Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Wyprawa na wschód. Część 14

26 maja 2011 roku, czyli wracamy

 

Prawie dwa tygodnie zleciały nie wiadomo kiedy. Mamy wrażenie jakbyśmy wyjechali z domu kilka miesięcy temu, ale czas spędzaliśmy dosyć intensywnie i dlatego tak to wygląda. Wstajemy wcześnie. Znosimy rzeczy do samochodu i zbieramy się do odjazdu. Jeszcze kawa z gospodarzami - Dżennetą i Mirkiem (piękne podziękowania za gościniec - czyli tatarskie przysmaki na drogę), przypięcia psa do pasów i w ... drogę.

 

Najpierw drogą asfaltową, a potem szutrówką dojeżdżamy do krajówki z Bobrownik w kierunku Białegostoku. Na razie nie narzekamy. Jest rano, słońce szykuje się dopiero do przygrzania tej części planety Ziemia. W Waliły-Stacja zjeżdżamy na stacji benzynowej na śniadanie. Dosyć duże porcje plus coś do picia - razem za dwie osoby płacimy 39 złotych. Kupujemy jeszcze wodę mineralną i możemy kontynuować podróż.

 

Pierwszy przystanek robimy dosyć wcześnie. Przejeżdżając przez Królowy Most widzimy miejscową cerkiew. Zatrzymujemy się przed nią. Jest to zbudowana w latach 1904 - 1928 cerkiew p.w. św. Anny. Robimy kilka zdjęć i z powrotem wjeżdżamy na główną drogę. Przypominam sobie, że właśnie w Królowym Moście kręcono niektore sceny do trzech filmów Jacka Bromskiego - "U Pana Boga za piecem", "U Pana Boga w ogródku" i "U Pana Boga za miedzą".

 

Królowy Most1 (powiększenie)

Królowy Most, cerkiew p.w. św. Anny, fot. autor

 

Mijamy Zaścianki. Przy drodze okazała cerkiew parafialna p.w. św. Męczennika Pantelejmona. Jak parafia, powstała niedawno. Jej budowę rozpoczęto pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia, a zakończono na początku następnego wieku. Niestety,  nie można wejść za płot świątyni. Zamknięte.

 

Zaścianki1 (powiększenie)

Zaścianki, cerkiew p.w. św. Męczennika Pantelejmona, fot. autor

 

Ruszamy do Białegostoku. W mieście prace budowlane. Parkujemy i robimy sobie krótką wycieczkę po mieście. Dlaczego krótką? Otóż w Białymstoku są płatne miejsca parkingowe i żeby nie złamać miejscowego prawa,  za szybą trzeba mieć włożoną kartę z zaznaczonym dniem i godziną parkowania. Nie ma parkometrów, a na parkingu żadnej, powtarzam, żadnej informacji, gdzie można karty kupić. Oczywiście nie kręci się w pobliżu nikt, kto by karty oferował. Trochę to bez sensu. Piękne miasto, ze wspaniałą historią, a nie dba o komfort przejeżdżającego turysty, który chętnie zatrzymałby się na trochę dłużej i zostawił parę złotych. Jest to zdecydowanie temat do przemyśleń dla osób, które odpowiadają za ruch turystyczny i promocję miasta wraz z tymi, które dbają o jego infrastrukturę. Krótka informacja, gdzie jest najbliższy punkt sprzedaży kart na oznaczeniu miejsc parkingowych byłaby jakimś rozwiązaniem. 

 

Mówi się trudno. W biegu oglądamy wspaniałą, wzniesioną na początku XX wieku bazylikę archikatedralną p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

 

Białystok1 (powiększenie)

Białystok, bazylika archikatedralna p.w. Wniebowzięcia NMP, fot. autor

 

Przyglądamy się stojącemu przy niej budynkowi Książnicy Podlaskiej, niegdyś siedzibie loży masońskiej i pałacowi Branickich.

 

Białystok2 (powiększenie)

Białystok, pałac Branickich, fot. autor

 

To ostatne miejsce budzi nasz szczególny zachwyt i chęć bliższego przyjrzenia się. Zaczyna gonić nas jednak czas. Wsiadamy do samochodu i jedziemy dalej. Obiecujemy sobie jednak, że w najbliższym czasie zobaczymy znowu Białystok i to przez kilka dni.

