Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Wyprawa na wschód. Część 9

21 maja 2011 roku, czyli o oswojonym bocianie, Supraślu i teatrze

 

Dni przelatują nam nie wiadomo kiedy. Rano przy śniadaniu poznajemy przesympatycznych podróżników, czyli Grażynę i Zbyszka z Warszawy, którzy po kilku latach nieobecności w Tatarskiej Jurcie postanowili zobaczyć jak wygląda obecnie. Rozmowa przy tradycyjnej już porannej kawie przedłużyła się nam do ... przedpołudnia. Umawiamy się na spotkanie w Supraślu i ruszamy na swoje trasy.

 

Dojeżdżamy do Krynek, by stamtąd pojechać drogą prowadzącą w kierunku Białegostoku. Trzeba na niej zachować uwagę. Zawsze może trafić się jakaś dziura, a wymiana koła i amortyzatorów "trochę" kosztuje. Dlatego uprzedzam Was. Lepiej uważać niż być u celu podróży minutę lub dwie wcześniej i zapłacić za to swoje ciężko zarobione pieniądze.

 

Jadąc przez Puszczę Knyszyńską zauważamy tablicę z napisem Silvarium. Zjeżdżamy na leśny parking, gdzie stoi już kilka samochodów i ruszamy na spacer, po którym spodziewamy się, że nasza wiedza o lesie i zamieszkujących je zwierzętach będzie większa. Wszak nazwa Silvarium, czyli po polsku Ogród Leśny do czegoś zobowiązuje. 

 

Silvarium1 (powiększenie)

Silvarium, kapliczka św. Huberta i św. Eustachego Placyda, fot. autor

 

I nie pomyliliśmy się. Przy ścieżce o nazwie "Tropinka" widzimy odbite w gipsie tropy zwierząt - mieszkańców tutejszych lasów. Wiemy już jak wygląda trop borsuka i czym różni się od tropów łosia.

 

Silvarium2 (powiększenie)

Tropy borsuka, fot. autor

 

Także przy niej znajdują się opisane rośliny występujące na tym terenie. Zabawę mamy przednią. Nie spodziewaliśmy się znaleźć tak fajnego miejsca.

 

Silvarium3 (powiększenie)

Silvarium, fot. autor

 

Wychodzimy na duży plac. Przy nim zegary słoneczne wskazujące porę roku i godzinę. W budynku nieopodal - Galerii na skraju puszczy, można między innymi, po naciśnięciu odpowiedniego guzika usłyszeć jakie odgłosy wydają zwierzęta żyjące w Puszczy Knyszyńskiej.

 

Silvarium4 (powiększenie)

Teraz już wiadomo, o której godzinie byliśmy w Sivarium, fot. autor

 

Dalej dochodzimy do zebranych w jednym miejscu głazów narzutowych. Niektóre z nich ułożone są w formie celtyckiego pierścienia.

 

Silvarium5 (powiększenie)

Silvarium, park megalitów, fot. autor

 

Nagle zauważamy stojącego nad brzegiem małego jeziorka bociana. Pozwala podejść do siebie bardzo blisko. Beata już chce zawiadamiać administrujących tym terenem, o tym, że mają chorego ptaka, ale uspokajam ją, że widocznie miał już wcześniej kontakt z ludźmi i jest przyzwyczajony do ich obecności. Później dowiedzieliśmy, się, że rzeczywiście bociek przy pomocy ludzi przezimował w Polsce i dlatego nie ucieka na ich widok.

 

Silvarium6 (powiększenie)

Silvarium, jedna z atrakcji parku, fot. autor

 

Obchodzimy woliery. W nich miejscowe ptasie drapieżniki. Niektóre widząc nas wydają niesamowite odgłosy. Potem szeroką aleją wracamy do samochodu. Na niej co chwila przystajemy przy bardzo ciekawych tablicach. Dowiaduję się, o której godzinie jakie ptaki zaczynają swoje trele i w których częściach drzew mieszkają. Wszystko ciekawe i podane w bardzo sympatycznej formie. Człowiek nie ma wrażenia, że spotyka się z zimnym dydaktyzmem, tylko, że uczy się przez zabawę. Brawa dla Nadleśnictwa Krynki za pomysł i realizację! I na koniec ostatni argument, który biorąc pod uwagę to, co napisałem wcześniej jest najmniej ważny, ale być może dla niektórych istotny - wejście do Silvarium jest bezpłatne. 

 

Wracamy do samochodu i jedziemy do Supraśla. Miasta, którego historia nierozerwalnie spleciona jest z losami Monasteru p.w. Zwiastowania NMP.

 

Supraśl1 (powiększenie)

Supraśl, cerkiew Zwiastowania NMP, fot. autor

 

Supraśl2 (powiększenie)

Supraśl, wejście do Monasteru Zwiastowania NMP, fot. autor

 

Mnichów sprowadził tutaj Aleksander Chodkiewicz. Z zespołu wyróżnia się obronna cerkiew Zwiastowania NMP. Zwiedzając monaster i cerkiew pamiętać musimy o tym, że jest to miejsce kultu religijnego, a tym samym nasz strój powinien być stosowny. W poniedziałek monaster jest zamknięty dla zwiedzających. Od wtorku do piątku możemy zobaczyć go w godzinach: 10.00 - 15.00 i 16.00 - 17.00, w soboty od 10.30 do 15.00 oraz od 16.00 do 17.00, w niedzielę zaś od 14.00 do 17.00. Od 15.00 do 17.00 na terenie klasztoru obowiązuje cisza. W krypcie głównej cerkwi modlę się przed grobem ś.p. Mirona Chodakowskiego - Prawosławnego Ordynariusza Wojska Polskiego, który 10 kwietnia 2010 roku zginął w katastrofie smoleńskiej.

