Strefa Rezerwacji

Kalendarz wydarzeń

Listopad 2018
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

linki

REKLAMA

Kup polisę on-line

ubezpieczenia

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika gekon2010

Wyprawa na wschód. Część 7

19 maja 2011 roku, czyli o polskich Tatarach, sokołach, imamie i Krynkach

 

Historia osadnictwa Tatarów na Podlasiu sięga kilkuset lat wstecz. W 1672 roku doszło do "buntu Lipków", w wyniku którego sejm przywrócił Tatarom dawne prawa. Zamiast żołdu otrzymali w 1679 roku ziemię. Pułkownik Samuel Murza Krzeczowski i jego podwładni otrzymali Kruszyniany, Łużany i Nietupe. Tatarzy nigdy nie zdradzili Rzeczpospolitej. Brali udział w Konfederacji Barskiej, walczyli w powstaniach, wojnie 1920 roku i kampanii wrześniowej własną krwią płacąc przybranej ojczyźnie. Żyje ich obecnie w Polsce około 5000. Najnowsze dane poznamy po tegorocznym spisie powszechnym.

 

Tyle tytułem krótkiego wstępu. Śmiało można powiedzieć, że dzisiaj mamy "dzień tatarski", chcemy zobaczyć jak najwięcej miejsc w okolicy związanych z osadnictwem wyznawców islamu na tych ziemiach.

 

Po wspaniałym, iście królewskim śniadaniu wsiadamy do samochodu i ruszamy w drogę. W pierwszej kolejności szukamy stacji benzynowej. Przez Krynki dojeżdżamy do Sokółki. Tam skręcamy w prawo i jedziemy w kierunku przejścia granicznego z Białorusią w Kuźnicy. Jesteśmy już prawie na przejściu granicznym, zaraz będą nas pytać o wizy, a stacji ani widu, ani słychu. Beatka pyta w kantorze gdzie po polskiej stronie jest stacja benzynowa i dostaje odpowiedź, że w ... Sokółce. Stacje, które były przy przejściu granicznym splajtowały. Nie ma się jednak co dziwić, skoro po drugiej stronie granicy za benzynę zapłaci się 2 (słownie: dwa) złote. Pan nawet pokazuje drogę i mówi, że jak przejedziemy tak na chwilkę, to nikt się nie zorientuje. Nie ryzykujemy. Wracamy. Tankujemy w Sokółce. Litr bezołowiowej 95 - 5,19 zł.

 

Według legendy, nazwa Sokółka właśnie od sokołów. Chętnie przebywała tutaj królowa Bona. Z daleka widzimy wieże kościoła p.w. św. Antoniego Padewskiego. Klasycystyczny budynek wzniesiony został w latach 40. XIX stulecia.

 

Sokółka1 (powiększenie)

Sokółka, kościół p.w. św. Antoniego Padewskiego, fot. autor

 

To w nim w październiku 2008 roku miało dojść do cudu eucharystycznego. Jedna z wiernych podała księdzu leżącą na podłodze kościoła konsekrowaną hostię. Po jakimś czasie okazało się, że znajduje się na niej plama przypominająca krew. Z badań przeprowadzonych przez lekarzy-patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku wynikało, że na komunikancie znajduje się tkanka mięśnia sercowego lub z pozostałych tkanek najbardziej ją przypominającą. Rok później materiały z badania tej sprawy przekazano do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie.  

 

Na placu Kościuszki znajdujemy sokólski ratusz.

 

 

Sokółka2 (powiększenie)

Ratusz w Sokółce, fot. autor

 

Po drugiej stronie, już przy ul. Piłsudskiego, dumnie pokazuje się nam budynek cerkwi św. Aleksandra Newskiego. Wzniesiono ją kilka lat poźniej po kościele p.w. św. Antoniego Padewskiego. Prowadzone są tam dzisiaj prace budowlane.

 

Sokółka3 (powiększenie)

Cerkiew p.w. św. Aleksandra Newskiego, fot. autor

 

W domu wybudowanym przez podskarbiego litewskiego Antoniego Tyzenhauza znajduje się Muzeum Ziemii Sokólskiej. Tam można między innymi zobaczyć ekspozycję poświęconą osadnictwu Tatarów na tych ziemiach, ich zwyczajom oraz wzajemnemu oddziaływaniu kultur tatarskiej i polskiej. Muzeum czynne jest od wtorku do piątku od 08.00 do 15.00 oraz w soboty od 09.00 do 15.00. Bilety - 4 zł normalny, 2 zł - ulgowy.

