Karlskrona25 (powiększenie)

Karlskrona, Björkholmen, fot. autor

 

Króluje drewniana zabudowa. Niektóre domki są po prostu urocze. 

 

Karlskrona26 (powiększenie)

Karlskrona, Björkholmen, fot. autor

 

Dalej idziemy wzdłuż XIX wiecznego kamiennego muru stoczni (Dockegatan). Amiralitetsgatan dochodzimy do Parku Admiralicji. Na chwilę siadamy przed Dzwonnicą Admiralicji, następnie podchodzimy pod Wartownię Główną (Högvakten). Ten klasycystyczny budynek zbudowany został w latach 30. XIX stulecia. Dzisiaj jest bramą do portu wojennego. Dopiero teraz zauważamy biegnące pod Dzwonnicą Admiralicji tory kolejowe. Okazuje się, że jest to wykorzystywany jeszcze około 40 lat temu tunel, którym przewożono do stoczni materiały niezbędne do budowy okrętów. 

 

Karlskrona27 (powiększenie)

Karlskrona, Dzwonnica Admiralicji, pod nią tunel kolejowy, fot. autor

 

Jeszcze raz odwiedzamy Kościół Admiralicji. Mijamy rezydencję gubernatora i Stumholmen. A właśnie. Wczoraj nie wspomniałem o najważniejszym bodajże obiekcie na wyspie, czyli Muzeum Marynarki Wojennej (oczywiście szwedzkiej). Jeżeli chcecie zapoznać się z jej historią to jest to najodpowiedniejsze do tego miejsce.

 

Karlskrona28 (powiększenie)

Karlskrona, Muzeum Marynarki Wojennej, fot. autor

 

Od października do kwietnia wstęp do obiektów muzealnych jest wolny. W sezonie, czyli od maja do września dorośli zapłacą za wejście 90 koron, emeryci i renciści – 70 koron, studenci – 60 koron, zaś dzieci i młodzież do ukończenia 18. roku życia w ogóle nie płacą. Od stycznia do kwietnia oraz od października do grudnia muzeum można odwiedzać od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00 – 16.00. W maju i wrześniu codziennie w tym samym czasie.  W okresie od czerwca do 31 sierpnia zwiedzanie możliwe jest od 10.00 do 18.00. Najlepszą porą do odwiedzin jest czas od maja do września. Możemy wtedy obejrzeć także warsztat slupów i barkasów, trałowiec Bremön i kuter rakietowy Västervik.  

 

Karlskrona30 (powiększenie)

Karlskrona, Piekarnia Królewska, fot. autor

 

Östra Hamngatan dochodzimy do przystani promów na wyspę Aspö. Chcemy zobaczyć cytadalę Drottningsskär. Promy pływają dzisiaj co godzinę. Na wyspę płynie się około 30 minut i - co najważniejsze - rejsy są całkowicie za darmo.

 

Karlskrona31 (powiększenie)

Takie żółte promy pływają na wyspę Aspö, fot. autor

 

Mamy pecha. Chcieliśmy zostać na Aspö przed dwie godziny. Niestety, promowi akurat wypadło „okienko” i chcąc nie chcąc musieliśmy wracać po godzinie. Inaczej musielibyśmy być tutaj 3 godziny. Zrobiliśmy sobie tylko krótki spacer po wyspie i łyknęliśmy trochę atmosfery szwedzkiej prowincji.

 

Aspö1 (powiększenie)

Wyspa Aspö, fot. autor

 

Dla tych, którzy jednak bardzo chcą zobaczyć cytadelę informacja, że należy iść - patrząc od promu -  w lewo asfaltową drogą przy której znajduje się tablica drogowa z nazwą wyspy oznaczająca poczatek terenu zabudowanego. Po przejściu około 200 metrów zobaczymy drogowskaz, który skieruje nas w prawo na boczną drogę. Nią spokojnie dojdziemy do Drottningsskär. Cytadela wzniesiona została pod koniec XVII wieku i zachowała się do dzisiaj w bardzo dobrym stanie. Jej główny element stanowi donżon z stanowiskami artyleryjskimi otoczony czterema bastionami. 

 

Aspö2 (powiększenie)

Wyspa Aspö, fot. autor

 

Szkoda, ale musimy wracać. Humor trochę poprawiają nam napotkani Polacy, którzy informują nas o tym, że cytadela była dzisiaj zamknięta. No cóż, do sezonu jeszcze trochę czasu. Wtedy pod budowlę podpływają statki wycieczkowe. 