 

Supraśl3 (powiększenie)

Supraśl, jeszcze raz cerkiew Zwiastowania NMP, fot. autor

 

Przechodzimy do muzuem ikon. Pani sprzedająca bilety pyta nas, czy damy radę w niewiele ponad 30 minut obejrzeć wystawę i dodaje, że przy pobieżnym i szybkim oglądaniu da się to zrobić. Rezygnujemy. Mamy powód, by wrócić na Podlasie, a tak na poważnie nie znosimy ogladania pięknych miejsc i rzeczy po łebkach lub jak to się ładnie w turystyce określa "po japońsku". Dla zainteresowanych podam jedynie, że muzeum od 1 maja do 31 sierpnia czynne jest we wtorki, środy, czwartki, soboty i niedziele od 10.00 do 17.00 oraz od 10.00 do 18.00 w piątki, zaś od 1 września do 30 kwietnia zobaczyć możemy tutejsze zbiory od wtorku do niedzieli pomiędzy 10.00, a 17.00. Wstęp - 10 zł bilet normalny, 5 zł ulgowy oraz 20 zł rodzinny (dorośli i dzieci, maksymalnie 5 osób). W czwartki - wstęp bezpłatny.

 

Supraśl4 (powiększenie)

Supraśl, Monaster Zwiastowania NMP, fot. autor

 

Jedziemy do centrum miasta. Mijamy kościół ewangelicki. Przed kościołem katolickim (p.w. Świętej Trójcy, wybudowanym na początku drugiej połowie XIX wieku, wieżę wzniesiono na początku kolejnego stulecia) skręcamy w prawo i po kocich łbach dojeżdżamy do siedziby Teatru Wierszalin. Tutaj parkujemy. Miejsce nie jest przypadkowe. O 18.00 mamy obejrzeć tu przedstawienie.

 

Supraśl5 (powiększenie)

Supraśl, teatr Wierszalin, fot. autor

 

Teatr Wierszalin powstał w 1991 roku. Założyli go reżyser Piotr Tomaszuk i aktorzy. Jego przedstawienia porównywane są do spektakli "Laboratorium" Jerzego Grotowskiego, czy też "Cricot 2" Tadeusza Kantora. Występował na całym świecie i zdobył wiele nagród, w tym trzykrotnie Fringe First przyznawaną na światowym festiwalu teatralnym w Edynburgu. Potwierdzamy naszą rezerwację, a ponieważ mamy trochę czasu idziemy na spacer po mieście.

 

Jak wszędzie gdzie do tej pory byliśmy, w sobotnie popołudnie panuje tutaj leniwa sielska-anielska atmosfera. Przechodzimy ulicą 3 Maja. Przy niej domy tkaczy pobudowane przez miejscowych fabrykantów w połowie XIX wieku.

 

Supraśl6 (powiększenie)

Supraśl, domy tkaczy, fot. autor

 

Supraśl6 (powiększenie)

Supraśl, domy tkaczy, fot. autor

 

Na końcu ulicy Pałac Buchholtza pochodzący z przełomu XIX i XX wieku. Dzisiaj siedziba średniej szkoły plastycznej. Z tego co usłyszeliśmy, nie ma problemów w jego zwiedzeniu. Dyrekcja szkoły życzliwym okiem patrzy na turystów. Ważne tylko by nie zakłócać toku lekcji. 

 

Supraśl8 (powiększenie)

Supraśl, pałac Buchholtza, fot. autor

 

Spotykamy Grażynę i Zbyszka. Wracamy do Wierszalina, płacimy za bilety i wchodzimy na liczącą około 100 miejsc widownię. Zapełnia się do ostaniego fotela. Gospodarze muszą dostawić jeszcze krzesła. Po paru minutach zaczyna się przedstawienie - "Traktat o manekinach" inspirowany twórczością Brunona Schulza. Aktorzy pokazują czym są wszelkiego rodzaju totalitaryzmy. Aktorzy świetnie grają, ale do mnie ten rodzaj ukazania problemu nie przemawia. Wychowałem się na teatrze klasycznym i już przy nim pozostanę. Ale cóż rzecz gustu, o którym się nie dyskutuje. Bilety po 30 złotych. Dobrze zarezerwować wcześniej, szczególnie jeżeli podoba się komus teatr eksperymentalny.

 

Około 19.30 wychodzimy z teatru. Po około 40 minutach, mijając łąki, nad którymi unosiła się pierwsza mgła, dojeżdżamy do Kruszynian. Pies wykazuje potężne zainteresowanie naszymi osobami, ale nie ma się co dziwić, w głowie ma wyjście na spacer. 

 

Kapitalne to Podlasie. Kolejny dzień zleciał nie wiadomo kiedy. Właściwie, to kiedy tutaj przyjechaliśmy? Trzy dni, a może miesiąc temu?

 

gekon2010

 

Przejdź do części 10

 

 

 

Dodano: 30.05.2011 18:16
Ostatnia aktualizacja: 31.10.2018
Miejsce: Polska

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.