Blogi z podróży

Kalendarz wydarzeń

Czerwiec 2019
pn wt śr cz pt sb nd
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6 7

linki

NASZA SONDA

Kartą, czy gotówką? Jak płacisz za granicą?
obojętnie
nie jeżdżę za granicę
wyłącznie kartą
tylko gotówką
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych „RODO”. Prosimy o zapoznanie się, jak będziemy przetwarzać Państwa dane po 25 maja 2018 r. Szczegóły: zakładka "Dane osobowe, Regulamin. Polityka prywatności" w dolnym menu strony.

Blog użytkownika bim2009

W drodze do Krynicy Morskiej

No to wywiało mnie na Mierzeję Wiślaną - ładnie tam - poczytaj o tym. Skorzystaj też z praktycznych wskazówek, bo po to piszę, żeby Tobie podróżować tam było łatwiej

 .

Długa jest na około 60 km, w najszerszym miejscu ma 2 kilometry, w najwęższym 600 metrów. I jest unikalnym miejscem w Polsce, bo tylko Mierzeja Helska może się z nią urodą równać. Piszę o Mierzei Wiślanej. Nie byłam tam od wieków, więc jadąc 2 sierpnia 2009 roku na jednodniową wycieczkę z Gdańska, odkryłam ją na na nowo. I nie żałuję, choć i zganić wiele rzeczy tu się należy.


Wyruszamy z Gdańska. Za nami pozostaje rezerwat Ptasi Raj w Górkach Wschodnich, gdzie na 188 hektarach wegetuje 320 gatunków roślin i gniazduje ponad 200 gatunków ptaków. Zostawimy go na inny dzień, bo byśmy mu ubliżyli, gdybyśmy mu poświęcili tylko godzinę. To za mało czasu, więc o nim będzie w kolejnych odcinkach bloga.


Do Sobieszewa docieramy bez korków, choć to niedziela, pogoda wspaniała, a lato w pełni. Korek zaczyna się dopiero kilkadziesiąt metrów przed przeprawą przez Martwą Wisłę. Szczęśliwie mam zaufanie do naszych dróg, bo inaczej pewnie bym moją "renówką" nie wjechała. Most składa się z klepek, które uginają się pod wpływem wjeżdżającego na nie samochodu, cichutko jęczą i podejrzanie się ruszają. Przekonuje mnie jednak tablica, która głosi, że na most wpuszczają tylko autobusy z zajętymi miejscami.


Jedziemy... chwila niepewności i po bólu. Jesteśmy w Sobieszewie – piękna plaża, sporo turystów – ponoć wspaniałe miejsce dla naturystów. Nie spotykamy ani jednego, sami tekstylni.
Kilka kilometrów drogą asfaltową przez las i kolejna atrakcja – przeprawa promowa przez przekop Wisły. Czemu nikt na Boga nie pomyślał, by wybudować tutaj most?! Stoimy karnie w sznurze aut. Powoli atmosfera staje się familijna, zwłaszcza, że prom pływa jeden, wchodzi na niego około 30 samochodów, a chętnych sporo. Czekamy więc wszyscy cierpliwie. Ktoś wyciąga z samochodu kocyk i rozkłada na trawie obok drogi, ktoś inny gra z dzieckiem w piłkę na poboczu. Wokół samochodów kręci się pan, który koniecznie chce nam sprzedać jakieś płyty. Wtórują mu dwie młode dziewczyny, zbierające fundusze na chore dzieci. Czas więc upływa miło. Można też zrobić zakupy przy stojącym obok stoisku z bursztynową biżuterią. Tylko pojawiające się na drugim pasie samochody wskazują, że prom przypłynął, a dzięki temu nasz czas przeprawy zbliża się wielkimi krokami. Nie wszyscy wytrzymują, część aut zawraca w stronę Gdańska.

Wreszcie prom jest. Podłechtani możliwością zobaczenia z bliska Mewiej Łachy po drugiej stronie Wisły, wjeżdżamy. Za samochód płacimy 10 zł, na piechotę taniej – 2 zł, na rowerze 3 zł. Prom nie ma własnego napędu, jest promem linowym, prowadzonym przez linę zamocowaną z obu stron rzeki. Jego napędem jest holownik "Kleń", który płynie obok. Przeprawa trwa około 10 minut. Potem dowiadujemy się, że jest to największy tego typu prom pływający na Wiśle.


