Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Grudzień 2017
pn wt śr cz pt sb nd
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7

linki

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

REKLAMA

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
TOP OKAZJE - najlepsze oferty biletów lotniczych, wycieczek i wyjazdów narciarskich. Sprawdź górne menu - druga zakładka od lewej.

Blog użytkownika gekon2010

Portugalia, Portugalia – pierwszy dzień, czyli włóczęga po Lizbonie

 

Rano budzą nas dochodzące z ulicy odgłosy. Restauratorzy zaczęli rozstawiać stoliki czekając na śniadaniowych klientów. My bierzemy prysznic i ruszamy na spacer. Nie mamy żadnych konkretnych planów. Po prostu pójdziemy tam, gdzie nas oczy poniosą.

 

Mieszkamy w północnej części dzielnicy Baixa. Znajdują się tutaj siedziby banków, urzędów i wiele sklepów.

 

Lizbona13 (powiększenie)

Lizbona. Dzielnica Baixa i ... widok z naszego pokoju w pensjonacie, fot.autor

 

Z pensjonatu idziemy na porządne śniadanie. Jemy w knajpce na tej samej ulicy, na której mieszkamy, czyli na Rua Portas da Santo Antão. Zamawiamy omlety (jeden z krewetkami, drugi z szynką), kawę i herbatę. Za wszystko płacimy 17 euro. Cóż to pierwszy dzień i możemy sobie trochę poszaleć. Czas na liczenie pieniędzy jeszcze przyjdzie. W porównaniu do wczorajszego wieczoru wyjątkowo mały ruch. Przed nalewkarnią cisza i spokój. W środku trzech klientów rozmawia z właścicielem. Tak, a propos, portugalska nazwa tej „instytucji” to ginjinha. Kiedyś miał tutaj przesiadywać lizboński półświatek. Dzisiaj to miejsce spotkań, rozmów i następna atrakcja turystyczna. A wiśniówka – palce lizać. Oczywiście pamiętać trzeba, że jest to alkohol i najlepiej delektować się nim w umiarkowanych ilościach.

 

Ginjinha (powiększenie)

Lizbona. Ginjinha Sem Rival, fot. Beatka

 

Wychodzimy na Plac Rossio. Po jego północnej stronie znajduje się wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku Teatro Nacional de Dona Maria II. Kostka na placu ułożona w fale. Człowiek nie wiadomo dlaczego zaczyna iść ostrożnie i wybierać uważnie miejsce, gdzie postawić stopę. Na samym placu dwie fontanny, a pośrodku kolumna z wieńczącą ją postacią króla Pedro IV (zresztą tak oficjalnie nazywa się plac – Praça dom Pedro IV).

 

Plac Rossio (powiększenie)

Lizbona. Plac Rossio, fot. autor

 

Rua Áurea i Rua do Ouro, przechodząc obok Elevador de Santa Justa, dochodzimy do Praça do Comércio. W jego centralnej części widzimy potężny pomnik króla Józefa.

 

Elevador de Santa Justa (powiększenie)

Lizbona. Elevador de Santa Justa, fot. autor

 

Plac z trzech stron otaczają klasycystyczne budynki. W jednym z nich, po zachodniej części, tam, gdzie kawiarenki,  znajduje się punkt informacji turystycznej. Czynny codziennie od 09.00 do 20.00. Oprócz bezpłatnych materiałów, w razie konieczności pracownicy udzielą nam potrzebnych informacji. Na placu znajduje się stacja metra – Terreiro do Paço.

 

(powiększenie)

Lizbona, pomnik króla Józefa, fot. autor

 

Rua do Arsenal idziemy do ratusza. Dalej wąskimi uliczkami dochodzimy do położonej na zachód od Baixy dzielnicy Chiado. Tam na Rua Garett 120 znajdujemy słynną kawiarnię A Brasileira (przychodził tu znany portugalski poeta Fernando Pessoa). Za kawiarnią, idąc w kierunku Praça Luís de Camões, po lewej stronie oglądamy pomnik XVI wiecznego poety Antonio Ríbeiry Chiado, od którego zresztą pochodzi nazwa dzielnicy.

 

Lizbona5 (powiększenie)

Lizbona. Pomnik Antonio Ribeiry Chiado, fot. autor

 

Jest to jedno z najpopularniejszych miejsc w Lizbonie. Na Praça Luís de Camões spotykamy tramwaj numer 28. Ta kultowa linia jeździ obok najważniejszych zabytków Lizbony. Więcej o niej napiszę, kiedy wrócimy do miasta. 