 

W mieście roboty drogowe. Cena 1 litra benzyny bezołowiowej 95 - 5,13 zł. Nie mamy problemów ze znalezieniem właściwej drogi. Wjeżdżamy na budowaną północną obwodnicę, potem prawie 25 kilometrów na remontowanej drodze krajowej numer 8 w kierunku Warszawy. Kilka kilometrów przed miejscowością Mężenin - ruch wahadłowy. Za nim jedziemy drogą wojewódzką numer 679  w kierunku Łomży. Jadąc nią trzeba uważać na pobocze i TIR-y skracające sobie drogę. Czasami musimy się zatrzymac, żeby wyminął nas potężny samochód ciężarowy. A swoją drogą, to ciekawe, kto pozwala na jazdę na drogach wojewódzkich TIR-om. Przecież te drogi z definicji są słabsze i nie przystosowane do takich obciążeń. Możemy sobie robić ile chcemy remontów, a i tak nic to nie da dopóki ciężarówki będą wpuszczane na boczne drogi. Kolej mogłaby zarobić niezłe pieniądze przewożąc większe samochody. Ale komu się chce nad tym pomyśleć. Odnoszę wrażenie, że nikomu. W Austrii czy Szwajcarii jakoś się to opłaca, u nas nie. No, ale co się w naszym pięknym kraju opłaca.

 

Po drodze zatrzymujemy się. Zrobiło się gorąco, nie chcemy przegrzewać psa, musi napić się wody i trochę pobiegać.

 

Droga1 (powiększenie)

Nie ma jak to spacer z psem, zwłaszcza podczas długiej drogi, fot. autor

 

Do Łomży dojeżdżamy drogą krajową numer 63. Początkowo oznakowanie w mieście nie sprawia problemów z dalszą jazdą. Ale tylko początkowo. Okazuje się, że zamiast wyjechać na drogę prowadzącą w kierunku Grajewa wjechaliśmy na wojewódzką o numerze 645, prowadzącą do Olsztyna.

 

Łomża1 (powiększenie)

Łomża, Stary Rynek, fot. autor

 

Właściwie pisząc o tej drodze powinienem napisać "reszta jest milczeniem". Dziury, fatalna nawierzchnia, samochodem ciągle trzęsie. Rzadziej niż częściej, krótkie, wyremontowane odcinki. Droga wojewódzka numer 645 powinna być albo jak najszybciej wyremontowana albo i to chyba jest lepsze - jak najszybciej zamknięta.

 

W Myszyńcu nasza katorga się kończy. Wjeżdżamy na drogę krajową numer 53. Równy asfalt. W porównaniu do tego co przeżyliśmy przed chwilą jedzie się jak po stole. Bezołowiowa 95 jedynie po 5,07, za Myszyńcem - 5,11 (Rozogi).

 

Do Szczytna zmierzamy drogą krajową numer 53. Przed nim na odcinku kilku - kilkunastu kilometrów głębokie koleiny. Nie wiadono czy to tory kolejowe czy droga, po której mają jeździć samochody. Miasto jest dobrze oznakowane, przejazd przez nie jest szybki i "bezbolesny".

 

Potem czeka na nas bardzo malownicza droga do Olsztynka (krajówka oznaczona numerem 58, wjeżdżamy na nią w Kurpelach za Szczytnem). Szczególnie uważać trzeba za miejscowością Dzierzki. Przez 9 kilometrów ciągną się koleiny. 

 

Jeziora1 (powiększenie)

Droga do Olsztynka jest bardzo malownicza, fot. autor

 

Zatrzymujemy się nad jeziorem. Pies ma radochę, może zamoczyć łapy. Jemy część tatarskich przysmaków, które dostaliśmy do Dżennety i Mirka na drogę.

 

Jeziora2 (powiększenie)

Czterołapny mix nad jeziorem, fot. autor

 

Następnie w nie najlepiej oznakowanym Olsztynku wjeżdżamy na krajową siódemkę. A tutaj koleiny i wielki plac budowy. Właściwie dopiero za Elblągiem możemy odetchnąć i wjechać na równą drogę. Jesteśmy coraz bardziej zmęczeni. Nie jedziemy przez Gdańsk. Skręcamy w lewo i przez Pruszcz Gdański dojeżdżamy do obwodnicy Trójmiasta. Po kolejnych 30 minutach zatrzymujemy się przed domem.

 

Jest około 18.00. Przez 13 dni przejechaliśmy 2558 kilometrów. Ktoś powiedział, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Może to banał, ale miał stuprocentową rację. 

 

KONIEC


gekon2010

 

Dodano: 06.06.2011 18:44
Ostatnia aktualizacja: 13.11.2018
Miejsce:

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.