 

Sokółka4 (powiększenie)

Muzeum Ziemi Sokólskiej, fot. autor

 

Nie wchodzimy do Muzeum. W dzisiejszą podróż wybraliśmy się z psem i musimy dostosować się do jego potrzeb.

 

Ruszamy w dalszą drogę. Parę kilometrów za Sokółką skręcamy w lewo i dojeżdżamy do Bohonik. Znajduje się tutaj meczet pochodzący - jak się przyjmuje - z przełomów XIX i XX wieku. Zbudowany jest na planie kwadratu.

 

Bohoniki1 (powiększenie)

Meczet w Bohonikach, fot. autor

 

Kiedy robimy zdjęcia podchodzi do nas imam Aleksander Bazarewicz i zaprasza do zwiedzenia meczetu. W przedsionku zdejmujemy buty (obowiązek każdego odwiedzającego). Potem wchodzimy do części męskiej. Na ścianach wiszą muhiry (cytaty z Koranu w języku arabskim). Najważniejszy jest mihrab, czyli nisza zwrócona w kierunku Mekki, w którym powinien modlić się każdy muzułmanin.

 

Bohoniki2 (powiększenie)

Meczet w Bohonikach, mihrab, fot. autor

 

Imam mówi nam o podstawowych różnicach pomiędzy chrześcijaństwem, a islamem. Wyjaśnia nam dlaczego w meczetach nie zobaczymy żadnych wizerunków ludzi lub zwierząt (zakaz religijny).

 

Bohoniki4 (powiększenie)

Koran, fot. autor

 

Potem przechodzimy do części żeńskiej. Kobiety również uczestniczą w modlitwie, są jednak oddzielone od mężczyzn.

 

Bohoniki3 (powiększenie)

Meczet w Bohonikach, część dla kobiet, fot. autor

 

Dziękujemy za oprowadzenie i ciekawą rozmowę. Zakładamy obuwie i przechodzimy na drugą stronę ulicy. Tam znajdujemy tatarski Dom Pielgrzyma. Gospodarze oprowadzają nas i opowiadają o tym miejscu.

 

Wsiadamy do samochodu i jedziemy na mizar (muzułański cmentarz). Oglądamy nagrobki. Są inne niż na cmentarzach chrześcijańskich. Zwiedzając mizary musicie pamiętać, by nie chodzić pomiędzy małymi, a dużymi kamieniami.

 

Bohoniki5 (powiększenie)

Mizar w Bohonikach, fot. autor

 

To tak jakbyście przechodzili po czyimś grobie. Mały kamień wyznacza miejsce gdzie są nogi pochowanego muzułmanina, a duży gdzie znajduje się głowa. W samej wsi znajduje się jeszcze jeden zabytkowy mizar, ale wejście na jego teren jest niemożliwe.

 

Bohoniki6 (powiększenie)

Wejście na zabytkowy mizar w Bohonikach, fot. autor

 

Jedziemy do Malawicz. Kiedyś był tam meczet.

 

Malawicze (powiększenie)

Malawicze, fot. autor

 

Dzisiaj niestety już go nie ma. Zatrzymujemy się przy kamieniu ustawionym przez Arsłana Muchę herbu Kienia przypominającym tatarską przeszłość tej malowniczej wsi.

 

Malawicze1 (powiększenie)

Malawicze, kamień ustawiony przez Arsłana Muchę herbu Kienia, fot. autor

 

Powoli wracamy do Kruszynian. Drogą wojewódzką numer 674 dojeżdżamy do Krynek - miasta ważnego i z królewską przeszłością. To własnie tutaj w 1434 roku podczas spotkania króla polskiego - Władysława Jagiełły i wielkiego księcia litewskiego Zygmunta Kiejstutowicza odnowiona została Unia Polsko - Litewska. W 1569 roku otrzymują Krynki prawa miejskie. W XVIII wieku, dzięki podskarbiemu Antoniemu Tyzenhausowi, miasto otrzymuje nowy układ przestrzenny.