 

Aspö3 (powiększenie)

Widok z wyspy Aspö, fot. autor

 

Mija pół godziny i jesteśmy z powrotem w centrum. Przechodzimy do hotelu, zabieramy rzeczy i idziemy na przystanek autobusowy. Po drodze widzimy automaty parkingowe. Godzina postoju kosztuje tutaj 13 koron, maksymalnie można parkować przez dwie. Automaty przyjmują monety 1, 5 i 10 koronowe. Opłaty obowiązują od 09.00 do 18.00.

 

Karlskrona32 (powiększenie)

Parkometry w Karlskronie, fot. autor

 

Do przystanku autobusowego nie mamy daleko, najwięcej 300 metrów. Autobusy na terminal o tej porze jeżdżą już co godzinę. Po kilku minutach oczekiwania podjeżdża „szóstka”. Wsiadamy, kupujemy bilety i w ciszy oglądamy piękne szwedzkie miasto nazwane kiedyś Karlskrona. Jesteśmy nim oczarowani. Zostawiliśmy w nim dobre i szczere uczucia. Jak będziecie mieli okazję – koniecznie odwiedźcie to piękne, położone na wyspach miasto. 

 

Karlskrona33 (powiększenie)

Przystanek autobusowy w centrum miasta (południowa strona Hoglands Park), z którego odjeżdża linia 6 na terminal promowy, fot. autor

 

Niestety, nie zobaczyliśmy wszystkiego. Przede wszystkim obiektów na terenie stoczni. Wycieczki tam są możliwe jedynie z przewodnikiem. Wcześniej jednak trzeba ustalić datę zwiedzania w informacji turystycznej. A warto. Zobaczyć tam można między innymi  drewniany budynek, czyli liczącą sobie około 300 metrów powrozownię (Repslargarbanan), starego żurawia (Gamla mastkranen, dok pięciopalczasty (Femfingerdockan), dom Frederika Erika Chapmana – kierownika stoczni w Karlskronie pod koniec XVIII wieku (Chapmanbostället), czy też zbudowany w latach 1717 – 1724 dok Polhema (Polhemsdockan). 

 

Karlskrona34 (powiększenie)

Karlskrona, przystań przy Targu Rybnym, fot. autor

 

Ważnym miejscem w Karlskronie jest również Muzeum Regionu Blekinge (Blekinge Museum). Mieści się w prywatnej rezydencji hrabiego Hansa Wachtmeistera przy targu Rybnym. Ciekawostką jest to, że niektóre z okien w pałacu są tylko namalowane na ścianie. Kiedy był wznoszony, czyli na początku XVIII wieku, ważne było by z lewej i prawej strony było po równo. Taki mały socjalizm w budownictwie. Muzeum można odwiedzić od wtorku do niedzieli w godzinach 12.00 – 17.00. Wstęp bezpłatny, poza okresem od początku czerwca do końca sierpnia, kiedy to dorośli zapłacą 60 koron (dzieci i młodzież do 20 roku życia korzystają z wieku i wchodzą za darmo).  Jeżeli więc ktoś z Was ma ochotę na szczegółowe zapoznanie się z historią regionu, ta placówka powinna znajdować się na pierwszym miejscu kolejności zwiedzania. Muzeum proponuje doświadczonym żeglarzom wypożyczenie jednej z tradycyjnych łodzi żaglowych – 28 stopowej Klaure lub 15 stopowej Camille (dar dla pary królewskiej podczas pobytu w Blekinge w 1987 roku). Ceny: 200 koron za całodzienne wypożyczenie Camille i 600 koron za Klaurę. 

 

Karlskrona35 (powiększenie)

Karlskorna, Björkholmen, fot. autor

 

Terminal promowy w soboty otwierany jest o godzinie 17.00. Przyjechaliśmy za wcześnie i jakiś czas spędzamy na zewnątrz. Po otwarciu drzwi podchodzimy do kasy, bierzemy karty pokładowe i zajmujemy miejsca w kabinie. Potem kolacja i do spania. Do Gdyni przypływamy o rozkładowej 07.30. Czekamy parę minut na tatę Beatki i wracamy do domu. Cztery rude łapy prezentują niezwykle oryginalną w formie premierę tańca tylnej części ciała okazując swoją radość z naszego przyjazdu. Wszędzie dobrze, ale...wiadomo, gdzie najlepiej.   

 

gekon2010

 

Dodano: 01.03.2012 10:02
Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017
Miejsce: Szwecja » Szwecja Południowa » Karlskrona

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.21
USD
3.58
CHF
3.62
GBP
4.75
Średnie kursy, 23-11-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.