Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

10 grudnia 2011 roku, czyli Glühweining

 

Nadszedł wreszcie dzień, na który czekaliśmy prawie rok. Dzisiaj ruszamy na Glühweining. Ania poradziła nam, żebyśmy dzisiejszy dzień spędzili w Lüneburgu – miasteczku na południe od Hamburga. 

 

Szybkie śniadanie i jedziemy na stację metra. Linią U1 dojeżdżamy do Hauptbahnhof Süd. Stamtad przechodzimy do hali dworcowej. W punkcie hamburskiej komunikacji (HVV, w tej samej części co Serwis Point Deutsche Bahn) Ania pokazuje naszą trzydniową Gruppenkarte i pyta czy musimy coś dopłacić. Okazuje się, że za dodatkową strefę za 9-godzinną kartę grupową opłata wynosi 14,70 euro za nasze 4 osoby. Opłacalność takiego rozwiązania jest oczywista. Pojedyńczy bilet w jedną stronę z dworca głównego w Hamburgu do Lüneburga kosztuje 7,65 euro. Czyli, gdyby rozum nas opuścił i gdybyśmy kupili takie właśnie bilety zapłacilibyśmy równe 61,20 euro. Jesteśmy więc do przodu 46,50 euro, co nie jest małą kwotą. Lepiej mieć ją w kieszeni niż zostawić w kasie niemieckich kolei.

 

Do odjazdu pociągu mamy około godziny. Idziemy tam, gdzie w ubiegłym roku zakończyliśmy nasze glühweinowe peregrynacje, czyli na Mönckebergstraße. Kupujemy grzane wino (2,50 euro za kubek, plus 1,50 euro kaucji, oddawanej przy zwrocie naczyń), stukamy się, życzymy sobie wszystkiego dobrego i pijemy pachnący goździkami gorący płyn. Glühwein na zimno w ogóle nie smakuje.  

 

Hamburg - Weihnachtsmarkt (powiększenie)

Powrót do przeszłości, czyli Wiehnachtsmarkt na Mönckebergstraße w 2010 roku, fot. autor

 

Wracamy na dworzec. Wsiadamy do pociągu do Uelzen. W piętrowym składzie tłok. Prawie wszystkie miejsca siedzące są zajęte. Znajdujemy cztery siedziska i ruszamy w drogę. Pociąg jak to w Niemczech - jest czysto. Wyświetlane i zapowiadane są nazwy stacji, na których mamy się zatrzymać, a uprzejmy głos informuje, z której strony składu wysiąść. Jesteśmy tutaj czwarty dzień i absolutnie nas to nie dziwi. Człowiek to jednak takie zwierzę, które bardzo szybko przyzwyczaja się do...normalności.

 

Mija 35-40 minut, kiedy głos w pociągu informuje nas, że właśnie zbliżamy się do celu naszej podróży, a peron mamy po prawej stronie (rechts, lewa – links). Razem z nami wysiada wielu pasażerów. Widać, że nie tylko my mieliśmy pomysł, by czas na bożonarodzeniowych jarmarkach spędzić właśnie w tym mieście. 

 

Lüneburg1 (powiększenie)

Lüneburg, dworzec kolejowy, fot. autor

 

Także Lüneburg może używać w nazwie słowo "hanzeatycki". Nie zniszczony podczas wojny, zachował średniowieczny układ ulic. Swoją sławę i widoczne do dzisiaj bogactwo zawdzięczał występującej tutaj solance, z której warzono, ekspediowaną później do Lubeki, sól. Skutki wydobycia widać do dzisiaj. Znajdujące się na jej drodze domy osiadają przybierając bulwiasty kształt. 

 

Lüneburg2 (powiększenie)

Lüneburg, osiadające domy, przyjmują bulwaiste kształty, fot. autor

 

Z dworca kolejowego Bahnhofstraße dochodzimy do Altenbrückertorstraße. Przechodzimy przez most nad przepływającą przez miasto rzeką Ilmenau. Bei der Johanniskirche dochodzimy do pierwszego Weihnachtsmarktu  naprzeciw ewangelickiego kościoła św. Jana. Tam przystajemy na parę minut i oczywiście zamawiamy Glühwein.

 

Lüneburg3 (powiększenie)

Kubki z Weihnachtsmarktu sprzed kościoła św. Jana, fot. autor

 

Sam kościół jest pochodząca z XIV wieku trzynawową świątynią i jednym z najpiękniejszych w kraju przykładów niemieckiego gotyku ceglanego. Ma 52 metry długości, jego wieża, wraz z koroną,  liczy dokładnie 108,71 m. 

 

Lüneburg4 (powiększenie)

Lüneburg, kościół św. Jana, widok z Am Sande, fot. autor

 

Powoli, przez Am Sande, gdzie podziwiamy szczytowe mieszczańskie kamienice i gdzie również odbywają się jarmarki, wchodzimy na Grapengießerstraße. Siadamy w jednej z knajpek, gdzie zamawiamy grochówkę i kiełbaski z rusztu oraz zgodnie z tradycją grzane wino. Potem Auf der Altstadt dochodzimy do kościoła św. Michała.