 

Krynki1 (powiększenie)

Krynki, rynek, fot. autor

 

Powstaje sześcioboczny rynek, z którego naroży wybiega dwanaście ulic. kolejne stulecie przynosi miastu pierwsze manufaktury. Osiedlają się Żydzi. Powstają domy modlitw. Dzisiaj Krynki to miejscowść, w której żyje około 3000 mieszkańców. Życie toczy się leniwie i spokojnie.

 

Jak na turystów przystało w pierwszej kolejności szukamy punktu informacji turystycznej. Myśląc, że go znaleźliśmy pytamy miłą panią o materiały i dowiadujemy się, że z informacji turystycznej pozostała jedynie ... tablica. Nasza rozmówczyni pyta czego szukamy i udziela nam wyczerpujących informacji. Pan Burmistrz Krynek chyba nie wie jakie skarby znajdują się na jego terenie skoro tak traktuje turystów. Pani dziękujemy, a Panu wręczamy żółtą kartkę i liczymy nie tyle na postanowienie poprawy, co na poprawę. A na pewno za jakiś czas sprawdzimy w jaki sposób władze samorządowe chcą zachęcić do zwiedzenia miasta (czytaj zostawienia przez turytów swoich pieniędzy). Samo postawienie tablic przed godnymi uwagi budynkami według mnie nie wystarczy. Wydrukowanie folderów i nawet ich sprzedaż za symboliczną opłatę (tak na przykład robią Sejny) nie powinno narazić miasta na zbyt duży wydatek. Ale trzeba chcieć. Tylko tyle i aż tyle. Podchodzimy do cerkwi Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Zbudowano ją w latach 60. XX wieku.

 

Krynki3 (powiększenie)

Krynki, cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny, fot. autor

 

Na pierwszy rzut oka wcale nie przypomina cerkwi w potocznym rozumieniu. Na rynku nie ma dzisiaj hali targowej tylko piękny park. Ptaki w koronach drzew dają swój codzienny darmowy koncert. My podchodzimy jeszcze do pożydowskiego XIX wiecznego budynku nazywanego Kaukaski Beth Midrasz. Podczas II wojny światowej został zniszczony, potem odbudowany, dzisiaj jest siedzibą domu kultury.  

 

Krynki2 (powiększenie)

Krynki, synagoga kaukaska, fot. autor

 

Szukamy miejsocwego kirkutu (cmentarza żydowskiego). Niestety, żadnych drogowskazów (gdybym miał jechać według planu na rynku, prędzej dojechałbym do Mińska lub Grodna). Kiedy już zbieraliśmy się do Kruszynian w pewnej chwili zauważyłem po prawej stronie miejscowe cmentarze. Postanawiamy, że tu wrócimy i pochodzimy po śladach przeszłości starszych braci w wierze.

 

Warto w Krynkach zobaczyć zbudowany w 1913 roku według projektu Stefana Szyllera neogotycki kościół p.w. św. Anny. Niestety duża synagoga została zburzona i pozostały jedynie zarośnięte fundamenty. Przy ul. Czystej pozostała pochodząca z XIX wieku Bożnica Słonimskich Chasydów.

 

Krynki4 (powiększenie)

Takie widoki także znajdziecie w Krynkach, fot. autor

 

Kiedy na drodze wyjazdówej z Krynek w kierunku granicy białoruskiej zobaczycie znak zakazujący ruchu, lepiej tam nie wjeżdżajcie. Kilkast metrów dalej zatrzyma was patrol Straży Granicznej i wypisze Wam mandat za nieprzestrzeganie znaków drogowych dokładając do tego odpowiednią ilość punktów karnych.

 

To był wyczerpujący dzień. Wracamy do Kruszynian. Już tam czekają na nas taarskie przysmaki.

 

gekon2010

 

Przejdź do części 8

 

 

 

Dodano: 24.05.2011 08:17
Ostatnia aktualizacja: 29.10.2018
Miejsce:

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Wyszukaj hotel

Booking.com


Wyszukaj lot

Kursy walut

EUR
4.29
USD
3.78
CHF
3.76
GBP
4.84
Średnie kursy, 18-11-2018
Żródło: NBP

Wyszukaj kemping

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.