 

Lizbona6 (powiększenie)

Lizbona. Tramwaj kultowej linii 28, fot. autor

 

Idziemy w kierunku Praça dos Restaradores. Stajemy przy Largo do Carmo. Tam znajdujemy Muzeum Archeologiczne. Jego siedzibą są pozostałości po XIV wiecznej świątyni. Przed nimi fontanna. Swoje kroki kierujemy do dworca kolejowego Estação do Rossio. Jeżdżą stąd pociągi do Sintry. Na peron nie mogą wchodzić przypadkowe osoby. Trzeba mieć bilet i odbić go w automacie. Na Praça dos Restaradores widzimy kolejny punkt informacji turystycznej. Jeszcze jeden znajdziecie nieopodal na Rua do Jardim do Regedor (trzeba iść w kierunku Rua das Portas de Santo Antão).

 

Lizbona7 (powiększenie)

Lizbona. Largo do Carmo, Muzeum Archeologiczne, fot. autor

 

Zaczyna padać deszcz. Chronimy się w małej knajpce. Zamawiamy małe, jak się później okazało, przepyszne serki i coś do picia. Płacimy około 5 euro. Za oknami ściana wody. Zaczynamy zastanawiać się czy aby nie przywieźliśmy do Portugalii pogody z Polski (czego byśmy sobie absolutnie nie życzyli).

 

Wracamy do pensjonatu. Przechodzimy obok Elevadora da Glória. Jego trasa prowadzi do Bairro Alto (rozrywkowej dzielnicy Lizbony). Był drugim takim urządzeniem w Lizbonie. Otwarto go w 24 października 1885 roku. Początkowo poruszał się na … wodę, następnie na parę, a od 1915 roku na prąd. Jest czynny od poniedziałku do wtorku od 7.00 do 24.00. W piątki od 07.00 do 00.30 następnego dnia, w soboty od 08.30 do 00.30 następnego dnia, zaś w niedziele i wakacje od 09.00 do 24.00. Dla określenia urządzenia używane jest także słowo „ascensor”. 

 

Lizbona8 (powiększenie)

Lizbona. Elevador da Gloria, fot. autor

 

Na dwie godziny zawijamy do pensjonatu. Tutaj lekkie zaskoczenie. Nie spodziewaliśmy się żadnych cudów za 30 euro za dobę, a zastaliśmy wysprzątany pokój, pościelone łóżka i zmienione ręczniki. Miło.

 

Wieczorem kolacja i spacer. Przystajemy przy Ginjinha Sem Rival (nalewkarnia), wypijamy po małej szklaneczce wiśniówki, słuchamy kilku pięknych pieśni w wykonaniu ulicznego śpiewaka i we wspaniałym nastroju noga za nogą ruszamy dalej. Przed placem Rossio skręcamy w lewo. Mijamy Igreja de São Domingos i wychodzimy na Praça da Figueira.

 

Lizbona9 (powiększenie)

Lizbona. Plac de Figueira wieczorem, fot. autor

 

Stąd mamy piękny widok na górujący nad nami Castelo de São Jorge. Rua Augusta dochodzimy do Praça do Comércío.

 

Lizbona10 (powiększenie)

Lizbona. Rua Augusta w wieczornej krasie, fot. autor

 

Tuż przed nim przechodzimy pod potężnym łukiem – Arco da Rua Augusta. 

 

Lizbona11 (powiększenie)

Lizbona. Arco da Rua Augusta, fot. autor

 

Tą samą ulicą wracamy do pensjonatu. Na niej ulokowały się sklepy wielu znanych i cenionych (także w sensie dosłownym) marek. Skręcamy jeszcze, żeby zobaczyć przepięknie oświetlony Estação do Rossio.

 

Lizbona12 (powiększenie)

Lizbona. Pięknie oświetlony dworzec do Rossio, fot. autor

 

Potem już do domu. Jutro musimy rano wstać. Zaczynamy naszą właściwą podróż po Portugalii. 

 

gekon2010

 

Czytaj dalej

 

Dodano: 04.09.2011 17:26
Ostatnia aktualizacja: 07.12.2017
Miejsce: Portugalia

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com

Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.20
USD
3.56
CHF
3.59
GBP
4.76
Średnie kursy, 12-12-2017
Żródło: NBP

HOTELE

Booking.com

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.