 

Lüneburg5 (powiększenie)

Lüneburg, Auf der Altstadt, w głebi wieża kościoła św. Michała, fot. autor

 

Kamień węgielny pod budowlę położono w 1376 roku. Zakończono ją w następnym stuleciu. W kościele znajdują się organy, na których grał mieszkający w Lüneburgu w latach 1700 – 1702 Johann Sebastian Bach. Uliczkami starego miasta (Aud dem Meere i Waagestraße) dochodzimy do Rynku. Tutaj, przez Ratuszem odbywa się główny Weihnachtsmarkt. Najstarsza część siedziby władz miasta, pochodzi z pierwszej połowy XIII. wieku.  

 

Lüneburg6 (powiększenie)

Lüneburg, fontanna przed Ratuszem, fot. autor

 

Wokoło uśmiechnięci, zadowoleni ludzie. Dzieci, jak to dzieci dopominają się słodyczy i jazdy na karuzeli. Unosi się zapach cynamonu. Brakuje tylko dwóch rzeczy: śniegu i chociaż malutkiego mrozu. Ale cóż, nie zawsze ma się wszystko.  

 

Lüneburg7 (powiększenie)

Lüneburg, wieża ciśnień, fot. autor

 

An den Brodbänken i Rosenstraße dochodzimy do Am Berge. Nią zmierzamy do kościoła św. Jana. Mijamy go i po kilku minutach znajdujemy się na Rastmühle 19, a przed sobą mamy wieżę ciśnień (Wasserturm). Zbudowano ją w 1907 roku. Jej zbiornik miał pojemność 500 000 litrów. Od 1985 roku jest zabytkiem techniki. Urządza się tutaj wystawy i ... wesela. Przy wejściu na punkt widokowy na szczycie budowli znajdują się tabliczki z wygrawerowanymi imionami i nazwiskami szczęśliwych nowożeńców. Nie brak także informacji o dacie decyzji, kiedy dwoje ludzi stwierdziło, że chce razem iść dalej przez życie.

 

Lüneburg8 (powiększenie)

Lüneburg, wnętrze wieży ciśnień, fot. autor

 

Wchodzimy do środka. Za wjazd windą na punkt widokowy osoba dorosła musi zapłacić 3,90 euro. Zabieramy ze sobą Glühwein i po kilku sekundach jesteśmy na górze. Jak na dłoni mamy przed sobą Stare Miasto. Czerwienią się dachy kamienic. Słońce już jakiś czas temu zaszło, robi się coraz ciemniej i włączanych jest coraz więcej świateł. Po schodach idziemy na dół. Na każdej kondygnacji wystawa o zwyczajach bożonarodzeniowych na świecie. Jest również przedstawiony polski stół wigilijny i szczegółowo opisane nasze świąteczne tradycje.

 

Lüneburg9 (powiększenie)

Fragment wystawy o zwyczajach świątecznych. Wygląda znajomo, fot. autor

 

Wracamy na Am Sande. Stamtąd idziemy kilkadziesiąt metrów Heiligengeiststraße, potem skręcamy w prawo i przez Enge Straße, Kuhrstraße, Schröderstraße i An der Münze ponownie dochodzimy do Rynku.

 

Lüneburg10 (powiększenie)

Am Sande wieczorem, fot. autor

 

Z balkonu na Ratusza słychać dźwięki klasycznej muzyki. Zostajemy tutaj przez kilkanaście minut. Następnie powoli wąskimi uliczkami Starego Miasta wchodzimy na Altenbrückertorstraße. Kilka kroków i jesteśmy na dworcu kolejowym. Na pociąg do Hamburga musimy trochę dłużej poczekać. Jest kilka minut opóźniony. Wreszcie nadjeżdża. Wsiadamy do środka, a za chwilę nie możemy się nachwalić Zbyszka, że jeszcze w domu przygotował herbatę w termosie, którą teraz ze smakiem pijemy.

 

Lüneburg11 (powiększenie)

Weihnachtsmarkt na Rynku, na drugim planie Ratusz, fot. autor

 

 

Mija 40 minut i pociąg zatrzymuje się na Hauptbahnhof w Hamburgu. Mönckebergstraße  i Bergstraße przechodzimy na Jungfernstieg. Tam odbywa się Wiehnachtsmarkt, na którym robiony jest najlepszy Glühwein w Hamburgu. Nie możemy więc go sobie odmówić. Wypijamy po kubku napoju i na tym kończymy tegoroczny Glühweining.

 

Hamburg - Weihnachtsmarkt1 (powiększenie)

Hamburg, nasz ostatni tegoroczny Weihnachtsmarkt, fot. autor

 

gekon2010

 

 

Dodano: 18.12.2011 21:34
Ostatnia aktualizacja: 13.11.2018
Miejsce: Niemcy

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.80
CHF
3.78
GBP
4.86
Średnie kursy, 16-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.