W Mikoszewie, tuż po drugiej strony przeprawy zaczyna się trasa kolejki wąskotorowej. Tory zarastają trawą. Dopiero po powrocie do Gdyni dowiaduję się, że kolejka chodzi i jest atrakcją mierzei. To fajnie - szkoda tylko, że tak mało o niej wszędzie informacji...


Ciekawa jest natomiast położona w pobliżu Mikoszewa Mewia Łacha. Powstała, by chronić kolonie lęgowe rzadkich gatunków rybitw, miejsc lęgowych, odpoczynku i żerowania ptaków. Prowadzi do niej wąska droga, niedaleko od przeprawy promowej, w prawo.


Jedziemy dalej. Jantar to całkiem spore letnisko. Pełne turystów, a znane szczególnie z Mistrzostw Świata w Poławianiu Bursztynu. Niestety, w tym roku były w lipcu, więc mijamy całkiem sympatyczną miejscowość. Czas goni nas na tyle, że nie poświęcamy wiele uwagi Stegnie, mijamy też Muzeum Stutthof, choć z pewnością tu wrócimy i opiszemy w blogu, w Kątach Rybackich zatrzymujemy się na obiad. No bo jak tu na "rybnych" terenach nie zjeść ryby. Fundujemy sobie dwie porcje z frytkami i surówką. Rachunek jak na niewielką smażalnię mocno wygórowany – blisko 70 zł. Trudno...

Teraz naszym celem jest Krynica Morska, dawniej osada o charakterze rybackim, dziś spory ośrodek turystyczny. Są tu prawdziwe tłumy ludzi i ceny wzięte chyba z Księżyca. Za parking w pobliżu mola spacerowego zapłacić trzeba 10 zł. To cena za 2 godziny, bo taksy za 1 godzinę w ogóle nie ma.
Krynica Morska jest sympatycznym i zadbanym miejscem. Główny cel przechadzek stanowi króciutkie betonowe molo. Odpływają stamtąd statki do Fromborka. Trasa Krynica-Frombork-Krynica to 42 zł (ulgowo 30 zł) za osobę. Za rejs w jedną stronę z Krynicy do Fromborka zapłacić trzeba 31 zł (ulgowy 22 zł).
Na uznanie zasługuje biuro informacji turystycznej. Namiot rozpięty jest w pobliżu mola spacerowego. Pod nim dwaj kompetentni młodzi panowie, wręczający chętnym mapy, ulotki, informatory. Bezpłatnie, oczywiście. Życzę innym miastom, by taka informacja też i u nich funkcjonowała nawet w niedzielę i nawet po godz. 17.
Krynica Morska to miła, choć mocno zatłoczona miejscowość. Są tu trzy porty: dwa rybackie (od strony zalewu i od strony morza) oraz port pasażerski i jachtowy (nad zalewem), największy po stronie polskiej.
Atrakcję miasta stanowi latarnia morska - wybudowana na wydmie o wysokości 29 m n.p.m. daje światło widoczne z odległości 18,5 mili morskiej. Wysokość wieży 26,5 m. Do 1945 roku istniała w tym miejscu latarnia z 1895 roku, która to została wysadzona przez wycofujących się pod koniec wojny hitlerowców.


Czas na powrót. Do usłyszenia wkrótce.
A jeszcze jedno, gdyby ktoś chciał wiedzieć ile kilometrów dzieli go w jakimkoliwek miejscu na Mierzei od Krynicy Morskiej, to się nie dowie. Na całej trasie od Sobieszewa po Krynicę nie ma ani jednej tablicy informującej o odległościach do kolejny miast.


Iguana Cool

Dodano: 09.02.2010 11:21
Ostatnia aktualizacja: 25.06.2019
Miejsce: Polska » Pomorze Środkowe i Kaszuby » Krynica Morska

Komentarze: 0

Wersje językowe

urlopletter

Zapisz się na nasz newsletter, to nie kosztuje.
Zobacz archiwum
Ważne! Nikomu nie udostępniamy Twojego adresu

Kursy walut

EUR
4.25
USD
3.73
CHF
3.82
GBP
4.75
Średnie kursy, 25-06-2019
Żródło: NBP

Zasady cookies

Nasz portal używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.